}

środa, 30 maja 2018

WELEDA, Citrus Body Care & Skin Food

Fala upałów i ja na tej fali płynę... Odświeżające i orzeźwiające zarazem właściwości cytryny pobudzają
 nas i podnoszą na duchu. WELEDA Citrus Body Care to naturalna ochrona przed przykrym 
zapachem ;) Zdradzę Wam także mój mały sekret na szorstką, suchą i popękaną skórę...


"Celem firmy Weleda jest pielęgnowanie, poprawianie i przywracanie zdrowia ludzi. Rozpoczęliśmy 
działalność w 1921 roku jako farmaceutyczne laboratorium z własnym ogrodem roślin leczniczych. 
Dziś Weleda jest światowym, wiodącym producentem holistycznych kosmetyków naturalnych,
 jak również farmaceutyków przeznaczonych do terapii antropozoficznej".

Cytryna stosowana jest w kosmetykach od niepamiętnych czasów. Powszechnie wiadomo, że ten 
kwaśny owoc jest dosłownie wypełniony po brzegi witaminą C i dużą dawką dobrej, żółtej energii. 
Co ciekawe, im bardziej dojrzała jest cytryna, tym bardziej intensywny jest kwas owocowy i tym 
więcej ma właściwości ściągających, oczyszczających i odświeżających, dzięki czemu doda nowej 
energii - od wewnątrz i na zewnątrz. Cytryna rozbudza zmysły, zapewnia nam przejrzystość i łatwość 
myślenia. Świeży aromat cytryny jest równie orzeźwiający, jak jej intensywny kolor. Cała roślina i 
jej owoc nasycone są bardzo cytrusowymi olejkami eterycznymi. Ten cudowny nośnik zapachu 
mają nie tyko jej drobne białe kwiatki, lecz także cenne olejki eteryczne, które występują w skórce, 
miąższu, a nawet w charakterystycznych owalnych liściach. To eksplozja witalności! Drzewo 
cytrynowe pochodzi z północnych Indii, jest wiecznie zielone i jest jedynym drzewem, które 
jednocześnie kwitnie i owocuje niemal przez cały rok. Pojedyncze drzewo może wydać owoce, które
ważą do 1000 kg. Dlatego też cytryna przez wieki cieszyła się reputacją rośliny, która zapewnia 
wysokowydajne i bogate plony.  Do Europy trafiła w średniowieczu. Dziś uprawiana jest na wielu 
kontynentach i krajach, od Chin do Hiszpanii, doskonale czując się na żyznej glebie i w bardzo 
nasłonecznionych miejscach. Ciepłolubna, wygrzewa się na słońcu w temperaturze przynajmniej 
15-30oC. W sprzyjających warunkach może osiągnąć dostojny wiek stu lat. Szklanka wody z 
cytryną rano pozwala nam rozpocząć zdrowo dzień a kosmetyki marki WELEDA dołączają się ;)


Cytrusowy emulsja do ciała

 
Sekretem dojrzewających na słońcu cytryn jest doskonałe gromadzenie wilgoci. Odświeżająca
emulsja do ciała (52,90) ma zbawienne działanie na przesuszoną skórę. Nawilżający miąższ aloesu, 
drogocenne składniki odżywcze: olej kokosowy i olej sezamowy w połączeniu z cytrynowym 
zapachem to wyśmienity koktajl dla skóry na upalny dzień. Żel aloesu zwyczajnego tworzy na 
powierzchni skóry warstwę chłodzącą i ochronną, która zapewnia i zatrzymuje wilgoć. Stosowany 
jest w produktach, które pielęgnują skórę z niedoskonałościami, podrażnioną lub suchą. Oleje jak
kokosowy i sezamowy poleca się do pielęgnacji skóry osłabionej, suchej i dojrzałej.  Emulsja dodaje 
 energii i uczucia świeżości zawsze i wszędzie. Idealna po kąpielach słonecznych, zapewnia uczucie  
przyjemnego chłodku. Lejąca konsystencja, acz skuteczna w działaniu. Emulsja szybko się wchłania, 
nie klei się, skórę pozostawia miękką i gładką. Tak jak wspomniałam jest naturalna, same dobro!




Krem Skin Food, krem do suchej i szorstkiej skóry


Optymalnie działający, naturalny krem nawilżający dla suchej i szorstkiej skóry - na całym ciele. 
Kosmetyk, z którego słynie marka i wcale się nie dziwię, to działa, sprawdziłam!  Wielu mówi o nim, 
że gdyby mieli zabrać ze sobą na pustynię tylko jedną rzecz (kosmetyk), to byłaby nią ta niewielka, 
lecz magiczna zielona tubka. Skin Food to uniwersalny wybawca gdziekolwiek skóra utraci swoje 
nawilżenie. Jego formuła zawiera ekstrakty roślinne z fiołka trójbarwnego, nagietka lekarskiego i 
rumianku, z domowej apteczki. Gęsta i treściwa baza olejków i wosku pszczelego sprawia, że krem 
Skin Food podnosi poziom nawilżenia skóry, poprawia jej jędrność, wygładza i znacznie zwiększa 
odnowę komórkową, łagodzi podrażnienia. Wymarzony produkt na te partie skóry, które wymagają 
szczególnej troski - nakładać należy na suche, szorstkie części ciała: ręce, łokcie i stopy. Jak podają 
badania krem ten o ponad 17% podnosi poziom nawilżenia, o 18,5 % skóra staje się gładsza skóra. 
Łagodzi także skórę i jak mało, który krem o tak silnym działaniu nie pozostawia na niej tłustej 
warstwy. Ja stosuję i na stopy i na dłonie, ale też próbowałam na twarzy i na usta. Krem jest w pełni 
bezpieczny, również dla dzieci, tu się powtórzę -  jak wszystkie kosmetyki WELEDA nie zawiera 
sztucznych dodatków zapachowych, barwników, konserwantów i surowców pochodzących z olejów 
mineralnych. Pachnie ziołowo. Teraz dostępny w opakowaniu o pojemności 30ml/24,99 i 75 ml/44,99.



Cytrusowy dezodorant roll on 24h


O długotrwałą ochronę i poczucie komfortu zadba cytrusowy dezodorant w kulce (36,90) . Łączy on 
świeżość z przyjemnym zapachem cytryny i litsee cubeba czyli werbeny. Werbena jak wiadomo ma
działanie  antyseptyczne i bakteriobójcze. Zapach dopełniają lekko kwiatowe i korzenne nuty
 petigrain. Ma tu też swoje miejsce destylat z oczaru wirginijskiego o działaniu odświeżającym, ten
 składnik sublimuje skórę, aby zachować jej charakterystyczne cechy i poziom nawilżenia.  Łatwy w
użyciu dezodorant w kulce, wypełniony olejkami eterycznymi , zapewnia całodzienną ochronę (o 24h
 bym go nie posądzała) przed przykrym zapachem, nie zatykając przy tym porów. Naturalne funkcje  
regulujące skóry zostają zachowane a my możemy czuć się pewnie w każdej sytuacji! Jeśli szukacie  
skutecznego dezodorantu bez soli aluminium to dobra informacja, bo ten właśnie wolny jest od 
antyperspirantów, syntetycznych konserwantów, sztucznych zapachów, barwników i pochodnych  
olejów mineralnych! Dezodorant nie pozostawia białych plam na ubrania, w chwilkę się wchłania.



Wracając do korzeni.... Historia marki WELEDA jest imponująca a wszystko zaczęło się szpitalu i w 
laboratorium farmaceutycznym. Markę WELEDA stworzyli w 1921 roku: Rudolf Steiner - austriacki 
filozof i badacz nauk przyrodniczych, Ita Wegman - holenderska lekarka oraz Oskar Schmiedel - 
niemiecki chemik i farmaceuta z Monachium. WELEDA jest obecna w ponad 50. krajach na 
wszystkich 5. kontynentach. Trzy siedziby, w których rozpoczęła się historia firmy wciąż istnieją w 
tych samych miejscach: w Arlesheim, niedaleko Bazylei w Szwajcarii, w Schwäbisch Gmünd blisko 
Stuttgartu w Niemczech i we francuskim mieście Huningue, w Alzacji. W harmonii z człowiekiem i
z naturą od ponad 90 lat! WELEDA produkuje nie tylko setki kosmetyków naturalnych i tysiące 
farmaceutyków. Ich formuły wciąż opierają się częściowo na roślinach leczniczych uprawianych w 
ponad 15,5h ogrodach, gdzie rośnie ok. 300 gatunków roślin leczniczych. WELEDA swoich 
kosmetykach korzysta także z roślin, olejków, esencji itd. pochodzących z certyfikowanych dzikich 
zbiorów. Olejki eteryczne i czysty naturalny sok owocowy to sprawdzone i ważne składniki formuł 
farmaceutycznych oraz kosmetycznych. W gamie Citrus Body Care użyto tylko cytryn uprawianych 
biodynamicznie przez Spółdzielnię Samalita na Sycylii, która zajmuje się uprawą tych owoców od 
wielu lat. Zawartość cukru, kwasowość oraz ilość witamin jest w nich szczególnie wysoka. Cenne 
olejki eteryczne nie tylko dbają o naszą skórę, ale także o nasz umysł i dobre samopoczucie. Musicie
 jeszcze wiedzieć, że kosmetyki tej marki są wegańskie i posiadają m.in. certyfikat Nature BDHIH. 


Seria Citrus Body Care czy super krem Skin Food to tylko kropla w morzu!  Kosmetyki WELEDA 
to ulubieńcy takich jakgwiazd Victoria Beckham czy GiseleBundche a krem różany Magic Rose 
 pokochała sama księżna Kate - temat na czasie ;) W Polsce markę znajdziecie w drogeriach Hebe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!