}

środa, 21 listopada 2018

Clinique, Podkłady Even Better vs Even Better Glow

Kolejny podkład a nawet dwa biorę we szranki. Clinique Even Better Makeup vs Even Better Glow. 
Jedna marka, dwa wykończenia, maskują i zapobiegają przebarwieniom. Czy może być lepiej? ;)
  

Czy wiecie, że co czwarta kobieta ma dziś problem z hiperpigmentacją? W skrócie oznacza to po
prostu intensywniejszą barwę skóry w niektórych miejscach. Hiperpigmentacja jest często pierwszą
oznaką starzenia się skóry, skutkiem szkodliwego działa promieni słonecznym czy pozostałościami
po trądziku. Dla wielu z nas ciemniejsze punkty i przebarwienia (nie mylić ich z piegami) stanowią
taki sam problem, jak i zmarszczki a bywa, że i większy. W rzeczywistości jedno z badań ujawniło, 
że nierówny odcień skóry jest drugim pod względem ważności problemem po liniach i zmarszczkach
z jakim przyszło nam się borykać. Mimo stosowania przez okrągły rok kremów z filtrem mnie to też
dotyka. Nie spędza mi to snu z powiek, ale dbam o swoją skórę i jak większość kobiet chcę dobrze
 wyglądać :) Czy to w makijaży czy bez, powinnyśmy dobrze czuć się w swojej skórze. Eksperci
Clinique Laboratories proponują nam skuteczną technologię produktów do makijażu - oferując
linię kosmetyków, które eliminują skutki przebarwień od razu a z czasem pomagają też znaczenie
ograniczyć ich przyczyny. Przedstawiam dwa rozwiązania, jedno starsze, drugie to świeżynka :)



Even Better Makeup SPF 15


 Ten podkład jest już kultowy, wyrównuje koloryt skóry, jest niebywale lekkie i beztłuszczowy.
Better Makeup (149 zł/30 zł) to pierwszy opracowany przez dermatologów produkt do makijażu 
Clinique, który przy systematycznym stosowaniu pomaga zmniejszyć widoczność przebarwień.
 Podkład natychmiast tuszuje przebarwienia skórne, nadając skórze równomierny odcień. To za 
sprawą szeregu składników aktywnych i cennych minerałów. Koktajl silnych przeciwutleniaczy, 
zawierający wysoce aktywną witaminę C rozjaśnia cerę, w połączeniu z witaminą E, ekstraktem z 
drożdży, naturalnym wyciągiem ze skórki grapefruita i ekstraktem z białej brzozy eliminuje widoczne
oznaki uszkodzeń słonecznych, ciemne plamy, przebarwienia związane ze starzeniem się, tak zwane 
plamy starcze czy potrądzikowe. Natomiast mineralna formuła nadaje skórze jaśniejszy, doskonale 
równomierny odcień. Złogi melaniny powoli są uwalniane, usuwane, a jednocześnie hamowane jest 
powstawanie kolejnych plam. Efekty widoczne są już po 4 do 6 tygodniach regularnego stosowania.




Podkład  ten przeznaczony jest dla każdego rodzaju skóry, szczególnie mieszanej. A w celu ochrony 
przed widocznymi skutkami promieniowania UV zawiera filtr SPF 15 o szerokim spektrum działania - 
mieszankę chemicznych (salicylan oktylu) i fizycznych (tlenek cynku i dwutlenek tutanu) filtrów UV. 
Cera staje się wyrównana i czysta, dzięki czemu wygląda młodziej i bardziej świeżo dzień po dniu.
Dostępny w 28 odcieniach (odcienie podkładów dla 98,5% tonów skóry), do wyboru ciepłe CN i 
zimne tony WN. Do jasnej karnacji jak moja polecam odcienie alabaster CN10 i ivory CN28, 
Podkład został umieszczony podobnie jak wersja Glow w plastikowej buteleczce, bez pompki,
przed użyciem dobrze wstrząsnąć. Aplikuje się bez problemu, ja wybieram gąbeczkę. Zapewnia 
średnie krycie i matowe wykończenie na długo. Nie trzeba go wiele by zakryć to co trzeba, nie 
podkreśla niedoskonałości takich jak suche skórki, co w przypadku matowych podkładów się 
zdarza. Nie ściera, nie wchodzi w pory i nie wymaga w ciągu dnia poprawek, jest bardzo trwały. 
Bezapachowy, przebadany dermatologicznie, nie uczula, ujednolica koloryt skóry i co istotne
pielęgnuje :) Daje poczucie komfortu i gwarantuje nieskazitelność cery. W celu podtrzymania 
osiągniętych rezultatów poleca się stosować wraz z Even Better Clunical Dark Spot Corrector.






Even Better Glow Light Reflecting Makeup SPF 15


Podkład ten miał swoją premierę na jesieni ubiegłego roku.  Zaistniał hasłem: "blask, który sprawia, 
że nie potrzebujesz makijażu". Nowy podkład Even Better Glow Light Reflecting Makeup SPF 15 
(149 zł/30ml) dodaje energii zmęczonej skórze, rozjaśnia ją i umożliwia dostosowanie stopnia krycia,
 a także jest odpowiedni dla cery tłustej i mieszanej. Można powiedzieć, że natychmiast udoskonala 
skórę, rozbudza ją i ożywia. Rozświetlające, odbijające światło perłowe pigmenty sprawiają, że 
wszelkie niedoskonałości stają się niewidoczne, a nawet najbardziej szara skóra ma nowy, zdrowy, 
promienny wygląd. W miarę stosowania podkładu złuszczające i rozświetlające składniki tuszują 
przebarwienia i poprawiają ogólny koloryt i fakturę skóry. Główne składniki to pochodna witaminy 
C - o wyjątkowo wysokiej skuteczności rozjaśnia, rozświetla i wyraźnie redukuje widoczność 
przebarwień, spowodowanych działaniem słońca lub bliznami po trądziku. Witamina E jest 
antyoksydantem chroniącym skórę przed uszkodzeniami oksydacyjnymi i działaniem wolnych 
rodników. Kwas salicylowy zapewnia delikatne złuszczanie, które poprawia koloryt, fakturę i 
jasność skóry. Tu również znajdziemy filtr z faktorem 15, o tej porze roku jest w sam raz.





Konsystencja Even Better Glov jest podobna jak u starszego brata, płynna, nie obciąża skóry. Lekka,
nawilżająca, bezolejowa formuła pozwala na dostosowanie stopnia krycia według potrzeb. Podkład
łatwo się rozprowadza, zapewnia krycie od lekkiego po umiarkowane, jak dla mnie jedna warstwa
jest akuratna. Przepięknie wtapia się w skórę, nie zostawia smug, nie osadza się, nie zatyka porów.
Natychmiast sprawia, że skóra jest pełna blasku. Trwałość jak na podkład typowo rozświetlający jest
zadowalająca, w problematycznej strefie T można go przypudrować. Gama kolorystyczna jest bardzo
bogata - 28 odcieni dla każdej karnacji, w Polsce w obu przypadkach dostępnych jest sześć, w moim
posiadaniu cztery, kolejno: ivory, bone, vanilla i zadziwiająco ciemny ecru. Dlatego zanim kupicie
polecam wziąć próbkę, dobrać właściwy odcień i przetestować na własnej skórze. Odpowiednio
dobrany odcień nie będzie odcinał się od koloru skóry na szyi. Nie jeden a trzy pierwsze odcienie
Even Better Glow sprawdziłam na sobie, na jesieni używam tego chłodniejszego odcienia - bone.
Podkład na twarzy wygląda bardzo naturalnie, ładnie wygładza skórę, pobudza ją, nadaje blasku.
Nie zauważyłam aby podkłady oksydowały. Even Better to świetne podkłady dla cer wrażliwych, bez
substancji zapachowych, ftalanów i parabenów. Podkłady z aktywną formułą wydobywające piękno.


Gdybym miała je porównać, krótko i na temat - pierwszy, Even Better - matuje, przywraca bardziej 
 równomierny koloryt, natychmiastowo i z czasem a Even Better Glow - poprawia jasność skóry i ją rozświetla.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!