Menu
Makijaż

Revlon Colorstay – kultowy podkład – czy wciąż jest idealny?

Podkład do twarzy Revlon

Revlon Colorstay to prawdopodobnie jeden z najbardziej znanych podkładów do twarzy, po który sięgają kobiety w każdym wieku. Producenci, chcąc sprostać zmieniającym się oczekiwaniom, wciąż starają się udoskonalić jego formułę. Na przestrzeni lat zmieniały się konsystencja, paleta kolorów, skład, szata graficzna. Czy kultowy Revlon wciąż jest tym kosmetykiem, który pokochały miliony kobiet na całym świecie?

Historia marki jest tak kolorowa, jak jej kosmetyki. Choć rozgłos zyskała dzięki lakierom do paznokci, w szybkim czasie podbiła rynek za sprawą kolejnych kosmetyków. Dziś w jej portfolio odnajdziemy produkty do pielęgnacji włosów i kolorowe, wśród których najbardziej cenione są kosmetyki o przedłużonej trwałości, z linii ColorStay. Utrzymują się przez wiele godzin, nie ścierają się – i to właśnie ich trwałość powoduje, że podkłady z tej serii do dziś są chętnie wybierane przez kobiety.

Revlon ColorStay – bestseller, który zna każda kobieta

Revlon ColorStay, czyli znana wszystkim seria podkładów do twarzy, zmienia się w zasadzie cyklicznie. Niekiedy modyfikowany jest skład, innym razem paleta odcieni, zmiany nie omijają również konsystencji i samego opakowania oraz szaty graficznej. Zmiany, zmiany, zmiany… nie jestem ich fanką, ponieważ uważam, że jeśli produkt jest dobry, wystarczy go delikatnie udoskonalać, zamiast fundować totalną metamorfozę, która nie zawsze oznacza coś dobrego. A jak jest tym razem?

Revlon Colorstay

Jak już wspomniałam, z pewnością podkłady Revlona zna niemal każda kobieta. Te, które pozostały mu wierne na przestrzeni lat, dobrze wiedzą, że ma za sobą lepsze i gorsze czasy. Debiut był doskonały! Podkład wychwalano za idealne krycie, trwałość, jakość wykończenia. Doceniano bogatą paletę barw i konsystencję, która świetnie stapiała się ze skórą. Makijaż zachowywał świeżość przez wiele godzin, co nie było wcale tak oczywiste, jeśli chodzi o ówczesne podkłady.

Ostatnią głośną metamorfozę podkład przeszedł w 2013 roku, choć doceniano jego formułę i konsystencję, to narzekano na brak… pompki. Po dwóch latach producent wypuścił jednak nową linię podkładów, a pompka powróciła już na dobre, jednak pojawiły się wówczas zastrzeżenia co do konsystencji i kolorów.

Obecnie podkłady Revlon – zarówno do cery tłustej, jak i suchej, zapewniają świetne krycie i trwałość. Wydaje się również, że są bardziej wydajne. Niewielkim zmianom uległa szata graficzna, która moim zdaniem jest teraz bardziej czytelna. Tym, na co koniecznie trzeba zwrócić uwagę są kolory. Nie odpowiadają one znanej wcześniej palecie odcieni, dlatego nie kupujmy ich w ciemno, z przyzwyczajenia i testujmy, mając na uwadze, że kolor po kilku minutach delikatnie ciemnieje. Revlon Normal/Dry Skin (Natural Finish) to wybór spośród 24 odcieni, natomiast Combination/Oily Skin aż 43. Jest więc w czym wybierać, prawda? 🙂

Revlon ColorStay – poznaj zalety kultowego podkładu

Revlon ColorStay – mimo wszystko zawirowań i perturbacji – należy do tych kosmetyków, do których wracam z ogromnym sentymentem. Jego najnowsza odsłona chyba najbardziej przypomina mi pierwszy podkład – okrzyknięty zresztą kosmetykiem wszech czasów. Jest naprawdę trwały, skóra wygląda nieskazitelnie przez cały dzień. Wróciły też jego pierwotne właściwości kryjące, a właśnie dobre krycie jest dla mnie najważniejsze przy wyborze podkładu.

Ogromny plus za to, że Revlon występuje w dwóch wersjach: do cery mieszanej i tłustej oraz normalnej i suchej, a odcienie pasują do rożnych karnacji i typów skóry. Dzięki tak zróżnicowanej palecie barw, każda z kobiet znajdzie kolor idealny dla siebie. W pierwszej kolejności zwróćmy jednak uwagę na typ cery – różnice pomiędzy podkładami dedykowanymi cerze tłustej, a suchej, są naprawdę znaczące. Cerze mieszanej i tłustej – Combination/Oily polecany jest podkład beztłuszczowy, który daje matowe wykończenie. Z kolei podkład do cery normalnej i suchej, czyli Normal/Dry – daje półmatowe, naturalne wykończenie, a do tego nawilża skórę.

Podkłady Revlon Colorstay – do każdego typu cery

Revlon ColoStay – korzyści i właściwości:

  • trwałość (24 godziny)
  • bogata paleta odcieni,
  • zróżnicowanie podkładu ze względu na typ cery,
  • filtr ochronny SPF,
  • idealnie kryje niedoskonałości,
  • przyjemna konsystencja, która stapia się ze skórą,
  • nie ściera się i nie spływa przez wiele godzin,
  • nie zmienia koloru w ciągu dnia,
  • możliwość budowania krycia i intensywności koloru,
  • świetnie współgra z wszelkimi kosmetykami sypkimi.

Najlepsze podkłady do twarzy

Revlon ColorStay – powrót do pierwowzoru

Revlon Colorstay – w moim przekonaniu – po różnorakich metamorfozach obecnie ma zbliżoną formułę do pierwowzoru, który zapewnił mu udany debiut. Otrzymujemy pełne krycie, matowe wykończeniu i trwałość. Na plus oceniam to, że nie jest tak „ciężki” jak niegdyś. Sprawia wrażenie lżejszego, przez co komfortowo się nosi.

Przemawia do mnie również nowa szata graficzna. Od razu wiadomo, jakiemu typowi urody jest dedykowany. Czarna szata – cera tłusta i mieszana, a szata z białymi detalami – do skóry normalnej i suchej. Wyraźne są również oznaczenia kolorów oraz filtrów. Normal/Dry Skin SPF 20, a Combination/Oily Skin SPF15.

Podsumowując, test podkładu Revlon ColorStay do cery mieszanej i tłustej, na mojej skórze wypadł pozytywnie. Perfekcyjnie zatuszował niedoskonałości oraz cienie pod oczami, a przy tym ujednolicił kolor skóry, nie zapychając porów i nie tworząc efektu maski. Świetnie współgra z pozostałymi kosmetykami (zwłaszcza sypkimi), a makijaż prezentował się idealnie przez około 12 godzin. Później wymagał niewielkich poprawek w strefie T, jednak efekt i tak przerósł moje oczekiwania.

Często słyszę stwierdzenia, że podkłady Revlona albo się kocha albo nienawidzi. Nie mogę się z tym zgodzić, bo ja jestem raczej pośrodku tych opinii. ColorStay kocham za trwałość i świetną jakość krycia, jednak przy dłuższym (i codziennym) używaniu podkładu obciąża on skórę, a nawet mocno wysusza. Co prawda, w mojej kosmetyczce nie zajmuje miejsca honorowego, ale sięgam po niego przy okazji „wielkich wyjść” – wtedy mam pewność, że skutecznie przykryje wszelkie niedoskonałości, ale też utrzyma się na skórze przez długie godziny. A Wy? Znalazłyście już swój podkład idealny?

Brak Komentarzy

    Zostaw Odpowiedź

    Pozostając na stronie zgadzasz się na użycie plików cookies Więcej

    The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

    Close