}

czwartek, 8 września 2016

ULUBIEŃCY, Demakijaż oczu

Jak ważny jest dla mnie proces oczyszczania pisałam nie raz, nie dwa. Tak samo jako dbam o czystą
skórę twarzy, tak przykładam wagę do demakijażu oczu. Zważywszy, że te mam wrażliwe, nie każdy
kosmetyk jest mi pisany. A samo się nie zmyje! Czy zatem zmywać aby nie podrażnić wrażliwych ocząt??


 Zanim zacznę sypać jak z rękawa moimi ulubieńcami, kilka słów, które należy wziąć sobie do serca. 
Jak zapewne wiecie skóra oka i jego okolic jest cienka i bardzo delikatna, wymaga szczególnego 
traktowania. Szybko ulega procesom starzenia (ze względy na brak tkanki tłuszczowej), ale też 
przesuszeniu (mamy u 15 razy mnie gruczołów łojowych niż na reszcie twarzy). Dlatego tak istotne 
jest używanie odpowiednich preparatów dedykowanych naszym pięknym oczom, ale i rzęsom. Do 
wyboru mamy płyny, micele, mleczka, olejki itd itp, uczulam na to jednak, że nie każdy kosmetyk 
przeznaczony jest stricte do demakijażu oczu, dajmy na to nie każdy micel da radę... Kosmetyki 
wodoodporne jak tusz czy eyeliner wymagają większej mocy i tu najlepiej się sprawdzają płyny 
dwufazowe, na które składają się dwie warstwy, wodna i tłuszczowa. Do demakijażu oka nie należy 
stosować nigdy przenigdy kosmetyków z alkoholem. Oprócz odpowiednich kosmetyków istotna jest 
także technika, nie będę uczyć Was jak to robić, jej podstawową zasadą jest "nie pocieraj!". Bądźmy 
delikatne przy demakijażu oka i cierpliwe. Kosmetyk winien rozpuścić makijaż, bez podrażnienia i
 szczypania broń boże! Naturalnie rzecz biorąc musi być przebadany pod względem okulistycznym. 





Tołpa Dermo Face, Płyn micelarny

Jeden z niewielu płynów micelarnych, które są przeznaczone i przede wszystkim sprawdzone w 
demakijażu oka. Tołpa ma wiele miceli, ale ze wszystkich ten najbardziej mi przypadł do gustu.
Tak jak pisałam wyżej, nie każdy micel nadaje się do demakijażu oczu, głównie ze względu na pH.  
Zwracajmy uwagę na to co producent podaje na opakowaniu, pierwsze co to ważna jest informacja, 
aby kosmetyk miał w nazwie z przeznaczeniem dla oczu. Micel Tołpy to delikatny dermokosmetyk, 
który usuwa makijaż i zanieczyszczenia skóry twarzy i oczu. Wodnisty produkt, czysty jak łza, 
szybko i skutecznie zmywa tusz, cienie, nie drażni wrażliwych oczu. Trzy minuty to czas potrzebny 
na to, by oczyścić skórę z makijażu i zanieczyszczeń. Micel Tołpy posiada fizjologiczne pH i jest 
hipoalergiczny, co więcej łagodzi podrażnienia czy zaczerwienienia. Nie zostawia lepkiej warstwy a 
daje poczucie komfortu. Nie zawiera parabenów i glikoli propylenowych, 0%: alergenów, sztucznych
 barwników, PEG-ów, SLS-u, donorów formaldehydu. Wyłącznie łagodne substancje myjące, 
naturalny kolor, roślinne składniki aktywne i przyjemny, nie drażniący zapach. Dwie kluczowe 
składowe: torf wspomaga proces regeneracji naskórka, zapobiega utracie wilgoci, zwalcza wolne 
rodniki oraz hialuronian sodu - stanowi rezerwuar wilgoci a film który tworzy na skórze ochrania 
przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi. Mała wielka pielęgnacja :) Cena: 27,99/ 200 ml




Rituals, Mild Eye Make-up Remover

Najpopularniejsze kosmetyki do demakijażu oka to bez cienia wątpienia dwufazy. Takich jest od 
groma, dziś można w nich przebierać. Lata całe używałam tylko i wyłączenie Lirene, które wciąż 
darzę sympatią, moje poszukiwania poszły jednak dalej. Marka Rituals, które słynie z pielęgnacji 
skóry ciała i boskich zapachów ma kosmetyki również do twarzy. To taka ciekawostka z mojej 
strony, ale nie omieszkałam Wam o tym nie wspomnieć. Łagodny olejek Rituals zawiera ekstrakt z 
kwiatu lotosu, bogaty między innymi w przeciwutleniacze i olej ryżowy, który w przeciwieństwie do
innych olejów posiada dużą ilość substancji niezmydlających, polecany  dla skóry dojrzałej, delikatnej
 lub wrażliwej. Nie za tłusty, w konsystencji akuratny preparat, jest przeźroczysty i właściwie bezwonny.
 Usuwa naprawdę ciężki makijaż oczu czy ust. Idealny produkt, dla tych którzy mają awersję do 
oleistych substancji. Jak dotąd jest to mój ulubieniec, niestety niedostępny w Polsce, zaopatruję się
 w niego podczas wyjazdów czy online. Mała buteleczka 125 ml kosztuje niestety 10,50 Euro.






Vichy Purete Thermale, Preparat dwufazowy

Idąc za ciosem kolejny produkt dwufazowy, ze stajni Vichy, na bazie wody termalnej.  Podobno 
pierwszy taki kosmetyk do oczu wrażliwych - mogliście widzieć go w innej szacie graficznej - 
wreszcie nietłusty kosmetyk dwufazowy, który nie pozostawia żadnej warstwy na oczach. Trzeba mu 
przyznać, że jest pieruńsko dobry, żaden specyfik wodoodporny mu się nie oprze! Pierwsze co rzuca 
się w oczy to jego kolor i dwie fazy, po wymieszaniu jest jasnoniebieski, pachnie nijako. Formuła z 
kompleksem wzmacniającym chroni rzęsy, wzmacnia je i przeciwdziała ich wypadaniu. Mamy tu 
cenne składniki aktywne:  arginina - wypełnia łuski rzęs oraz stymuluje mikrokrążenie, aby ułatwić 
dotarcie składników aktywnych oraz tauryna - wzmacnia i chroni przed działaniem szkodliwych 
czynników zewnętrznych. Poleca się go dla osób noszących soczewki. Z moich doświadczeń - to
bardzo lekki, ale skuteczny preparat dla wrażliwców :) Bez parabenów. Cena: ok. 40 zł/150 ml




 Long 4 Lashes, Pielęgnacyjny 2-fazowy płyn do demakijażu oczu z biotyną

Ostatnia nowość i od razu hit to pielęgnacyjny płyn z biotyną spod skrzydeł Oceanic. Marka 4 Long
Lashes może poszczycić się m.in. wysokiej klasy preparatami/odżywkami do rzęs i brwi, ostatnio 
także wypuściła tusze i właśnie ten płyn. Wielozadaniowy kosmetyk perfekcyjnie usuwa makijaż i 
skutecznie oczyszcza skórę, pozostawiając ją idealnie odświeżoną i oczyszczoną. Nie jest to  kosmetyk, 
który wszystko umyje, nie rozprawi się z trwałymi pisakami, ale nie taka jego rola. Oczyszcza jak 
trzeba, pielęgnuje jeszcze lepiej. Biotyna stymuluje wzrost rzęs, a kwas hialuronowy intensywnie
 je nawilża i uelastycznia. Powitamina B5 oraz alantoina koją i niwelują podrażnienia wrażliwej
 skóry wokół oczu. Nie zawiera kompozycji zapachowej. Można rzec, że to taka tańsza, ale równie 
dobra wersja Vichy ;) Wielki ukłon dla marki, kosmetyk światowej klasy !Cena ok. 20 zł/250 ml






Montibello Total Comfort Cleansing Milk

Kosmetyki hiszpańskiej marki Montibello wcześniej mi znane z fryzjerskiej strony mają całą 
gamę do pielęgnacji twarzy i ciała, z witaminami, przeciwstarzeniowe,  regenerujące, nawilżające.
Stosowane głównie w salonach, do użytku domowego te oczyszczające jak najbardziej z serii 
Facial Essentials. Wśród nich jest taka perełka jak łagodne mleczko oczyszczające. Od dawien
 dawna mleczka są traktowane po macoszemu, tłuste i lepkie nie zachęcały do stosowania, mam
nadzieję odczaruję ten kosmetyk. Mleczko Montibello to płynna, jasna emulsja, duża lżejsza od
standardowych mleczek, o kwiatowym zapachu. Kosmetyk niezawodny w demakijażu twarzy, ale
również wrażliwych oczu. Rozpuszcza tusz czy cienie, bez uczucia podrażnienia czy szczypania.
Mleczko to nie pozostawia nieprzyjemnej warstewki, nie zamgli nam oczu. Zawiera wyciąg z
aksamitki, która bogata jest w luteinę i ma zbawienny wpływ na zmęczone oczy. Dodatkowo
mleczko nawilża, łagodzi skórę. Kosmetyk profesjonalny więc się ceni. Cena: ok, 80 zł/200 ml




Garnier płyn micelarny 3w1 z olejkiem arganowym 

O tym jegomościu już pisałam, niekwestionowany ulubieniec wśród miceli. Płyn micelarny 3w1 z
olejkiem arganowym do codziennego demakijażu i oczyszczania twarzy, który pozwoli Ci usunąć
każdy rodzaj makijażu, nawet długotrwały i wodoodporny, ale jednocześnie odżywić oraz ukoić
skórę. W jednym geście, bez pocierania usunie cały makijaż. Nie wymaga spłukiwania aczkolwiek
 pozostawia warstewkę, z którą nie każdy może czuć się dobrze. Unikalna formuła micelarna w
połączeniu z dwufazową formułą z olejkiem arganowym sprawia, że nie straszny mu najbardziej
odporny tusz czy cienie. Wyjątkowe właściwości drogocennego olejku arganowego oraz witaminy E
odżywią i dodadzą elastyczności skórze wokół oczu. Ma fajny kwiatowy zapach a jego wielką zaletą 
jest rozmiar, ta butla ma 400 ml, starcza na wieki cała a cena jest śmiesznie niska ;) Zawsze go mam
pod ręką, lubię też jego brata, micel różowy do skóry wrażliwej, który również pisany jest naszym
oczom. Uprzedzam, że zielona wersja i niebieska odpadają! Bez parabenów. Cena: 22 zł/400ml


Żeby sto razy się nie powtarzać a muszę to zaznaczyć, żaden z powyższych kosmetyków mnie nie
 uczulił, nie podrażnił a moje wrażliwe oczy są im wdzięczne, rzęsy także ;)  Polecam każdy jeden,
 razem i z osobna, wszyscy są moimi ulubieńcami! :) Chętnie się też dowiem co Wy stosujecie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!