}

środa, 5 kwietnia 2017

Korres, Lavender Blossom & Water Lily

Nowości, nowinki, wielkie premiery - wiosna ze sobą niesie wiele dobrego. Wraz z wiosną weszły 
dwa nowe, pachnące lawendą kosmetyki greckiej marki Korres. Pzy tej okazji chcę przypomnieć, 
że seria do ciała zawiera jeszcze inne linie zapachowe: Almond Cherry, Basil Lemon, Bergamot
 Pear, Japanese Rose, Mango, Mint Tea, Santorini Vine i moją ukochaną Water Lily....



Naturalne, pachnące unikalne, oczyszczające ciało i duszę. Twórca tej unikalnej marki niejaki Georg Korres wykorzystał swoją wiedzę z zakresu preparatów homeopatycznych i ziołowych i przełożył ją na swoje
 kosmetyki. Bazujące na naturalnych składnikach, ziołowe kompozycje, nie zawierające syntetycznych
 związków chemicznych, wolne od olei mineralnych, silikonów, parabenów czy glikolu propylenowego.



Wszystko co kocham, to fioletowe, wrzosy jesienią, lawendę wiosnę i latem. Orzeźwiający zapach 
świeżo ściętej lawendy i liści cytrusów zamknięty został w tej oto najnowszej linii kosmetyków do 
pielęgnacji ciała marki Korres. Żel pod prysznic oraz balsam do ciała Lavender Blossom idealnie 
łączą ultra-nawilżającą i delikatną formułę z uwodzicielskim, pobudzającym zmysły aromatem. 



Stworzone zgodnie z koncepcją „inspirować i uczynić nas szczęśliwymi”. Jest to jeden z kluczowych 
elementów filozofii Korres wraz z wykorzystywaniem najwyższej jakości składników naturalnych 
oraz tworzeniem formuł przyjaznych skórze i środowisku o skuteczności potwierdzonej klinicznie.



Kremowy żel pod prysznic (59 zł/250 ml)  zawiera aż 87.2% naturalnych składników dzięki czemu 
długotrwale nawilża skórę. Proteiny pszenicy tworzą na skórze ochronny film, który wzmacnia jej 
naturalne nawilżenie. Aktywny aloes, wyjątkowo bogaty w witaminy C i E, cynk oraz enzymy 
antyoksydacyjne wzmacniają system odpornościowy skóry. Dodatkowo pobudza on syntezę 
kolagenu i elastyny oraz zmniejsza widoczne oznaki starzenia się skóry. Obłędny zapach, 
nawet jeśli nie lubicie lawendy, żel cudownie odpręża, jakbym usnęła na polu lawendy!



 Uzupełnieniem żelu jest balsam do ciała (69 zł/200 ml) w formie mleczka, bogatego w w witaminy i 
mikroelementy, które dodają witalności i dostarczają komórkom energii. Połączenie cudownego
olejku z migdałów, aloesu, prowitaminy B5 oraz masła Shea zapewnia długotrwałe nawilżenie skóry
oraz zwiększa jej elastyczność. Jeśli nie możecie się do lawendy przekonać mam drugą propozycję...



Lilię wodną - świeży, subtelny zapach wodnych kwiatów. Skład i działanie lilii jest podobny jak 
lawendowego brata. Żel zawiera aż 87,5% naturalnych składników a mleczko do ciała ponad 92%. 
Żel jest dość gęsty i lekko się pieni. Z kolei mleczko o wyjątkowo pudrowej konsystencji, w moment 
się wchłania. Tu połączenie bogatego masła shea i olejku jojoba gwarantują odżywienie i długotrwałe 
nawilżenie. Kompozycja zapachowa dobra na każdą porę, ale mi przywodzi na myśl lato, wakacje.



Naturalne greckie kosmetyki Korres pochodzą z najstarszej ziołowej apteki homeopatycznej w Atenach. 
My mamy swój kawałek Grecji w Sephorze.  O marce Korres jeśli macie ochotę więcej możecie przeczytać KLIK :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!