}

niedziela, 13 listopada 2016

Isadora, Bohemian Flair

Dalej w trendach jesiennych i dalej ciemno to widzę ;) Moda na boho powróciła, również w makijażu
a to za sprawą takich odcieni jak brązy, ciemna czekolada, zgniła zieleń, fiolet i ciepła rdza. "Od lat
 70′ kobiety zaczęły bardziej wyraziście i śmiało podkreślać oczy, idealnie zestawiając ze sobą 
jesienne kolory. Uwielbiamy ten trend, bo wyraża śmiałość i beztroskie podejście do życia!"




"Jesień przynosi nam wielki powrót stylu boho, czyli połącznia hippisowskich barw z oryginalnością 
bohemy lat ’70!To luksusowy trend, który charakteryzuje się aksamitnymi materiałami, zamszem i 
futrem. Nie zabraknie również brokatowych tekstur, oryginalnych wzorów i haftów. To właśnie 
jesienna propozycja marki IsaDora – odkryj nową kolekcję Bohemian Flair! Uchwyć styl boho
 z paletą kolorów inspirowaną bohemą i luksusowymi materiałam Vintage!"




Zacznę przewrotnie bo od róży Perfect Blush, które choć na pierwszy rzut oka mają ciemnawe kolory
 to przy bliższym poznaniu okazują się być delikatne, być może dla niektórych nawet zbyt nadto. W
kolekcji Bohemian Flair są dwa odcienie, ale w całej gamie marki Isadora znajduje się ich o wiele
więcej. Pudrowe róże (59,90) o lekkiej, jedwabistej konsystencji: Soft Coral nr 58 i Bare Berry nr 66
 - jaśniejsza i ciemniejsza brzoskwinka z tym, że pierwsza ma mikroskopijne drobiny, jeśli się dobrze
 przyjrzycie z pewnością je zobaczycie. Efekt finalny to satyna, podkreślająca w subtelny sposób makijaż.



Po konturowaniu i tym całym strobingu KLIK przyszedł czas na modelowanie dla wyrazistych, optycznie
większych ust. Sekretem całuśniego trendu jest rzeźbienie warg za pomocą konturówki. Nic bardziej
prostego - obrysuj usta nieco poza wargę i wypełnij je pomadką w tym samym odcieniu. Isadora
wprowadza idealne duety pomadek i konturówek w najmodniejszych odcieniach: 52 Praline, 
56 Rosewood i 68 Rum Russian. Pierwsza propozycja, po którą ja najchętniej sięgam to ciemny
nudziak, druga z kolei jeszcze ciemniejsza ma w sobie coś z różu i ostatnia - głęboka śliwkowa.





Znane mi i lubiane od wielu lat pomadki w kredkach Isadory są specjalnie wyprofilowane - te matowe w 
szpic a nowe Lip Desire (62,90) dla odmiany na płasko. Są one także bardziej kremowe i miękkie, gładko 
suną po ustach. Pełnia kolorów, moc pigmentów z świetlistym wykończeniem i długotrwałe nawilżenie
dzięki zawartym aktywnym składnikom jak ekstrakt z białej lilii i indyjska żywica z drzewa arabskiego. 
Doskonały kształt ust wymodeluje i wyrzeźbi wodoodporna (trwała do 8h) wykręcana konturówka
 Scuplting  Lipliner (42,90), która zapobiega także rozmazywaniu, sama w sobie jest matowa.







Cieni Isadory mam już pokaźną kolekcję i te czwóreczki muszę przyznać uwielbiam pod każdym 
względem. Na wiosnę w kolekcji Riviera dominowały jasne, bezpieczne odcienie KLIK, tym razem 
Isadora stawia na szarości Vintage Velvet nr 09, kombinację brązów i róży Soft Suede nr 10 oraz 
najbardziej spektakularną w gamie paletę Bohemian nr 11 gdzie złoto, brązy i burgund zadają szyku.
 Nowe odcienie Eye Shadow Quartet (69,90) zamknęły w sobie charakterystyczną dla bohemy 
awangardę, pełną zabawy, twórczości i pogardy dla konwenansów. Bogate w pigmenty cienie o 
metalicznym trochę wykończeniu nadają oku nową oprawę. Jak widać są nasycone, ale w makijażu 
dziennym również się odnajdą. Nowa formuła tych cieni zapewnia o ich 12 godzinnej trwałości.





Dla mnie osobiście ta kolekcja ma specyficzną aurę, oddaje w pełni klimat bohemy, ale możemy ją 
przenieść do teraźniejszości. Ciemne oczy - jestem jak najbardziej na tak, do ciemnych ust ciągle się
przekonuję :) Dodam co mam na sobie: cienie Bohemian, mieszankę róży a na ustach deut Praline.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!