}

środa, 21 lutego 2018

#musthave na zimę PIELĘGNACJA TWARZY olejki

Zima to trudny okres dla skóry, nie muszę tego tłumaczyć. Poprzednio mogliście przeczytać o moim must have 
do pielęgnacji ciała KLIK. Tym razem temat jest bardziej złożony - pielęgnacja twarzy -  jeśli nie podzielę jej na
 trzy to na pewno na dwa oddzielne posty. W części pierwszej olejki do twarzy, wszystkie made in Poland ;)


Bo ja mam świra na punkcie olejków,  przez cały okrągły rok! Już wczesną jesienią zaopatruję się w
 przeróżne oleje, olejki, mikstury olejowe. Przypomina to mały skład z olejami, ale nie ilość się tu
liczy a jakość tychże olei. Naturalne, w czystej postaci i te podrasowane esencjami czy substancjami 
aktywnymi robią dobrze mojej mieszanej skórze. A z taką cerą zawsze pod górkę, nie ma jednego
 idealnego kosmetyku, który tu zaceruje, tam przyszyje. Suche placki vs świecąca strefa T - nie wiem
 co gorsze, ale całkiem dobrze radzę sobie z takim przypadkiem. Z góry uprzedzę pytania olejki mnie
nie zapychają, ale pilnuję się i oczyszczam regularnie skórę. Olejków używam już na etapie demakijażu...






Resibo, Olejek do demakijażu


 Jeden z najpopularniejszych olejków (49 zł/250 ml), hit blogosfery. Wiedziałam, że wcześniej czy
 później przyjdzie mi się z nim zmierzyć! Resibio - już dosyć znana polska marka, specjalizuje się w 
produktach, które są stworzone z myślą o bezpieczeństwie dla skóry, ale także szacunku wobec 
środowiska. Kosmetyki marki Resibio są wszechstronne, wegańskie i biodegradowalne. Minimalizm
 przy maksymalnej efektywności oraz zachowaniu dostępnej polityki cenowej, biorąc pod uwagę
 stosunek kosztu zakupu do jakości wyrobu. Lepsze bywa wrogiem dobrego - dlatego produkty
 Resibo są naturalne w ponad 96%, a ów olejek w uwaga! 99,9%. Aktualnie seria składa się z 
jedenastu kosmetyków. Punktem wyjścia i pierwszą opracowaną przez Resibo recepturą była
 właśnie ta dla olejku do demakijażu.Olejek doskonale oczyszcza skórę twarzy i rozpuszcza sebum.
 Dlaczego? Odpowiedź jest banalnie prosta - oleje najlepiej rozpuszczają inne oleje, naturalnie 
wydzielane przez skórę sebum, a także produkty do makijażu i zanieczyszczenia. Skóra twarzy 
posiada naturalną warstwę hydrolipidową, dzięki której jest zabezpieczona przed negatywnymi 
czynnikami zewnętrznymi. Oczyszczając skórę z makijażu i innych zanieczyszczeń, każdego dnia 
naruszamy jej warstwę ochronną. Używając nieodpowiednich kosmetyków nieświadomie możemy 
przyczynić się do jej odwodnienia (szczególnie w przypadku cery suchej), skóra tłusta broni się przed 
tym produkując jeszcze więcej sebum. Znaleźć balans między jednym a drugiej naprawdę ciężko.
Olejek Resibio usuwa wszelakie zanieczyszczenia, rozpuszcza sebum, bez dyskomfortu zmywa 
nawet ciężki, wodoodporny makijaż. Pozostawia skórę oczyszczoną, miękką, miłą w dotyku i dobrze 
odżywioną. Twarz staje się gładka, zmarszczki i zaczerwienienia są mniej widoczne, a uczucie 
ściągnięcia zlikwidowane. Zimową porą ma to istotne znaczenie, skóra bowiem podawana jest 
różnym warunkom i temperaturom. Olejek polecany jest do każdej cery w celu oczyszczenia, działa
 także antybakteryjnie, odżywia i nawilża suchą skórę, reguluje tłustą pracę gruczołów łojowych) i 
mieszaną. Każdy z nas chociaż raz stosował metodę OCM - w pakiecie ze ściereczką z mikrofibry 
(dołączoną do olejku) delikatnie peelingujemy skórę bez jakiejkolowiek obawy jej podrażnienia.



Skóra mająca tendencję do zaskórników, rozszerzonych porów i grudek, ale też ta, która ma cechy 
cery wrażliwej będzie nam wdzięczna po stokroć! Co też będzie widać - przy regularnym stosowaniu 
twarz staje się też wypoczęta, świeża i naturalnie promienna, największą różnicę widać rano - skóra 
jest nie tylko rozświetlona, nawilżona, ale i delikatnie napięta, co w pewnym wieku ma znaczenie. 
Olejek jak to olejek ma postać ciekłą, kolor żółtawy, zapach jest neutralny. Aplikuję dwie pompki, 
nanoszę na suchą lub lekko wilgotną skórę twarzy i masuję. Zmywam jak mi pasuje - naprędce letnią 
wodą i całość przemywam wodą micelarną, lub też przy pomocy wyżej wspomnianej magicznej 
ściereczki, oczywiście uprzednio zmoczonej w ciepłej wodzie. Przykładam ściereczkę do twarzy i 
lekko dociskam, ale bron boże nie trę, nie naciągam. Ściereczka jest wielokrotnego użytku - można 
ją łatwo umyć ciepłą wodą z mydłem. Specjalne włókno ściereczki dokładnie je pochłania i usuwa.
Cała magia tego oczyszczania to przede wszystkim zasługa olejku, jest on organiczny i powstał na 
bazie naturalnych, specjalnie wyselekcjonowanych surowców. Olejek Resibio zawiera pro-składnik: 
olej z awokado, potocznie nazywany jest olejem 7 witamin (A, B, D, E, H, K, PP), który wzmacnia 
barierę lipidową skóry, nawilża oraz chroni przez negatywnym działaniem czynników zewnętrznych. 
odżywia skórę suchą, nawadnia i dostarcza jej brakujących składników odżywczych. Kluczowe 
składniki: olej lniany - ma działanie przeciwzapalne i normalizujace łagodzi podrażnienia, 
przyśpiesza regenerację naskórka; olej manuka działa przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie oraz 
antyalergicznie; olejek z pestek winogron pełen witamin rozpuszczalnych w tłuszczach jest 
najbogatszym źródłem kwasu linolowe oraz witamuny E - tzw. witaminy młodości. Spora dawka 
witamy B6, lecytyny i flawonoidy działa jako doskonały antyutleniacz a olej abistyński prócz 
nawilżenia i wygładzenia redukuje zmarszczki. Cudownie, czy może być naturalniej i piękniej?





Annabele Minerals, Stay Calm, 

Olejki wielofunkcyjne


Nowość nad nowościami. Olejki Stay Calm (49,90/50 ml) kolejnej polskiej marki, dobrze mi i Wam
 znanej, znanej i lubianej, zasiliły kolorowy asortyment minerałów.  Za co cenię olejki najbardziej?
Za ich wielofunkcyjność! Olejkami Annabelle Minerals nie tylko wykonamy delikatny demakijaż,
ale także mogą nam posłużyć jako serum, olejek do masażu czy olej jako odżywka do włosów, na
końcówki. Ich formuły powstały w oparciu o drogocenne oleje oraz olejki eteryczne, skomponowane
 tak by stanowić pielęgnację wielowymiarową. Każdy zawiera składniki pochodzenia roślinnego, w
składzie nie ma nawet minimalnej ilości konserwantów czy substancji chemicznych. Skomponowane
z najwyższej jakości olejów naturalnych: kokosowego, arganowego, czy z pestek z winogron oraz
olejków eterycznych, jak tymiankowy czy cytrynowy. Annabelle Minerals wierząc, że najlepsze 
rezultaty przynosi holistyczne podejście do urody, ciała i zdrowia stworzyło nie jeden a trzy olejki: 
do skóry suchej i naczynkowej Stay Calm, do skóry problematycznej/tłustej ze skłonnością do
wyprysków i trądziku Stay Pure a także do skóry dojrzałej, ze zmarszczkami Stay Essential.  Ich
lekka hipoalergiczna formuła nie pozostawia wrażenia tłustości. Olejki te są niekomedogenne, 
100% naturalne, ekologiczne, wegańskie, posiadają neutralny zapach i gro możliwości, co ciekawe
można je mieszać z podkładem mineralnym - dodając kilka kropel w zagłębieniu dłoni, łącząc razem.



Pierwszy, olejek Stay Pure zawiera wysoką ilość kwasów tłuszczowych, które wpływają naprawczo i
regenerująco na podrażnioną skórę, która często gęsto traktowana agresywnymi środkami myjącymi
czy matującymi kremami staje się odwodniona. Mieszanina olejków: arganowego, kokosowego,
rycynowego, abisyńskiego, z nasion czarnej porzeczki, tymiankowego, słonecznikowego oraz 
golteriowego i duża zawartość kwasów tłuszczowych wpływa kojąco oraz regenerująco na skórę 
twarzy, nawilża ją i uspokaja. Olejek reguluje pracę gruczołów łojowych oraz działa antybakteryjnie.  
Stay Calm to kosmetyk, który dokładnie usuwa makijaż, nawilża skórę, łagodzi podrażnienia oraz 
chroni kruche naczynka przed pękaniem. Naturalnie może być stosowany w każdym jednym kroku
codziennej pielęgnacji, sprawia, że skóra jest jasna, nawilżona, odżywiona, ale przede wszystkim
ukojona. Tu w w składzie znajdziemy przede wszystkim oleje: z pestek winogron, kokosowy,  
rycynowy, z nasion konopi siewnych, z awokado, geraniowy i olejek ze skórki cytryny plus duża 
dawka witaminy E. Ta kompleksowa mieszanka olejów oraz olejków eterycznych redukuje uczucie
ściągnięcia i nieprzyjemnego napięcia skóry, które wzmaga się w okresie zimy i nie chce odpuścić.
W końcu olejek Stay Essential, doskonała recepta dla skóry już nie pierwszych latek. Sami 
rozumiecie, że to on stał się moim wybrankiem :) Bogata formuła (oleje: arganowy, z pestek
winogron, jojoba, makadamia, abisyński, z pestek malin, z skórki cytryny i z nasion słonecznika)
pomaga napiąć wiotczejącą skórę, działa regenerująco, zwalcza wolne rodniki dla przedłużenia
młodego wyglądu skóry. Jak wszystkie olejki Annabelle Minerals tak i ten może być stosowany do
 demakijażu oraz jako olej bazowy w metodzie OCM, do masażu uelastyczniającego skórę, niemniej
 jako serum na noc oddaje najwięcej mocy - intensywnie odżywia i wzbogaca działanie kremu.



Alkemie, Skin Super Food

Multiwitaminowy olejek z superowocami


Gdy nie tylko mój organizm, ale i moja skóra potrzebuje jeszcze więcej witamin sięgam po prawdziwą
 bombę - multiwiaminowy olejek z superowocami od Alkemie (149 zł/30 ml). Alkemie to zupełnie 
nowy wymiar kosmetyki naturalnej. Marka stosunkowo młoda, ale czego się nie wymyśli jest sukces!
 Dziś o olejku do twarzy, ale w zanadrzu mam super enzymatyczny peeling! Wracając do korzeni - 
Alkemie to połączenie wiekowych tradycji, wiedzy zielarzy i uzdrowicieli, profesorów botaniki, 
chemii i fizyki z najnowszymi odkryciami kosmetologii. To kosmetyki, które nie tylko przywracają 
harmonię skórze i przeciwdziałają jej degradacji, ale równocześnie odwracają skutki negatywnych 
procesów. To produkty o niespotykanym stężeniu składników aktywnych, połączonych z niewyko-
rzystywanymi do tej pory w kosmetologii technologiami z zakresu fizyki, biochemii i genetyki.
 Alkemie stosuje wyłącznie najnowocześniejsze surowce, pochodzące ze zrównoważonych, ekologi-
cznych źródeł, których skuteczność potwierdzona została badaniami klinicznymi. Niespotykanie 
wysokie stężenie każdego z nich dla pełni zamierzonych efektów. By mieć pewność, że dotrą we 
wskazane przez nas miejsce, wykorzystano tu w pełni naturalne peptydy biomimetyczne i promotory 
przenikania przeznaskórkowego. Działają one jak swoiste nośniki i magiczne wytrychy dla wszystkich 
substancji, we wszystkich kosmetykach marki Alkemie, dla najlepszych, długotrwałych efektów...



Olejek Skin Super Food to pożywienie dla mojej skóry w ten trudny czas (zima, stres, nowa praca).
Pochodzi z linii Nature'S Treasure będącej antidotum na stres cywilizacyjny (jest jeszcze 2w1 peeling 
maska Glow Up!). Kosmetyki te powstały na przekór codziennemu zmęczeniu, wolnym rodnikom, 
stresowi i zanieczyszczeniom środowiska. Olejek-eliksir super-produkt z super-owoców o super-
 działaniu, polecany dla wszystkich, którzy potrzebują ogromnej dawki energii witalnej lub tak po 
ludzku chcą dodać swojej cerze urody. Kosmetyk do codziennego użytku, ale też wspomagacz
przed wielkim wyjściem lub jako poranny wake-up shot dla skóry, w końcu ratunek dla palaczy i 
dla skóry mieszkańców dużych, zanieczyszczonych miast czy też osób pracujących jak ja w 
klimatyzowanych pomieszczeniach. Bajecznie pachnący, cytrusowy olejek to mój poranny budzik
 (nie ma przeciw skazań do używania na noc) - nawilża i regeneruje zmęczoną, szarą skórę twarzy.
    Błyskawicznie przywra cerze energię witalną i zdrowy wygląd, niczym po wypiciu tajemnej 
mikstury. A przy systematycznym stosowaniu możemy się spodziewać jeszcze lepszych efektów -
 skóra odzyska jędrność i blask i promienny wygląd. Chwali się tu też działanie antyoksydacyjnie, 
wsparcie w walce ze stresem, ale także dostrzegalna jest redukcja małych plam i przebarwień. 
Jednym słowem absolutna bioreiwtalizacja! Skóra nie ma wyjścia - po prostu musi dobrze wyglądać!
98% naturalnych składników, 1,2% identycznych z naturalnymi. Kosmetyk wegański, opracowany 
bez  parabenów, SLS, SLES, parafiny, oleju mineralnego, wazeliny, silikonówm, ftalanów (PRG) itd.
Eliksir ma postać bioaktywnego olejku o lekkiej, jedwabistej konsystencji, jest bardzo wydajne, 
szybko się wchłania, nie obciąża skóry (efekt tzw. suchego olejku). Olejek czy też eliksir jak go
 nazywam stanowi świetną bazę pod dalszą pielęgnację, pod krem, można dodać i do kremu kropelkę,
 wygładza skórę i współgra z makijażem. W szklanej buteleczce z pepitką zawarto tyle witamin i 
antyoksydantów, że spokojnie można by tym obdzielić przynajmniej trzy linie produktów! :)





Sekretna  receptura - organiczny koncentrat z superowoców (aż 15%): guarany, acoroli, rokitnika,
 żurawiny i camu camu posiada wszystkie niezbędne witaminy, minerały i związki odżywcze oraz 
uderzeniową dawkę antyoksydantów, które to  spowalniają procesy starzenia i wszechstronnie, 
rewitalizując skórę. C-Infusion to nowa generacja witamy C, niezwykle aktywna, w olejowej formie, 
rozjaśnia i odmładza skórę, aktywując się dopiero na jej powierzchnie przez co jest niezwykle 
skuteczna i trwała. Witamina ta wnika w głąb skóry i pozostaje aktywna biologicznie jeszcze przez 
długi czas po aplikacji, stymulując produkcję kalogenu, rozświetla cerę. Bazę eliksiru stanowią 
starannie wyselekcjonowane, organiczne oleje (z nasion chia, arganowy, morelowy i babassu), które 
wraz z witaminami E i F odżywiają, regenerują i uelastyczniają skórę, odnawiają jej barierę ochronną
 i ogólnie przeciwdziałają procesom starzenia. Zawarte w oleju z nasion chia kwasy omega 3 i 6, 
antyoksydanty, flawonoidy i minerały kompleksowo wzmacniają i regenerują, Olej z nasion chia 
wykazuje silne właściwości przeciwstarzeniowe i uelastyczniające, dogłębnie nawilża odwodnioną
 skórę. Olejków tu całe morze: z kiełków pszenicy bogaty w witaminy A, E i D oraz lecytynę działa 
regenerująco i ujędrniająco. Gwoli przypomnienia - olej ryżowy - zawiera naturalny oryzanol - 
substancję o właściwościach m.in.  rozjaśniających, chroni skórę przed promieniowaniem UV. Olej z
 pestek winogron, olej arganowy, olej jojoba -  posiadają głównie silne działanie antyoksydacyjne i 
ujędrniające. Olej słonecznikowy - silnie nawilża skórę. Działa łagodząco i normalizująco. Witamina
 F - mieszanina niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych: linolowego, linolenowego i 
arachidowego działa natłuszczająco, odżywczo oraznawilżająco, odbudowuje płaszcz lipidowy 
naskórka i normalizuje jego fizjologiczne funkcje ochronne. Skwalan -  zapobiega utracie wody z 
naskórka, wzmacnia go i uszczelnia, zwiększa przenikanie składników aktywnych w głąb skóry. 
 W końcu luksusowe masło Moringa zapewnia skórze maksymalne odżywienie, odmłodzenie, 
jędrność i wzmocnienie jej bariery ochronnej. Sami przyznacie to bogactwo składników.


W kolejnej części może o kosmetykach S.O.S? A żeby było ciekawej przedstawię jeszcze inną "nową" markę :) 
P.S. Jeśli szukacie lekkich acz skutecznych kremów na zimową porę odsyłam do posta z zeszłego roku tj.
LEKKIE KREMY NA ZIMĘ a i muszę wspomnieć także o OLEJKACH CLINIQUE, do których ciągle wracam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!