}

niedziela, 17 marca 2019

Benefit, Korektory Boi-ing

Testy, testy, korektory, korektory. Marka Benefit słynie wprawdzie z produktów do brwi, ale ma w 
swojej ofercie również korektory. Dawno, dawno temu pokochałam korektor Fake Up, był sobie 
także korektor Eraste Paste i Boi-ing. W sumie mamy dziś cztery korektory do zadań specjalnych!


Nawilżający korektor Boi-ing Hydrating

subtelne, delikatne krycie, lekka formuła


Ów wspomniany Fake Up dostał nowe ubranko, 6 odcieni i ta sama wyjątkowa formuła została 
zachowana. Korektor w sztyfcie, który składa się z dwóch części - zewnętrznej wazelinowej oraz 
wewnętrznej z pigmentem - nawilża i wygładza plus wyrównuje koloryt skóry i rozprasza światło. 
Jego lekka konsystencja, kremowa, lekko tłustawa świetni sprawdzi się pod oczy, gdzie skóra jest 
wyjątkowa delikatna i cienka. Korektor Boi-ing Hydrating ukrywa cienie pod oczami po ciężkiej 
nocy i widocznie wygładza drobne zmarszczki. Bogaty w witaminę E i ekstrakt z nasion jabłoni 
maskuje zasinienia, kamufluje drobne linie, zapewniając gładką, jedwabistą skórę a przy tym nadaje 
wyjątkowo naturalne wykończenie. Kryje subtelnie, przepięknie rozjaśnia skórę. Mój odcień nr 02, 
ma żółtawe zabarwienie dzięki czemu skóra zyskuje zdrowy i świeży wygląd. Wklepuję go palcem 
serdecznym i chwilkę czekam by się wchłonął. Korektor nie zbiera się w zmarszczkach, ani się nie 
waży. Udowodniono, że utrzymuje skórę nawilżoną przez 6 godzin, niemniej nie zapewni Wam 
wielogodzinnego krycia, można go oczywiście delikatnie przypudrować. Znika naturalnie, skóra 
jakby go chłonęła. Jest bardzo lekki, przyjazny dla wrażliwej skóry, poręczny, idealny do torebki!


  

Rozświetlający korektor Boi-ing Brightening

maskujący, wyrównujący koloryt cery korektor


 Boi-ing Brightening, czyli prawdziwy cudotwórca! Korektor w kremie znany niegdyś jako Eraste 
Paste (te same kolory i formuła), w małym zgrabnym pudełeczku. Ma większą moc od poprzednika, 
bowiem tuszuje również niedoskonałości a dzięki skoncentrowanej, kremowej formule możecie 
pożegnać się z oznakami stresu i zmęczenia! Korektor jest gęsty i zapewnia profesjonalne krycie
 a charakterystyczne zabarwienie w tonacji melonowej retuszuje cienie pod oczami. Ten korektor 
głównie jest pisany na problemy w okolicach oka, rozświetla zmęczoną skórę. Wyśmienicie kryje
 wszelkie niedoskonałości, nierównomierny koloryt. Przywraca jasne spojrzenie, lubię go nakładać i 
na powieki i w kąciki oka - palcem - pięknie stapia się ze skórą, formuła pod wpływem ciepła gładko 
się rozprowadza. A przy tym jest mega delikatny, nie obciąża skóry, nie zastyga też na kamień. Nie 
migruje w ciągu dnia, trwałość i jego pigmentacja jest najwyższych lotów! Pod oczy ideał, można
śmiało go używać do całej twarzy. Jeszcze jaśniej, jeszcze piękniej, zmęczone oczy - idą precz! :)




Korektor o przemysłowej mocy Boi-ing Industrial Strength

profesjonalny korektor maskujący


Ten kultowy już korektor to świetny kamuflaż. Wyjątkowo trwały, wszystko ukryje co nam się 
marzy. Od uciążliwych cieni pod oczami, po drobne skazy i odbarwienia a także trądzik, pryszcze,
drobne zmartwienia czy oznaki szalonej nocy! Wcześniej znany po prostu jako Boi-ing zachował 
wszystkie najlepsze cechy: profesjonalne krycie oraz matowe wykończenie. Jego formuła również 
jest kremowa, ale cięższa - stąd wpierw nanoszę go palcem a następnie wtłaczam w skórę za pomocą
gąbeczki. Buduję w ten sposób stopień krycia i uzyskuję najbardziej pożądany efekt. Benefit poleca
użycie szczoteczki, ale tej metody nie sprawdzałam, więc za nią nie ręczę. U mnie, w trudniejszy
czas Industrial Strenght sprawdza się super, trafia w samo sedno gdy mam problem pod tytułem 
pryszcz a i w kącikach nosa (idealny do przebarwień) jest doskonały. Maskuje, ale nie tworzy maski,
nie przesusza skóry. Polecam na cięższe przypadki, jest wprost nie do starcia i zawsze do usług! ;)





Lekki jak mgiełka korektor Boi-ing Airbrush

korektor oferujący krycie lekkie do średniego


Na koniec nowość wśród korektorów - Boi-ing Airbrush! Korektor dający wyjątkowy efekt rozmycia, 
lekki jak mgiełka! Kremowa konsystencja, puszysta, naładowana pęcherzykami powietrza, zapewnia 
krycie transparentne do średniego, w sam raz do dziennego makijażu lub gdy nie używamy podkładu. 
Korektor jest ledwo co widoczny na skórze, naturalnie się z nią stapia, zapomnijcie więc o filtrach i 
photoshopie ;) Udoskonala cerę, nadaje się do kamuflowania ciemnych cieni i podkrążonych oczu
 oraz drobnych linii mimicznych. Ukryje także przebarwienia, czy oznaki zmęczenia, nieregularny 
koloryt cery. Nanoszę go wręcz w ciemno, gdy się spieszę. Palcem, gąbeczką, to nieistotne. Korektor 
jest bardzo łagodny dla skóry, wygładza ją w magiczny sposób, efekt jest satynowy. Nie rzuca się 
zatem w oczy, utrzymuje się przez 10 godzin bez poprawek i jest uwaga! wodoodporny. Wprost 
doskonały dla każdego na wszelkie problemy. Polecam go w cieplejsze dni, nie rozpłynie się ;)




 Nowa, kolorowa szata kolorystyczna, poza tym korektory Boi-ing dostępne są w sześciu odcieniach i
 w jednej cenie 117 zł. Zwracam jednak Waszą uwagę na odcienie - wszystkie cztery to numer 2 a 
różnica kolorystyczna jest widoczna - jedne wpadają w tony żółte, drugie w beżowe i bardziej 
złociste. Dla bladych cer najlepszym wyborem będzie myślę najjaśniejszy odcień - jedynka.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!