}

czwartek, 6 lipca 2017

Origins, Peelingi do twarzy, NOWOŚĆ aktywny oczyszczający puder peelingujący

Oczyszczanie i jeszcze raz oczyszczanie to podstawa mojej pielęgnacji. Banał, ale nie da się ukryć, 
że to się sprawdza! W zeszłym roku po raz pierwszy oczyszczałam się z Origins, z serią Zero Oil 
KLIK, to był udany zakup. Tym bardziej zaufałam nowościom marki, oczyszczam się dogłębniej...





MODERN FRICTION™ NATURE'S GENTLE DERMABRASION 

"Wygładzający zmarszczki peeling. Bez podrażnień. Odmładzający skórę ryż otulony w bogaty w 
składniki krem usuwa szorstkie fragmenty, matowe oraz obumarłe komórki naskórka, plamy o 
nierównomiernym kolorycie, jak również ślady uszkodzenia skóry."  Cena: 199 zł/100 ml





Złuszczająca, biała jak widać pasta z drobinami, ma nieskończenie wiele zalet. Szorstką, poszarzałą
skórę zmienia w gładką i rozświetloną. Grubo! Stosowana winna być na sucho, w przypadku skóry
wrażliwej należy wmasować kosmetyk w wilgotną skórę, okrężnymi ruchami, od czasu do czasu
dołożyć kropelkę wody. Nad czystością skóry sprawuje tu piecze ryż a ściślej mówiąc skrobia ryżowa
- substancja otaczająca ziarna ryżu. Gdy ryż nasiąka wodą, skrobia miesza się z wodą, tworząc jak
widać mleczny kolor. W takiej mieszaninie kapały się w dawnych czasach Japonki, znane z dbałości
o miękką, wygładzoną, jasną i promienną cerą. Naturalnie klejąca konsystencja w połączeniu z 
 wodą przyciąga i zbiera zanieczyszczenia oraz martwy naskórek. To taka delikatna dermabrazja
(mechaniczne ścieranie naskórka) w warunkach domowych. Śmiało można ją stosować 2-3 razy w
tygodniu. Korzyści są widoczne gołym okiem - skóra gładziutka i rozświetlona poprzez usunięcie
martwego naskórka, łagodnie aczkolwiek skutecznie, bez podrażnień, ba!  Kosmetyk zmniejsza
podrażnienia dzięki sokom z liści aloesu, za blask odpowiada olejek cytrynowy i witamina C,
zapach też jest kluczowy - pachnie świeżo, kwiatowo.  Skóra jest perfekcyjnie wypolerowana, na
wysoki połysk, drobne linie i pory ulegają zmniejszeniu. To ma znaczenie w pewnym wieku i ceni się
tym bardziej już na początkowym etapie pielęgnacji. Przemiły zabieg a skóra gładziutka i milutka :P



CLEAR IMPROVEMENT™ ACTIVE CHARCOAL EXFOLIATING CLEANSING POWDER

"Origins stworzyło swój pierwszy oczyszczający puder – Clear Improvement™ Active Charcoal 
Exfoliating Cleansing Powder, który wykorzystuje siłę węgla drzewnego w jego najczystszej 
formie. Głównym zadaniem peelingującego pudru Clear Improvement™  jest oczyszczenie 
skóry z substancji toksycznych oraz jej delikatnie złuszczenie".  Cena: 115 zł/50g





Od dermabrazji do złuszczania prosta już droga. Bardzo aktywny, oczyszczający puder z peelingiem
 to kosmetyk przyznacie unikatowy i jedyny w takiej postaci. Węgiel to czarne złoto w pielęgnacji,
ten rok należy do niego, zdawać by się mogło, że węgiel robi brudną robotę, w rzeczywistości jest
mistrzem oczyszczania. Można powiedzieć, że działa on jak magnes, który przyciąga do siebie 
wszelkie niepożądane zanieczyszczenia zatykające pory. Brud, sebum i toksyny w mig znikają.
Trudny orzech do zgryzienia? Nic prostszego! Wystarczy odrobina wody, aby prawie czarny, drobny
puder zamienił się w delikatną papkę-piankę, która niebiańsko oczyszcza skórę. Dla mocniejszego
efektu można dodać mniej wody, masować do woli, nie ma zaleceń jak często i jak długo :P



Ale to nie wszystko, ten oto puder ma moce tajemnie - naturalny węgiel drzewny z bambusa oraz
sproszkowane łupiny orzecha włoskiego bogate w kwasy Omega-3 i witaminę E usuwają matowy,
martwy naskórek, pozostawiając pory idealnie oczyszczone a przy tym skórę odżywioną. Jak to działa?
Struktura węgla drzewnego z bambusa nomen omen jest porowata. Zawarte w Clear Improvement™
Active Charcoal Exfoliating  Cleansing Powder drobinki węgla drzewnego z bambusa złuszczają,
usuwają zanieczyszczenia i niedoskonałości, głęboko. To się czuje i zaręczam to bardzo przyjemne
uczucie,  poczucie świeżości - połączenie olejków eterycznych z golterii, goździka, rozmarynu i mięty
nadają mieszance charakternej nuty - pozostawia skórę odświeżoną i promienną. Na mnie to działa! :)
Oba kosmetyki - pierwszy wygładzający, wyrównujący koloryt i drugi - mocno oczyszczający - są 
bezpieczne dla skóry i trudno by z nimi przesadzić. Moja naczynkowa, wrażliwa cera nie została w
żaden sposób podrażniona, czułam komfort podczas samej aplikacji i ulgę po, skóra nie była
ściągnięta czy wysuszona, wszystko poszło gładko.Ha! Na deser mam jeszcze jeden peeling...





NEVER A DULL MOMENT™ SKIN-BRIGHTENING FACE POLISHER 
WITH FRUIT EXTRACTS

"Pozbądź się ponuro wyglądającej skóry. Peeling złuszczający z drobno zmielonych pestek moreli i mango 
oraz silnie działającego wyciągu z papai rozpuszcza pozbawione życia komórki naskórka nie podrażniając
 skóry. Wygładza skórę dając idealny efekt. Skóra promienieje młodzieńczym blaskiem". Cena: 135 zł/125 ml




 Peeling z owocowymi ekstraktami i ledwo co wyczuwalnymi drobinami, który działa enzymaty-
cznie, najłagodniej jak tylko się da! Już nie taka tak nowość,  ale w sam raz na letni poranek, gęsty,
energetyczny mus pachnący jakże egzotycznie i apetycznie. Ekspresowy w działaniu, bo kto też ma
rano czas na peelingi?! Ta unikalna pasta-peeling odświeża, wygładza i odbudowuje strukturę skóry.
Intensywnie działająca formuła likwiduje zmatowienia wynikające z procesów starzenia a w zamian 
zapewnia młody, rozświetlony wygląd skóry i jest odpowiednia dla wszystkich typów skóry. Never A
 Dull Moment™ swą ogromną siłę działania czerpie z naturalnego, silnie działającego enzymu
papainy - pozyskiwanego z rozdrobnionej papai - która rozpuszcza martwe, pozbawione blasku 
komórki skóry. Wspomagana jest przez dokładnie sproszkowaną mieszankę z pestek mango, pestek
 moreli i skorupek orzecha włoskiego służącą do "zabiegów wygładzania. Wyciągi z naturalnych 
olejków eterycznych z kwiatów pomarańczy, grejpfruta, eukaliptusa i mięty tworzą odświeżający
aromat. Delikatnie, okrężnymi ruchami wmasowuję go wilgotną skórę twarzy, aby mocniej złuszczyć
naskórek, pozostawiam na skórze przez zaledwie minutę lub dwie bez pocierania (w tym czasie  
szoruję zęby). Zmywam i jestem czysta, pachnąca i gotowa do działania. Ten peeling jest stricte
rozświetlający, ale też rzecz jasna oczyszczający. Jeszcze raz to zaakcentuję - najdelikatniejszy z  
przedstawionych, teraz go używam codziennie, uzależniłam się, podobnie jak od maskowania :P
Dwa zdania o Flower Fusion Sheet Mask - nowych maskach w płachcie (22 zł/szt.). Produkowane  
są one  z 100% naturalnego bambusa, z czystych ekstraktów kwiatowych i naturalnych olejków  
eterycznych, sześć do wyboru. Moje  ukochane to relaksująca Lavender Shoothing i odświeżająca 
Raspberry Sheet Mask. Stosuję jako kompres na skórę, na wieczór, aby ją odżywić i ukoić, w 
zdrowiu i w chorobie niezastąpione. Pachną tak realistycznie, że chce się zanurzyć w nich twarz :)

 

 Peelingi zaraz po maskach to perełki Origins, bez których ciężko już mi się obyć, zwłaszcza latem.
Nic tak dobrze nie oczyszcza porów jak peeling, otwórzcie się na nie! :) Kosmetyki marki Origins
wiecie gdzie znajdziecie - w Sephorze i w Galerii Mokotów, gdzie czekają już kolejne nowości...

P.S. Salon firmowy ORIGINS w Galerii Mokotów w dniach 14-18 lipca obchodzi swoje 2-gie urodziny! :) 
Z tej okazji serdecznie zaprasza Przyjaciół marki do wspólnej celebracji urodzin. Dla 20-tu pierwszych
 Klientów, którzy skorzystają z bezpłatnej konsultacji, czekają pachnące latem maski w płachcie -
 Flower Fusion™. Dodatkowo przy zakupie dwóch produktów dostaniecie 100 ml opakowanie, 
wybranej kultowej maski Origins (Drink Up Intensive, Clear Improvement lub Original Skin).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!