Menu
Pielęgnacja

Glamglow – Glowstarter i Glowsetter – poczuj lato na swojej skórze

Glamglow – Glowstarter i Glowsetter – wakacyjne rozświetlenie

Glamglow – Glowstarter i Glowsetter – oto mój wakacyjny fenomen. Produkty z obu serii pokochałam za nieziemski efekt! Bez filtrów, bez Photoshopa – za to z całą gamą składników, które sprawiają, że cera wygląda zjawiskowo. Zero niedoskonałości! Koniecznie musisz wypróbować kosmetyki, z których korzystają gwiazdy Hollywood. Zabłyśnij w wakacje – podaruj swoje skórze nowe życie, piękny blask i nową energię.

Jeśli czytając wstęp pomyślałaś, że przesadzam i nadmiernie zachwycam się kolejnymi kosmetykami, to powiem Ci jedno: przetestuj na własnej skórze. Jestem niemal pewna, że przyznasz mi rację, choć i ja muszę przyznać, że żadna inna marka nie wywołuje u mnie takich emocji jak Glamglow. I gdy tylko wypuszcza na rynek kolejne nowości kosmetyczne, moja euforia nie zna granic i łudząc się, że będę pierwsza,  robię wtedy wszystko, by przetestować je szybciej niż gwiazdy z czerwonego dywanu.

Glamglow Glowstarter – cera muśnięta słońcem

Glamglow Glowstarter Mega Illuminating Moisturizer to ultranawilżający krem do twarzy, który rozświetla cerę, a jednocześnie – w gorące dni – hamuje wydzielanie sebum i zapobiega błyszczeniu się skóry. Skóra jest więc idealnie nawilżona, ale nie przetłuszczona I co najważniejsze – krem wykazuje właściwości koloryzujące, dzięki czemu ten jeden kosmetyk zastąpi Ci podkład, puder i rozświetlacz. Im skromniejszy makijaż w wakacyjne miesiące, tym lepiej dla Twojej skóry!

Glamglow Glowstarter Mega Illuminating Moisturizer

Zacznijmy jednak od początku. Przede wszystkim krem do twarzy Glowstarter ma wygładzić skórę i ujędrnić ją. Tylko wtedy złocista poświata będzie mogła dodać Ci uroku w całej swojej okazałości. Substancje odżywcze, m. in. kwas hialuronowy odpowiedzialny jest za nawilżenie. A perłowe drobinki otulają skórę promiennym wykończeniem, tym samym sprytnie ukrywając niedoskonałości. Przy całej swojej skuteczności wizualnej, nie sposób nie docenić składu i bogactwa składników odżywczych – prosto z natury. Znajdziemy w nim m. in.: ekstrakt z alg, olejek jojoba, wyciąg z zielonej herbaty, masło shea, olejek z pestek jabłek, wyciąg z ogórka., mikę,  tlenki żelaza czy dwutlenek cyny. Połączenia tych składników, przy regularnym i długofalowym stosowaniu, działają na skórę przeciwstarzeniowo, odbudowująco, rozświetlająco. Chronią ją przed zanieczyszczeniami i szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.

Glowstarter Mega Illuminating Moisturizer jest kosmetykiem idealnym na lato, gdy gruba warstwa makijażu nie jest wskazana. W modzie jest lekki makijaż, wręcz niewidoczny. Jeśli więc nie chcecie nakładać jako bazy kremów nawilżających, a w dalszej kolejności podkładów i rozświetlaczy, koniecznie zainwestujcie w produkt Glamglow. Możecie wybierać spośród odcieni: Sun Glow, Nude Glow oraz Pearl Glow – każdy z nich charakteryzuje się nieco innym rodzajem wykończenia, dlatego jeśli lubicie słoneczny blask wybierzcie Sun, a jeśli preferujecie perłowe tony, zdaje się, że Pearl spełni Wasze oczekiwania. Ja postawiłam na odcień Nude, który w mojej ocenie daje efekt matowo-satynowo-perłowy i najbardziej naturalny.

Ogromnym atutem tych kremów jest ich konsystencja: lekka, bez uczucia lepkości i tłustego filmu, bardzo szybko się wchłania. Urzekający jest też zapach – przywodzi na myśl wyłącznie wakacyjne skojarzenia. Efekt delikatnie mokrej skóry jest celowy – tym sposobem przywracana jest jej energia  i siły witalne. Świetlista poświata jest jednak tym, za co pokochałam ten krem najbardziej.

Glamglow Glowsetter – mgiełka na orzeźwienie. Utrwal piękny wygląd

Glamglow Glowsetter, czyli mój numer jeden w kategorii kosmetyków utrwalających makijaż. O ile krem Glowstarter z powodzeniem można wykorzystywać jako bazę pod make-up, o tyle Glowsetter nie ma sobie równych, jeśli chodzi o jego utrwalenie.

Nie biorę pod uwagę wyłącznie siły i mocy utrwalenia, ale jeszcze właściwości dodatkowe. Glowsetter Makeup Setting Spray ma formę nawilżającej mgiełki, która w upalne dni przynosi również orzeźwienie. Na powierzchni skóry powstaje niewidzialna powłoka, która ochrania i makijaż, i skórę, a jednocześnie powoduje, że nawet najbardziej zmęczona cera wygląda na wypoczęta, promienną i idealnie wygładzoną. Pełen wachlarz składników mineralnych, witamin, kompozycji zielonej, białej i czerwonej herbaty, działa na skórę niczym kompres chłodzący i energetyzujący. Nie wiem, jak dla Was, ale dla mnie, wszelkiego rodzaju mgiełki, to letni niezbędnik. Zajmują honorowe miejsce w mojej torebce.

Glamglow Glowsetter Makeup Setting Spray

Jeśli jeszcze nie wiecie, dlatego tak ekscytuje się kosmetykami marki Glamglow, to dodam, że jej produkty jeszcze do niedawna zarezerwowane były wyłącznie dla gwiazd Hollywood. Używali ich najlepsi wizażyści i to wyłącznie w świecie wielkich produkcji filmowych, estradowych i innych. Dopiero w 9 lat temu, czyli w 2011 roku, kosmetyki stały się powszechnie dostępne. Założenie jest proste: mają dawać natychmiastowy efekt, bezinwazyjnie poprawiać urodę i prezentować się fenomenalnie w blasku fleszy. Technologia przedłużonego działania ma zagwarantować cerę bez skazy, przez długie godziny. Jestem ciekawa czy marka Glamglow jest Wam znana i tak jak ja, na widok jej kosmetyków wpadacie w euforię? A może właśnie teraz ją poznałyście i zechcecie wypróbować jej kosmetyków? Czekam na Wasze recenzje!

Brak Komentarzy

    Zostaw Odpowiedź

    Pozostając na stronie zgadzasz się na użycie plików cookies Więcej

    The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

    Close