}

niedziela, 29 stycznia 2017

MAVALA

Szwajcarska marka Mavala od pół wieku dba o dłonie i paznokcie kobiet na całym świecie.  Marka dotąd
mi znana ze sklepów bezcłowych na lotnisku, teraz jest na wyciągnięcie ręki! Małe, kolorowe buteleczki
Mini Color we wszystkich kolorach tęczy i przeróżnych wykończeniach. Obecnie oferta w dostępna w
Polsce, w Perfumerii Douglas zawiera  ponad dwadzieścia produktów do pielęgnacji paznokci i skórek!




 "Połączenie wysokiej jakości produktów oraz ponad piędziesięciu lat doświadczenia pozwoliły marce Mavala   
stać się ekspertem w dziedzinie manicuru oraz pielęgnacji paznokci i dłoni. Wszystko zaczęło się wraz z wprowadzonym na rynek w 1959 roku rewolucyjnym Mavala Scientifique (wnikającym utwardzaczem do
 paznokci, który nie tylko pozostaje jednym z bestsellerów marki, ale również przetrwał około stu kopii)".



Małej pojemności lakiery - zaledwie 5 ml (29 zł) - mają w sobie wielką moc. Przykładam szczególną
wagę co w nich siedzi odkąd poznałam wegańskie lakiery NCLA KLIK. Formuła Mini Colors Mavala
została skomponowana ze starannie dobranych składników: żywic, rozpuszczalników i kolorowych
 pigmentów, w odpowiednich proporcjach, które ułatwiają aplikację i zapewniają perfekcyjne
 przyleganie. Trzeba im przyznać, że rozprowadzają się po płytce idealnie i są nadzwyczaj trwałe.
 Mavala do swoich emalii używa jedynie najlepszych składowych - na przykład perłowe odcienie
(jak nr 195 Shimmer Violet) zawierają naturalną esencję perłową nadającą im opalizujący połysk.
Dodatkowo, w środku na dnie umieszczono dwie stalowe kuleczki, które zapewniają jednolitość
koloru i konsystencji - lakiery nie smużą, ich gęstość jest akuratna a krycie znakomite! Pędzelek
jak ulał wpasowuje się w kształt paznokci, jest szerszy więc manicure pójdzie łatwo i przyjemnie.
 Formuła lakierów pozwala paznokciowi oddychać nawet, jeśli nałożysz kilka warstw, niemniej dwie
to dla mnie maksimum. Schną w miarę szybko, błyszczą przepięknie, kremowe na wysoki połysk!




Co więcej lakiery Mavala są wolne od formaldehydu, toulenu, dibutyl phtalate i kamfory.  Mavala
przyjdzie z pomocą gdy nie mamy zbytnio czasu czy też a nuż wyleje się nam lakier. Sprawdziłam
 na sobie przyśpieszające działanie preparatu Oil Seal Dryer, który tworzy gładki, nieklejący film na
powierzchni, zamyka kolor i chroni lakier przed odciskami palców, pościeli, przed uderzeniami.
Wzbogacony o regenerujący i nawilżający olej z nasion bawełny odżywia i nawilża skórki, będą 
Wam wdzięczne! ;)  Przydatny gadżet stanowi także zmywacz w pisaku - koryguje on wszelkie 
niedoskonałości i ślady lakieru dookoła paznokcia, na opuszkach palców, warto go mieć przy sobie.



Wracając do korzeni - Mavala została założona w 1958 roku przez Madeleine Van Landeghem, dziś
 posiada cztery filie: we Francji, Anglii, Niemczech a jej produkty dystrybuowane są do 110 różnych
 krajów.  Musicie wiedzieć, że klinika i laboratorium badawcze Mavala w Genewie skupia przede 
wszystkim swoje działania na rozwiązywaniu problemów pielęgnacji dłoni i stóp. Na każdy problem 
Mavala ma rozwiązanie. Mavala oferuje szeroką gamę preparatów i narzędzi do manicure czy 
pedicure do gabinetów i do domowego użytku.  Mogłabym wyliczać je długo! Specjalny program 
pielęgnacyjny jest oparty na substancjach aktywnych, takich jak kwas hialuronowy, morski kolagen,
 masło shea, ekstrakty roślinne i aminokwasy jedwabne. Składniki te, połączone ze sobą, utrzymują 
doskonały poziom nawilżenia, mają działanie rewitalizujące i doskonale chronią delikatny naskórek 
zapobiegając przedwczesnemu starzeniu się skóry. Marka, która ma najbardziej rozbudowany 
asortyment w dziedzinie paznokci i jest z nim kojarzona jak tylko rzuci się nazwę, poszła o wiele
 dalej. Od 1967 roku rozwija się w dziedzinie pielęgnacji oczu (poleca się wzmacniającą odżywkę do 
rzęs i brwi Double-Lash),  kosmetyków do skóry ciała i włosów oraz do makijażu, póki co do ust :)
  


By zamknąć już tego posta - bohaterem jest nie kto inny jak cudownej urody lakier z numer 216 
Night Fever - jedna z sześciu propozycji z ostatniej kolekcji Mavala DISCO COLOR'S na powrót 
szalonych lat 80-tych. Niebiesko-fioletowy odcień o wykończeniu shimmerowym z delikatnym 
efektem holograficznym - dokładnie jak podaje producent polichromatycznym - który mieni się
 na wszystko strony. Mój faworyt, noszą go od kilku tygodni - przyznacie, że jest wyjątkowy! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!