}

piątek, 12 kwietnia 2019

Origins, Nowe udoskonalone maski DRINK UP Intensive Overnight & 10 Minute Hydrating Mask

Maski Origins królują na moim blogu. Nie wiem doprawdy jak nie mogłam dotąd napisać o bestsellerowej
masce - Drink Up - nawilżającej z awokado. Nie był to chyba przypadek bo oto mamy jej udoskonaloną
wersję, ze szwajcarską wodą lodowcową i superfoods a jako bonus maskę Drink Up Intensive na noc!


"Sucha i odwodniona skóra to niestety efekt uboczny moich częstych podróży. Awokado i kwas hialuronowy zawarte w masce ORIGINS DRINK UP INTENSIVE 
w ciągu nocy potrafią wiele zdziałać. A towarzyszący im zapach naturalnych 
olejków pozwala dłużej zostać na krańcach świata"
                                                                                                                                                                              Martyna Wojciechowska 





Drink Up Intensive Overnight Hydrating Mask

Z awokado i wodą z lodowca

Jedna z najlepszych masek nawilżających jakie znam, teraz o udoskonalonej formule - nowa, Orgins
Drink Up Intensive - została wzbogacona o wodę ze szwajcarskiego lodowca, kwas hialuronowy oraz
masełko z awokado. Treściwa, gęsta, wręcz kremowa maska dostarcza skórze cennych substancji dla
72-godzinnego nawilżenia. Woda z szwajcarskiego lodowca pochodzi z krystalicznie czystego regionu
Engadine w Alpach Szwajcarskich. Bogata w minerały sprzyja zachowaniu równowagi fizjologicznej
skóry, natychmiast i długotrwale nawilża. Masło z awokado odżywia skórę a olejek regeneruje i czyni
ją promienną. Olejki z awokado i pestek moreli głęboko i błyskawicznie rozprowadzą po spragnionej
 nawilżenia skórze zgromadzone rezerwy substancji nawilżających oraz pomogą zbudować zapasy na
dzień następny. Mieszanka esencjonalnych olejków z moreli, pomarańczy, czarnej porzeczki i róży koi
umysł i skórę. Nadaje też masce specyficznego owocowego zapachu, aż chce ją się zjeść! Wodorosty
 z morza japońskiego pomagają naprawić barierę ochronną skóry zapobiegając jej odwodnieniu w
przyszłości oraz oznakom przedwczesnego starzenia. Do tego znany kwas hialuronowy - naturalnie
występująca substancja zwilżająca, ujędrnia naszą skórę. Ta jakże ultrabogata maska polecana jest
do stosowania na noc, nie potrzeba już nam kremu. Cienka warstewka jak pierzynka otula skórę i
od momentu nałożenia koi ją, zwłaszcza po dniu na mrozie, wietrze czy przebywając w klimatyzacji.
Wyśmienita dla bardzo, ale to bardzo przesuszonej skóry, by rano się obudzić z gładką, promienną i
przede wszystkim mega nawilżoną cerę. Nawet najbardziej wrażliwa i wymagająca skóra będzie
dopieszczona, odprężona, odświeżona i jędrniejsza. Używać według uznania, potrzeby i chęci :)





Drink Up 10 Minute Hydrating Mask

Z morelą i wodą z lodowca

A gdy potrzeba Wam natychmiastowego zastrzyku nawilżenia kłania się maska Drink Up 10 Minute.
Ta nowość błyskawicznie zwiększa poziom wilgoci, dostarczając przesuszonej skórze nawilżenia z
pomocą wody ze szwajcarskiego lodowca i kwasu hialuronowego. Jak widać bardziej śmietankowa,
lżejsza od Intensive, jaśniejszego kolorku maska działa jak nawilżająca płachta. W krótkim czasie
zapewni naszej skórze 24-godzinne nawilżenie, zniweluje szorstkość, suche skórki, rozjaśni cerę.
Skład jest bardzo podobny jak u jej siostry, ale główną rolę grają tu morele. Jej zapach jest również
morelowy, niczym koktajl pobudza naszą skórę i zmysły. Pozyskiwany z pestki moreli olejek zawiera
nienasycone kwasy tłuszczowe oraz witaminy A i E - doskonały do skóry wrażliwej, dojrzałej i suchej -
spowalnia utratę jędrności i matowienie skóry oraz zapobiega powstawaniu zmarszczek mimicznych.
   Wespół z kwasem hialuronowym zatrzymuje wilgoć w obrębie skóry, uelastyczniają ją i nadaje
zdrowy wygląd. Mamy tu także wodę ze szwajcarskiego lodowca i liczne owocowe olejki, które
odświeżają skórę i nasycają ją cennymi wartościami. Lekkie formuły masek, bez parabenów, ftalanów,
laurylosiarczanu sodu, glikolu propylenowego, olej mineralnych, DEA, wazeliny, parafiny etc., bardzo
skuteczne i bezpieczne dla naszej skóry gwarantują niebywałą przyjemność w stosowaniu, zero
podrażnień i nieocenione efekty. Ponadto łatwość aplikacji - ta nie wymaga dużo czasu, jej nadmiar
można wmasować w skórę, bez konieczności spłukiwania. Maska gasi pragnienie naszej skóry,
nawilża ją widocznie i namacalnie, skóra jest miła w dotyku, wręcz aksamitna, jasna i sprężysta.
Taki zabieg dwa razy w tygodniu lub przed ważnym wyjściem jest jak szklana wody z cytryną rano.


Nowe, jeszcze lepsze maski od Origins są teraz w nowych 75 ml tubkach , bardziej atrakcyjnej cenie (89 zł) oraz
 w pojemności podróżnej (49 zł/30 ml). Waszej uwadze polecam także nowości odżywiającej serii grzybkowej
Mega-Mushroom a do ust nawilżające, kwiatowe balsamy i pomadki Blooming - Sheer Balm i Bold Lip.

       Inne maski Orgins, o których pisałam:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!