}

środa, 8 marca 2017

Alaïa Paris, Blanche

Nikt tak nie rozumie kobiet jak On. Azzdedine Alaïa - mały wielki człowiek - mierzący niespełna 147 cm
 wzrostu od wielu lat uwodzi kobiety swoimi kreacjami, szytymi na miarę, nie tylko tymi modowymi. Tego 
Pana znacie już z kart mojego bloga - o Jego pierwszych perfumach pisałam rok temu KLIK. Wiedziałam, 
czułam to, że spotkają się z Waszym uznaniem. Nowa woda perfumowana Blanche to jaśniejsza ich strona...


Odkrywa to co nieoczywiste, daje nowe spojrzenie na postrzeganie zapachów. Historia  powstania tej 
niesztampowej kompozycji jest jak z bajki - inspiracją dla Kreatora był najpiękniejszy pałac orientu - 
Alhambra w Granadzie - prawdziwa perła średniowiecznej architektury hiszpańskiej. Oczarowała go 
biel rzeźbionego  marmuru, które jak welon oddzielają wnętrze pałacu od świata zewnętrznego. 
Ażurowe ściany przepuszczające promienie słoneczne, które grają światłem i cieniem. Motywy 
roślinne, kaligraficzne i geometryczne w połączeniu ze światłem przypominają projektantowi 
delikatną, elastyczną tkaninę - podobny wzór znalazł się właśnie na flakonie perfum Blanche.
Kreator instynktownie wyczuł w Alhambrze związki z jego własnym światem, zaprasza do niego.


"Tak jak woda perfumowana zrodziła się z pewnego wspomnienia z dzieciństwa Pana Alaïi –„sceny, 
w której kubeł zimniej wody wylany na rozgrzaną ścianę pokrytą wapnem wywołuje eksplozję 
świeżości”, tak woda perfumowana Blanche zakorzeniona jest w innym epizodzie z życia
 Kreatora – jego wizycie w pałacu Alhambra w Grenadzie'.


Architekt zapachu - tak mogłabym nazwać Azzdedine Alaïa. Wystarczy podejrzeć go przy pracy, 
w jego „sanktuarium”, z niezwykłą precyzją posługuje się tymi wszystkimi narzędziami (linijkami,
 trójkątami, szpilkami, naparstkami), z uwagą krąży wokół modelu i z precyzją rysuje kreski i znak.
To właśnie w architekturze i nowoczesnej technologii należy szukać korzeni sztuki Mistrza Alaïi.
Swoje atelier ten jakże skromy Kreator stworzył w sercu Paryża – w przestrzeni przemysłowej 
oświetlonej szklanym dachem, tutaj wszystko jest białe: białe kwiaty, białe krzesła, biały stół...


Biel ma różne odcienie - dla Alaïi biel to przede wszystkim światło, architektura, wyrazistość. Biel
 również od zawsze towarzyszy w jego kreacjach, białe bawełniane koszule o nienagannym kroju to  
prostota i elegancja, nie mają w sobie nic z przypadkowości. Tak jak białe światło emanują one
wyrazistością, czystością. Nowy flakon, ozdobiony koronkowym wzorem wygrawerowanym w
szkle, całkowicie transparentny w białym etui stanowią elegancką oprawę dla Blanche. Pracował
na dnią ten ten sam zespół twórców co w przypadku wody perfumowanej – Carla Sozzani (siostra
redaktor naczelnej włoskiego Vogue'a),  Marie Salamagne, Martin Szekely, Paolo Roversi - skupiony
 wokół Kreatora w poszukiwaniu czystości i precyzji. Biel przewija się również w nutach zapachowych...


W nucie głowy dominują białe migdały, w nucie serca promienieje heliotrop, w bazie kompozycję 
wzmacniają nuty piżma i wanilii. To zupełnie coś innego niż "skórzana" odsłona tej wody, ta jest 
bardziej kobieca, słodka. Ma wciąż siłę i moc. Pierwsze brzmienie - kwiatowe, rozwija się pięknie, 
ale nie gaśnie. Ciągnie się jak ogon, akord słoneczny rozbrzmiewa pięknie a piżmo nabiera wyrazu. 
Obie propozycje Alaïa Paris są siebie całkowicie komplementarne, toczy się między nimi swoisty
 rodzaj  dialogu jak pomiędzy bielą i czernią, czy też zmysłowym wyrafinowaniem i powrotem do 
korzeni. Zgodnie z piękną definicją Wasilija Kandinskiego - malarza abstrakcjonisty, którą Kreator
miał w zamyśle: „biel oddziałuje na naszą duszę jak cisza, nicość, a przede wszystkim początek”.



„W tej nowej przygodzie – wyjaśnia Marie – skupiłam się na mleczno-białych kwiatach, nieco bardziej słonecznych
 akordach, dodając do nich akcenty pudrowe i wzbogacając kompozycję wanilią i uwodzicielskim piżmem.  


Kobieta Alaïi przedstawiana jest jako współczesna bogini, aktywna, dynamiczna i piękna. To dla niej właśnie 
Alaïa stworzył wodę perfumowaną Blanche, będącą rodzajem źródła, inspiracji. Swoją wielką premierę 
miała zimą zeszłego roku, ale dla mnie to zapach przedwiośnia, kiedy czuć powiew wiosny, noce są już
 cieplejsze. To najlepszy czas by ubierać takie kompozycje na swojej skórze. Nie bez kozery 8 marca, w
dzień wszystkich pięknych Pań piszę o niej. Blanche jest dla wszystkich kobiet, ma ponadczasowy urok. 
                       Cena: 289 zł/30 ml; 439 zł/50 ml/Douglas

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!