}

piątek, 5 maja 2017

HADA LABO TOKYO

Wschodni rynek kosmetyczny szturmem zdobywa nasz polski, wielkie boom przypadło jak się okazuje
nie na zeszły 2016 rok, ale na obecny. HADA LABO TOKYO istnieje już od 12 lat, co ciekawe Polska jest
 pierwszym krajem europejskim, który oferuje kosmetyki tej marki. Wielka inauguracja miała miejsce
w marcu, zjechali się goście z całego świata, ten jeden dzień poczułam się jak w kraju kwitnącej wiśni..




Marka HADA LABO TOKYO™  powstała a w 2004 roku w laboratoriach badawczych firmy Rohto
Pharmaceuticals Group Japan w Kioto. Hada to po japońsku skóra, a Labo laboratorium - tak powstała
 nazwa HADA LABO - Laboratorium Skóry, które dba o właściwe nawilżenie skóry i odpowiedni jej
demakijaż. To czystość i minimalizmW ciągu 12 lat stała się marką globalną i odniosła spektakularny
sukces na prawie 20 rynkach świata. Kosmetyki HADA LABO TOKYO™  z oryginalnymi japońskimi
 recepturami są produkowane w fabrykach na kilku kontynentach. Markę na polski rynek wprowadza
firma Dax Cosmetics, która od 3 lat należy do japońskiego koncernu Rohto Pharmaceuticals. Dax
Cosmetics pod swoimi skrzydłami ma już m.in. markę Yoskine, która kultywuje filozofię wschodu.
Hada Labo Tokyo™  to japoński number 1 wśród kosmetyków do pielęgnacji twarzy i jak już tak 
patrzymy na cyferki - sprzedaje się w Japonii co niespełna 2 sekundy a hitem jest nawilżający lotion 
Super Hydrator. Japońska filozofia piękna opiera się na przekonaniu, że działanie kosmetyków
powinno odbywać się w pełnej harmonii ze skórą. W zgodzie z tą koncepcją powstały japońskie
kosmetyki HADA LABO TOKYO™  głęboko nawilżające skórę, nawilżona skóra to młodsza skóra. 



Kosmetyki marki Hada Labo TokyoTM są bogate w Super Hyaluronic AcidTM - ekskluzywne połączenie,
opracowane w Laboratoriach w Kioto, 3 rodzajów Kwasu Hialuronowego - naturalnego składnika skóry,
którego ilość maleje wraz z wiekiem i na skutek ekspozycji słonecznej. Ta  kombinacja ma potężną,
wielopoziomową siłę nawilżania skóry oraz znakomicie ją ujędrnia i wypełnia od środka. Gwarantuje
 skórze zdrowy i młodzieńczy wygląd. To kluczowy składnik serii białej, do każdego typu skóry.
Zapewniają głębokie, wielopoziomowe nawilżenie oraz LOCK-in-MOIST, czyli zamknięcie wilgoci
wewnątrz skóry na długi czas. Dzięki temu skutecznie redukują zmarszczki i przywracają cerze
młodzieńczy blask i gładkość. Najlepsze efekty daje stosowanie ich zgodnie z japońskim rytuałem
pielęgnacyjnym, zachowując odpowiednią kolejność aplikacji kolejnych kosmetyków. Oryginalne,
niezwykle lekkie receptury kosmetyków Hada Labo są doskonałe do aplikacji w sposób, jaki czynią
to Japonki, czyli warstwa na warstwę, co sprawia, że pielęgnacja skóry staje się prawdziwie japońskim
 rytuałem piękna. Kilka prostych kroków do pięknej skóry, poczynając od oczyszczenia z kremowym
żelem Gentle Hydrating Clanser (40 zł), który w kontakcie z wodą przybiera postać pusztej  pianki.



 Kosmetykiem, bez którego trudno się obyć, który stanowi sens ajzatyckiej pielęgnacji jest lotion 
nawilżający. Do stosowania po oczyszczaniu, ale także na makijaż. Super Hydrator (46 zł) ma super 
moc! Gwarantuje utrzymanie optymalnego poziomu wilgoci w skórze i przeciwdziała procesom 
starzenia. Ma formę ciekłą, zaledwie ziarnko grochu nawilży twarz, szyję, dekolt. Nakładam go
dłońmi, wklepując, wchłania się z prędkością światła, ale pozostawia też to przyjemne poczucie
nawilżenia. Kolejny etap to serum, wodne serum na dzień i na noc Concentrated Water Serum 
Lock-In-Most (55 zł) - mocno skoncentrowane i mocno nawilżające. Wodny zastrzyk, zmniejsza 
widoczne oznaki zmęczenia i sprawia, że cera zyskuje zdrowy wygląd, jest odświeżona i wypełniona.
 Wodne i żelowe konsystencje to znak rozpoznawczy azjatyckich kosmetyków. Kremów też mamy
 dostatek, nie możemy o nich zapomnieć, nawilżające, wygładzające, ochronne, z filtrami, pod oczy.





Maski w pielęgnacji azjatyckiej, zaraz po lotionie są najbardziej popularne, nie ma tygodnia bez maski!
Zarówno te w płachtach jak i żelowe, oryginalna japońska receptura! 3D maska liftingująca na twarz i
 szyję z serii czerwonej, dedykowana dla grupy 40+ to gruba przesada! Japonki są wiecznie młode
 (widziałam Panią Manager Kayoko Tsuji i wprost oczom nie mogłam uwierzyć!), ale my Polki
musimy zadbać dużo wcześniej o naszą facjatę. 3D Lifting Mask (50 zł) to niezwykła, żelowa 
maska typu 'shape-memory', która wraca do swojego pierwotnego kształtu po tym jak wsadzimy w 
nią palucha ;) Formuje na skórze liftingującą siateczkę 3D, która napina skórę i unosi owal twarzy. 
Jest przeźroczysta i lepka, chłodzi skórę. Dzięki swoje formule Super Hyaluronic Acid™  głęboko
 nawilża i zamyka w skórze wysokie zasoby wilgoci. Pozostawia skórę wypełnioną i wygładzoną. 
 Nałożyć należy na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i podbródka. Po ok. 15 minutach nadmiar maseczki 
wmasować w skórę, ale żal zmywać, pozostawić na noc zamiast kremu a najlepszy efekty uzyskamy
 wcześniej sięgając po wyżej opisany lotion. Alternatywą jest maska bawełniana np. Anti-Aging Facial 
Sheet Mask (13 zł) - nasączona całą buteleczką serum. Kosmetyki polecane są również dla cery wrażliwej.

 

Kosmetyki Hada Labo TokyoTM stały się bestsellerami również w innych azjatyckich krajach m.in. w
Hong Kongu, na Tajwanie, w Chinach, w Wietnamie, w i Tajlandii, na Filipinach czy w Indonezji. W
2013 roku produkty Hada Labo weszły na rynek amerykański, odnosząc kolejny sukces i zdobywając
 nagrody m.in. Watson’s Best Award, Cosmopolitan Beauty Award czy Manning’s. Marka Hada Labo
 uzyskała także tytuł Produktu Roku 2015 w Stanach Zjednoczonych w kategorii Innowacyjność.
W gwoli ścisłości - dostępne są w drogeriach Rossmann - póki co 13 produktów w dwóch liniach: 
White i Red, ta druga wzbogacona o odmładzający retinol i kolagen. Są całkowicie bezzapachowe!
 


Kosmetyki Hada Labo cechuje japońska czystość i prostota  - nie zawierają zbędnych składników,
niepotrzebnie obciążających skórę. Oprawa graficzna podkreśla ich charakter, nowe opakowania
przyciągają, rzucają się w oczy! Obecnie są w promocji. Na powitanie - ode mnie polski akcent :)

Zdjęcia z imprezy znajdziecie KLIK :)

P.S. Zapytałam u źródła o składy kosmetyków, odpowiedź Pani Jagny PR Managera Dax Cosmetics:
"W paru produktach receptury musiały być minimalnie zmodyfikowane ze względu na obowiązujące w  
Unii Europejskiej prawo i normy kosmetyczne. Ale i tak dotyczy to składników dodatkowych, 
a nie głównych, i nie ma to żadnego wpływu na efekt i działanie kosmetyków".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!