}

niedziela, 12 listopada 2017

Estēe Lauder, Pure Color Love Lipstick 30 POMADEK 4 WYKOŃCZENIA!

Kolor na ustach jest dopełnieniem każdego makijażu a pomadka jak mawiała Coco Chanel jest najlepszym
sprzymierzeńcem kobiety. Znaleźć swój odcień to nie lada sztuka, Estee Lauder z myślą o odpowiednim
 zestawieniu kolorów proponuje aż 30 odcieni Pure Color Love,w czterech różnych formułach!


Kolekcja pomadek Pure Color Love Lipstick tworzy prawdziwy kalejdoskop żywych kolorów i jakże
olśniewających wykończeń. Trendy jak widać co i rusz się zmieniają, mat a teraz znów metalic na
ustach nam rządzą. Estee Lauder gorąco zaprasza nas do zabawy śmiałymi barwami i teksturami o
regulowanym poziomie intensywności, które nadadzą ustom całkiem nowego oblicza. Basic jest już
passe! ;) W kolorach możemy przebierać, mamy bowiem do wyboru, głębokie wyraziste tony i te
bardziej stonowane, neutralne odcienie, które to preferuję. Możliwości są nieograniczone, odcienie
 można dowolnie łączyć, nakładając je warstwa na warstwę, od razu i w ciągu dnia, wieczorem,
dokonując metamorfozy. Podobno w miłości i w makijażu wszystkie chwyty są dozwolone! ;)



Trzydzieści pomadek w trzydziestu ponadczasowych odcieniach, głęboko nasycone, oferujące naturalny
kolor pigmentami Ultra Mattes, Cooled Chromes, Shimmer Pearls oraz Edgy Cremes. Pomadki te
zapewniają średni stopień krycia, przez co makijaż nie jest przerysowany. Ich delikatna formuła
pozwala na lekkie rozprowadzenie, pomadka sunie po wargach, tworząc efekt gładkich i soczystych
ust. Na ich niebywałą jakość wpływa zawarta tu bogata, owocowa mieszanka składników, które to są
 naturalnym połączeniem trzech olejków o silnym działaniu - z owoców granatu, mango i jagód acai.
Ta bomba witaminowa odżywia i zmiękcza skórę ust, która teraz, na jesieni wymaga szczególnej
troski. Nieodpartemu uczuciu komfortu towarzyszy apetyczny zapach i smak słodyczy wanilii.




 Niezależnie na jakie wykończenie Pure Color Love Lipstick się zdecydujecie zaręczam będziecie w
pełni usatysfakcjonowani, również z ich trwałości. Wśród gamy znajdziemy aż cztery wykończenia,
wśród nich przeważają maty i wyraziste kremy. Ultra Mattes oferuje nam pełne krycie, trwałość nie
do zdarcia i głęboki kolor. Trudno o dobrą pomadkę matową, która staje na wysokości zadania, od
momentu nałożenia, aż po test jedzenia/picia, nie wysusza i nie blaknie. Klasyka gatunku czerwień
310 Bar Red a także 230 jesienna śliwa Juiced Up to najlepszy dowód na istnienie idealnego matu!




 Kolejny kolor - krem 250 Radical Chic z palety Edgy Cremes - to coś co jest skrzyżowaniem różu i
koralu. Odcień do dziennego look'u, równie wyrazisty co pozostałe, na jednych ustach może być
bardziej krzykliwy, na innych zgaszony. Ostatnie wykończenie chłodno chromowe to opcja dla
 odważnych, na wieczór, wskazują na to same nazwy: Moon Rock, Nova Noir czy Pocket Venus.



 270 Haute&Cold to z kolei jedna z pięciu propozycji pomadek o lekkim wykończeniu połyskująco-
 perłowym (Shimmer Pearls). Nie doszukujmy się tu jednak kiczu gdyż efekt jest lekko opalizujący z
wysoką zawartością perełek. Pomadka pięknie błyszczy na ustach, kolor najbardziej zbliżony do
amarantu, to świetna alternatywa dla ognistej czerwieni, w której nie każdemu jest do twarzy.


od lewej: 230 Juiced Up, 250 Radical Chic, 270 Haute&Cold i 310 Bar Red

 Wszystkie pomadki (stwierdzam po trzech pierwszych wykończeniach) mają wysoką pigmentację,
 łatwość, ba! perfekcję aplikacji, ścięty sztyft działa niczym konturówka! Trwałość jest także godna
pochwały, kolor nie migruje, nie wylewa się poza kontur ust, schodzi równomiernie. Ich zmycie nie
nastręcza większych trudności, choć pigment w przypadku ciemnych odcieni delikatnie przenika
wargi, co jest u mnie całkowicie naturalne. Pomadki Pure Color Love zaplusowały u mnie także
wysokimi walorami pielęgnacyjnymi, noszą się świetnie, lekko, dają nieodparte poczucie nawilżenia.



Oprawa graficzna szminek Puder Color Love (99 zł), jak wszystkie opakowania Estee Lauder to elegancja i 
 szyk! Połączenie jasnego złota i trójwymiarowego plastiku prezentuje się solidnie a do tego zamknięcie
 na klik działa bez najmniejszego zarzutu. Kolory, faktura, jakość i wykończenia przekonały mnie do 
siebie, a musicie wiedzieć, że nie jestem zatwardziałą fanką pomadek, to miła dla mnie odmiana!

P.S. Przy okazji nadrabiam zaległości i wrzucam makijaż z podkładem Double Wear Cushion BB KLIK 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!