}

niedziela, 25 lutego 2018

GUERLAIN, PALETTE GOLD

Karnawał dobiegł końca, ale to nie powód by nie szaleć z makijażem! Przyznam się, że mało, która
 zeszłoroczna kolekcja mnie zachwyciła. Niemniej serce mocniej zabiło na widok palety Guerlain,
 ociekającej złotem i brokatem. Sięgam po nią gdy chcę błyszczeć, cienie i róże zachwycają! :)






"W swojej książce „Ruchome święto” Ernest Hemingway pała miłością do Paryża. W tym roku 
Guerlain celebruje ducha zabawy uosabianego przez amerykańską bohemę, która osiedliła się w 
Paryżu w latach 20. Magiczny makijaż, kosztowna biżuteria, zachwycające perfumy, wyjątkowe 
flakony, itp. Impreza rozpoczyna się w Paryżu, stolicy marki Guerlain, przy Champs-Elysées 
68 - legendarnym miejscu dla tych, którzy uwielbiają rzeczy piękne."




Guerlain Palette Gold (363 zł) to pierwsza, uniwersalna paleta do pełnego makijażu oczu, brwi i 
policzków. Czarny, elegancki, lakierowany kompakt ozdobiony motywem stylizowanego liścia 
palmy inspirowany jest stylem Art Deco, łączącym funkcjonalizm i piękno. Palette Gold to 
kompletny zestaw z idealnie skomponowaną harmonią kolorów, aby można było stworzyć look 
Gold&Chic, idealny na Nowy Rok z Wielkim Gatsbym. W skład tej wyjątkowej palety wchodzi
 sześć luksusowych cieni, w kolorach nude i brązach, królują złoto, jasne i stare a także miedź.





 Przeważają tu metaliczne odcienie, które obecnie w makijażu są na firmamencie. Wszystkie cienie 
utrzymane są w ciepłej tonacji. Dwa matowe brązy posłużyć mogą także do podkreślenia brwi, a 
najjaśniejszy kolor jako rozświetlacz wszędzie tam, gdzie przyda się trochę naturalnego światła. 
Na drugą część palety składają się satynowy, koralowy róż który przepięknie dopełnia makijaż w 
kolorach złota a także delikatny rozświetlacz bez drobin. Pozwala on stworzyć niesamowity efekt 
skóry pełnej blasku, gładkiej i mieniącej się dyskretnym blaskiem. Dzięki wyjątkowej technologii 
pigmentów jaką zastosowano w tej palecie, możemy bawić się bez końca różnymi strukturami i 
odcieniami. Jej formuła Wet&Dry pozwala na swobodną aplikację zarówno na sucho dla delikatnego 
 efektu jak i na mokro, intensyfikować kolory za każdym razem, gdy zwilżymy tylko pędzelek.




Cienie te mają wielką moc i duży potencjał, doskonałą pigmentację, już za jednym dotknięciem 
jest efekt WOW. Nie obsypują się jakoś specjalnie i ładnie się ze sobą łączą. Można je nakładać 
pojedynczo lub warstwami, bez obawy wtopy, wzmacniać narastająco niczym crescendo - z wersji 
dziennej w wieczorową. Możecie zmieniać makijaż jak ubranie na wieczór, kreować na nowo.
Nie musimy też trzymać się kurczowo przeznaczenia - Guerlain poleca róż nanosić na usta 
(na bezbarwny błyszczyk) a złoty cień na szczyty kości policzkowych. Guerlain Palette Gold 
zaprasza do zabawy kolorami, intensywnością i akcentami, aby tworzyć niezliczone makijaże.



Jeszcze więcej złota? Końcowy akcent makijażu uzyskamy dzięki Gold Light Top Coat (116 zł). 
Formułę żelowego Gold Light Topcoat wzbogacono złotymi drobinkami, aby produkt stanowił 
wyjątkowy, akcent każdego makijażu. Nakładany na końce rzęs lub w kącikach oczu rozświetla 
spojrzenie magnetycznymi akcentami. Taki mały, niepozorny bajer, a daje całkiem ciekawy efekt.




W skład tej limitowanej kolekcji wchodzą jeszcze: meteoryty Gold Pearl, dla kolekcjonerów pudru Terracota
edycja Gold Light oraz pomadki Rouge G: dla brunetek odcień 822 Glamorous Cherry, który rozświetli
cerę a dla blondynek 823 Flaming Red, ten intensywnie podkreśli ich urodę. Same perełki!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!