}

piątek, 9 czerwca 2017

Lancôme, Matte Shaker, Szał na mat!

Szał na mat trwa i ani myślę wybić Wam go z głowy. Wiem, jak bardzo lubicie mat na twarzy i na ustach. Nowość- 
płynna pomadka Lancôme Matte Shaker woła :"Czy jesteś gotowa na rewolucję w makijażu? Poznaj efekt matowych 
ust, jakiego jeszcze nie znałaś!" Żywe, odważne intensywne odcienie. Takiej mnie jeszcze nie widziałeś! Jest moc! :)




Tego  jeszcze nie było! Wierzcie mi!  Mam setki pomadek, błyszczyków, ale nie spotkałam się dotąd
 (u innych) z taką formułą ani z taką oprawą  Czyż te małe buteleczki nie są słodkie? Z drugiej strony
 zastanawiałam się czy są wygodne, czy to dziwne ustrojstwo (czyt. aplikator) ma rację bytu? Płynna 
pomadka, aksamitny mat, siła pigmentu - tak pokrótce można opisać Matte Shaker'y, a coś więcej?

"Innowacyjna formuła płynnej pomadki Matte Shaker to odważny, intensywny kolor i niezwykle 
cienka warstwa produktu. Twoje usta jeszcze nigdy nie były tak wyraziste i nasycone głębokim 
matowym kolorem. Pomadka Matte Shaker jest niespotykanie komfortowa i nie wysusza ust – 
ledwie czujesz, że masz ją na sobie, niczym tatuaż. Jest długotrwała i odporna na pocałunki".

W 2016 roku marka Lancôme wprowadziła na rynek Juicy Shaker - olejek do ust z formułą Bi-Phase 
o owocowych smakach.  Efekt - aksamitnie gładkie, błyszcząc, soczyste usta  - obietnica uzależniającej
pieszczoty ust, które rozpalały pożądanie została spełniona! Na wiosnę 2017 br.  Lancôme otwiera nowy
 rozdział serwując płynną pomadkę Matte Shaker (109 zł)  - rezultat jak obiecuje producent - stylowe usta,
które stają się matowe w mgnieniu oka, nienaganna trwałość, lekkość i niewyczuwalna na ustach konsystencja.



Nowa, lepsza formuła umożliwia perfekcyjną aplikację - Matte Shaker wykorzystuje technologię
UltraThin Film (UTF) stosowaną w podkładach, dzięki czemu makijaż jest dwukrotnie cieńszy i
bardziej intensywny niż w przypadku tradycyjnej pomadki. Udoskonalony aplikator cushion - czyli
po prostu gąbeczka, miękka i przyjemna - jest jeszcze bardziej dokładny, choć tak patrząc to może  
nie wygląda ;)  Należy solidnie wstrząsnąć opakowaniem, aby nasączyć go płynną formułą pomadki,
w  momencie nakładania aplikator uwalnia porcję pomadki, która precyzyjnie pokrywa powierzchnię 
 ust i sprawia, że stają się gładkie i kolorowe. W dwie minuty matowe, nieskończenie trwałe! Wprost
nie do zdarcia, noszą się długo, zjadają naturalnie, kolor powoli gaśnie, ale kosmetyk nie drgnie, nie
 rozwarstwia się, nie zbiera w kącikach. Można w trakcie dnia śmiało przejechać jeszcze raz czy dwa
dla wzmocnienia odcienia, nie waży się, wygląda świeżo, mat nie jest płaski. Po wielu godzinach
nawet dwufazowy produkt niejest w stanie zmyć go do końca - usta są pokryte jakby farbką, która
wpija się w wargi, nie wysuszając ich przy tym na wiór, nie podrażniając. Zapach i smak są znikome.



Matte Shaker występuje w siedmiu energetycznych kolorach na każdą okazję, 7 odcieni wiele możliwości.
Barwnej palecie kolorów Matte Shaker nadają ton dwa wyraziste odcienie Pink Power oraz Magic Orange.
Magic Orange (186) "cytrusowy przebłysk, domieszka szalonej wyobraźni, szczypta magii… Z Magic 
Orange wszystko jest dozwolone!".  Pink Power (378) - "elektryzujący, świetlisty róż, w sam raz dla 
królowej!". Szał na mat, szał na róż, inne nowości także różowe, różowi mi! Róże, pomarańcze, 
czerwienie 0 czerwień była moją pierwszą - namówił mnie na nią Makijażystka marki Jacek 
Włodarski - Pink Power ma domieszkę czerwieni i chwała jej za to! W baby pink czułabym się 
głupio ;) Ale występują też bardziej stonowane odcienie jak Beige Vintage, bardzo uniwersalny.
 
Energy Peach (272) - "brzoskwiniowa skórka + zdecydowany blady róż = niezawodna recepta na 
dynamiczną stylizację". Beige Vintage (270) - "intensywny i mocno nasycony pigmentami beż – nie 
ma mowy o nudzie". Yummy Pink (379) - "kocha, lubi, szanuje … Dziewczęcy styl Yummy Pink!".
Kiss Me Cherie (374) - "intensywna i uwodzicielska czerwień zaprasza do namiętnego pocałunku".
Red’y in 5 (189) - "czerwone usta, mała czarna, szpilki… Gotowa do wyjścia?".



Artystyczny makijaż Matte Shaker igra z utartymi kanonami i potrafi być ekscentryczny. Oto cztery
propozycje artystycznych, autorskich stylizacji, mi osobiście podoba się pierwsza a Wam?

Stylizacja: Magic trick - usta ombré - nałóż warstwę Yummy Pink (Matte Shaker 379) na całą
powierzchnię ust, a delikatnie wklep Magic Orange (Matte Shaker 186) w środkowej części ust.
Stylizacja : French kiss -  usta gradientowe - przejdź płynnie od Pink Power (Matte Shaker 378) do
Magic Orange (Matte Shaker 186). W tym celu wykonaj dwustopniowy makijaż (po połowie w
każdymodcieniu). Dla wycieniowania zmiany koloru zastosuj Red’Y in 5 (Matte Shaker 189)
w zagłębieniu ust. Wklep opuszkami palców aby uzyskać efekt rozmycia. Stylizacja : Can’t choose
between you two -efekt: usta dwubarwne - nałóż Red’Y in 5 (Matte Shaker 189) na górną wargę, a
następnie Yummy Pink na wargę dolną (Matte Shaker 379), aby uzyskać dwubarwny efekt.
Stylizacja : Party time! - usta multicolor -  „krok po kroku”. Wykonaj cieniowany makijaż na górnej
wardze, przechodzący od Yummy Pink (Matte Shaker 379) do Energy Peach (Matte Shaker 272) z 
wykończeniem w odcieniu Beige Vintage (Matte Shaker 270). Nakładaj kolejno kolory w kierunku od
 lewej do prawej strony, każdy kolor na jednej trzeciej powierzchni wargi, a następnie wklep opuszkami,
palców w miejscu połączenia kolorów dla zatarcia linii podziału. Wykonaj cieniowany makijaż dolnej
wargi, przechodząc od Kiss Me Chérie (378) do Magic Orange (186) poprzez Yummy Pink (379).





Zaszalej na wiosnę z kolorem - Lancôme nie ogranicza się do odważnych ust - w tym sezonie królują
 dwa trendy - pierwszy  lekki jak wiosenna mgiełka - delikatniejsza wersja tradycyjnego smokey eye. 
Okalająca oczy aureola w modnym, pastelowym odcieniu. Tu jak kłania się cień w w kredce z 
limitowanej edycji Le Stylo Ombre Hypnôse (99 zł), w czterech nowych odcieniach: zainspirowanym
 paryską modą szaropopielatym Gris Ruban, Rose Lumiere - migotliwym, przeplatanym światłem 
róży, Or Rose - głębokim, ciepłym odcieniem złotego różu i Rose Pastel - subtelnym wrzosowo -
różowym, jasnym i promiennym odcieniu o aksamitnym wykończeniu. Każdy cień do powiek w 
kredce Le Stylo Ombre Hypnôse to delikatny kolor, dzięki któremu stworzysz bezbłędny, niezwykle 
kobiecy i bardzo subtelny look.  Dla bardziej odważnych - styl graficzny i wyraziste, kolorowe 
kreski, które nadają ton całemu makijażowi. Kultowy liner ze zginanym aplikatorem Grandiôse 
(155 zł) namaluje idealną kreskę - matowe wykończenie i szybkoschnąca formuła nadają spojrzeniu 
głębi a żywe, nowe kolory Fuschia Mat i Boise de Rose obudzą z pewnością Waszą wyobraźnię. 




Jak nie ja postawiłam na usta - raz, że w ruch poszedł Matte Shaker, ale i pomadka w kredce a
właściwie puder Parisian Lips  (119 zł) jest często u mnie na tapecie. Ten produkt w czterech
kolorach do wyboru, również pozwala na stworzenie efektu ombre - przy pomocy dwóch różnych
końcówek - po jednej stronie mamy ledwo co zabarwiony, kremowy produkt, który nawilża i 
rozświetla usta, pozostawiając niemal transparentną powłokę. Z drugiej mała poduszeczka, która
umożliwia nałożenie odpowiedniej porcji półmatowych, pudrowych pigmentów. Tu makijaż jest
 bardzo prosty a efekty zachwycające, usta zmysłowe i delikatnie podkreślone. Urzekła mnie ta
dziewczęca limitka, róże w cushionach i puder La Rose, ale jeszcze bardziej uśmiecham się na widok
 letniej kolekcji - mozaika Belle De Teint to główny jej punkt. Ostatnią nowością, o której muszę
wspomnieć jest pogrubiający tusz do rzęs - Monsieur Big - ale o nim nie powiem Wam więcej :P




Wracając na koniec do Shaker'ow - w kampanii promocyjnej pod dźwięcznym tytułem #BanTheBoring
"ustami" jest ambasadorka Lancôme, topowa modelka Taylor Hill. W obiektywie  Mert&Marcus wygląda
obłędnie, zobaczcie na YT. Mnie te błyszczyki powaliły! Cały dzień bez skazy, na co macie żywy dowód KLIK :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!