}

środa, 29 marca 2017

EISENBERG Paris, J’OSE

Zanim wiosna nam rozbucha i ukwieci wszystko dookoła dawka zapachowej pokusy J'OSE - sztandarowy
 zapach Eisenberga. Niech Was nie zmyli ten bukiet - nie jest to wiązanka kwiatowa, wręcz przeciwnie...



"Kultowy zapach EISENBERGA, niezapomniany, wzruszający i prowokujący nadzwyczajnym bukietem nuty serca
 Kawy Mokki i Kwiatu Jaśminu szczodrze otwierających się na tajemniczą Bylicę nuty głowy, na ciepłej bazie Ambry".

"Nowoczesny i ponadczasowy, ikoniczny zapach Marki, odzwierciedla osobowość swojego twórcy. J’OSE należy 
do luksusowej kolekcji Art Du Parfum, która stanowi szykowną i prowokacyjną afirmację osób po nią sięgających 
oraz początek intymnego związku między Sztuką i Zapachem, zilustrowanego malarstwem i fotografią".


Zapach J'ose miał swoją premierę w 2011 roku. To pierwsza zapachowa kreacja zapachowa J'ose 
Eisenberga. 5 lat później na nowo odżywia, ja go odkrywam, powoli, nieśmiało... Nigdy przedtem
tak mnie nie pochłonął, dziś noszę go z dumą, z głową wysoko podniesioną. To zapach dla silnej,
odważnej, zdecydowanej kobiety, której nie pstro w głowie, która nosi spodnie, ale nie odżegnuje
się od tego co kobiece, od kwiatów i pomalowanych paznokci. Mocny, charakterny, uderzający od
pierwszego psiknięcia. Gdy oswoisz się z ów wonią przepadniesz! Ten zapach unosi, nie ciągnie się
ogonem, jest zawsze przed nami, dodaje pewności siebie, odwagi. Wystarczy po niego sięgnąć...


 Wchodzi z przytupem mocnymi, kolońskimi nutami by zaraz ustąpić drogi tym ciepłym, korzennym.
 Akordy paczuli i ambry wibrują z cedrem i piżmem. Świeżości kompozycji dodają cytryna i mięta, 
jest i lawenda. Wyraźnie czuć cedr, bursztyn czy drzewo sandałowe, kawa zlewa się jakby z lawendą
i mało kto je jest w stanie ją odnaleźć. Mój nos mnie nie zawodzi, serce zaczyna bić mocniej gdy do
głosu dochodzi ukochany jaśmin. To właśnie on czyni tą mieszankę nieco romantyczną, ale wciąż
zadziorną, rozjaśnia ją. Eteryczny, jedyny w swoim rodzaju, tajemniczy, mający pierwiastki męski.
Balansuje między dwoma światami, dniem i nocą, ciepłem a zimnem. Doprawdy ciężko go zamknąć w
jakiekolwiek ramy - nonszalancki czy elegancki? - doprawdy nie wiem, brak mi słów na to wszystko!


Kompozycja zapachowa wody perfumowanej J'OSE połączenie nut:
• Nuta Głowy: Cytryna, Bylica, Mięta,
• Nuta Serca: Lawenda, Kawa Mokka, Jaśmin.
• Nuta Bazy: Paczula, Cedr, Piżmo, Sandałowiec, Ambra.

 
Trwały jak diabli, aromatyczny, dobrze przyprawiony, figluje na naszym ciele, dawkujmy go niewiele, 
bo potrafi kopnąć. A gdy przygaśnie, otuli nas mocno jak szalik czy apaszka. Wczesną wiosną mogę go
 nosić od rana do wieczora, ale to cięższy kaliber i gdy zrobi się cieplej zrzucę go jak zimowy płaszcz. 
Będę jednak wracała, nie potrafię odstawić go na półkę ot tak. Wielbię, kocham, równie mocno jak 
Love Affair KLIK. Zachwycam się tą całą otoczką, opakowaniami, choć J'ose bije prostotą, biało-
czarną oprawą. Oddaje ona w punkt klimat a kwadratowe buteleczki dodają całości sznytu.


Prócz wody Eisenberg serwuje hipoalergiczny dezodorant na bazie olejków eterycznych, pozbawiony parabenów, 
soli aluminium i alkoholu. Pachnący równie pięknie aczkolowiek kremowo. To jeszcze nie koniec zapachowej sagi...

                Cena: 239 zł/30 ml; 399 zł/50 ml/Sephora

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!