}

niedziela, 14 sierpnia 2016

NARS w Polsce!!

16 sierpnia* NARS oficjalnie zawita do Polski - to będzie prawdziwe święto -  jeszcze przez chwilę 
online (sephora.pl) by we wrześniu wkroczyć do akcji z hukiem (do 15 wybranych Perfumerii 
Sephora)! To już nie mrzonki, to się dzieje a ja tyle chciałabym Wam powiedzieć, tyle pokazać! 
Wierzcie mi, że wystarczająco długo się powstrzymywałam, aby przedstawić te wszystkie cacka! 
Właściwie wypadałoby zacząć od historii marki NARS, ale wyjątkowo tytułem wstępu zdań  
kilka. Osobny post "poświęcę" tej bajce, a teraz kilka faktów, tak na szybko, kilka zdjęć z
inauguracji 21 czerwca a także moje przedpremierowe wrażenia, NARS wita Was! :)
  



Marka NARS istnieje już od ponad 20 lat, ale dopiero teraz na dobre będzie dostępna w Polsce :)
Założycielem marki jest François Nars (obecnie Dyrektor Artystyczny; marka od 2000 roku należy 
do Shisedio) - makijażysta, stylista, fotograf, przyjaciel kobiet - który urodził się w 1959 roku  
w południowej Francji. Związany na stałe z New Yorkiem, współpracował z Valentino i Karlem 
Lagerfeldem, współtworzył kampanie Calvina Kleina i Versace oraz współpracował bezpośrednio
 z takimi legendami jak Richard Avedon, Helmut Newton czy Irving Penn. Marka założona w 1994 
roku szybko trafia do najbardziej cenionych i pożądanych, szturmem zdobywa serca makijażystów, 
ale przede wszystkim oddanych mu kobiet. Bo przecież to dla nich to wszystko - kobieta NARS jest 
jakże odważna, samodzielna, niezwykła, pewna siebie, świadoma, pełna naturalnego piękna, bez 
przesadnego przerysowania. Jego zaufanie zdobyły kobiety na całym świecie, gwiazdy najwyższego
 formatu:  Madonna, Sharon Stone, Lauren Hutton, Michelle Pfeiffer, Isabella Rossellini, Anjelica
 Huston i Catherine Deneuve. Jako wzory NARS wymienia kobiety takie jak Frida Kahlo, Ava 
 Gardner, Simone de Beauvoir. "Makeup to nie maska" zwykł mówić François Nars, „Makijaż 
pozwala ci stać się kimś innym i zawsze możesz go zdjąć”, ale pamiętaj - tu przytoczę sławne słowa 
w języku angielskim, niech staną się one naszym mottem! - "Don't be so serious, it's only makeup"




"Nowoczesność, odwaga, ikona" pod tym hasłem można powiedzieć odbyło się spotkanie inaugurujące 
wejście NARS do Polski, do Perfumerii Sephora. Trzeba przyznać było to najgorętsze wydarzanie w 
świecie kosmetyków kolorowych ostatnich miesięcy a może lat! Na tą okoliczność przybyło wielu 
gości, dziennikarzy, blogerek - takich dzikich tłumów dawno nie widziałam w jednym miejscu na 
ulicy Mysiej pod numerem 3! ;) Nikt z zaproszonych chyba nie odmówił sobie tej przyjemności  
przyjechania, zobaczenia z bliska, pragnę namiastkę Wam pokazać. W świat NARS wprowadziła nas 
makijażystka marki Jane Richardson, zmalowała przepiękny, naturalny makijaż, podkreślający atuty 
modelki, ale też ukrywający jej niedoskonałości cery. Najwięcej przyjemności miałyśmy z samego 
buszowania między stendami pełnymi kosmetyków, przebierania wśród nich, z malowania :)











Marka NARS dla wielu z nas dotąd nieosiągalna, dla mnie wręcz nieznana namacalnie, na swoim
 koncie mam jedynie mały epizod z Orgasm'em, który oddałam i do dziś nad tym ubolewam. Kultowe
kosmetyki, luksusowe, z wyższej półki trzeba dodać, na pierwszy rzut oka wyróżnia minimalizm -
 czarne, matowe opakowania zaprojektowane są przez artystę Fabiena Barona czy też te srebrzyste 
palety Issist to wzór do naśladowania. Charakter marki oddają także prowokacyjne nazwy: Orgasm, 
Deep Throat, Streetptease czy Sex Machine. NARS oferuje pełną gamę kosmetyków począwszy od 
produktów do twarzy, oczu, ust a także akcesoria do makijażu jak na przykład pędzel It A Kabuki.












Wśród kosmetyków NARS jest wiele bestsellerów - nie tylko róż Orgasm, ale także podkład Sheer
Glow, korektor nad korektorami Radiant Creamy Concealer (kryjący i rozświetlający zarazem) czy
słynny już bronzer Laguna. Ów bronzer tworzy efekt skóry muśniętej słońcem, o jasno brązowej 
pigmentacji ze złotymi, nie narzucającymi się drobinami ożywiającymi cerę. Widzicie tu także duo 
Contour Blush (1 z 5 do wyboru) z bronzerem Paloma - ten z kolei jest matowy. Róż number one
 na całym świecie - Orgasm - powstał w 1999 roku - to najbardziej seksowny odcień, nie tylko z 
nazwy. Uniwersalny, jedwabisty różowo-brzoskwioniowy z złotawą poświatą przez trzy lata z 
rzędu królował niepodzielnie w rankingu najlepszych róży do policzków amerykańskiej Sephory.









Musicie jednak wiedzieć, że wszystko zaczęło się od szminki - NARS zadebiutował w nowojorskim
 domu handlowym Barneys - wprowadzając 12 odcieni ikonicznych pomadek. Co ciekawe François  
Nars sam sfotografował je i co więcej nadal wszystkie kampanie reklamowe marki NARS są jego 
autorstwa, perfekcjonista w każdym calu! Pomadka Audacious Lipstick dostępna jest dziś w aż 40stu 
odcieniach, niebywale kremowa, nawilżająca o niezwykłej pigmentacji. Tradycyjna czerwień, piękna 
Annabella, codzienna, stonowana Anita pisana wszystkim kobietom, dla każdej karnacji. Poleca się 
także pomadki w kredce Velvet Matte Lip Pencil Dragon Girl (velvet matte) - mat nie wysuszający 
ust wzbogacony  emolientami, zapewnia żywy kolor przez wiele godzin. Ja z czystą przyjemnością 
poznam błyszczyki Lip Gloss m.in. odcień Turkish Delight - na ustach Kim Kardashian od wielu lat.




Koniecznie zainteresujcie się także paletami z wiosennej kolekcji NARSissist - do buźki Cheek 
Studio Blus Pallete z rozświetlaczem, bronzerami Paloma i Laguna i aż czterema różnymi różami:  
Cheek Studio I,II i III oraz Goulue. Druga paleta -  do makijażu oka L’Amour Toujours L’Amour   
Eyeshadow Palette to kompozycja 12 cieni, naturalnych, moich ulubionych: beże, szarości, brązy i 
akcent niebieski, o różnym wykończeniu. Pojedyncze cienie także są godne uwagi - jak ten, ta Subra 
- hipnotyzująca, czarna orchidea, odcień burgundu z shimmerem i perełką zarazem nada jesiennemu 
makijażowi wyrazu. To co więcej widzicie a mi sprezentowano to tusz do rzęs Audacious Macara  
(Black Moon) - lekki a zarazem piorunująco skuteczny, kredka żelowa Larger Than Life (long wear) 
-  w odcieniu Via Veneto to kropla w morzu 17 odcieni, Eyeliner Stylo dla wyrazistej kreski i jeszcze 
puder sypki Light Reflecting Setting Powder odbijający światło, który poczeka na swojej kolej.




Dziś post-ogłoszenie parafialne, oczekujcie zbliżeń, swatchy i makijaży w kolejnych odsłonach...  Zanim 
zapytacie - ceny są na razie wielką niewiadomą, do godziny zero!  Pobuszowałam na stronie NARS 
KLIK i amerykańskie realia wyglądają następująco: podkład 30$, róż 30$, bronzer 39$, korektor
 29$, kredki, błyszczyki 25$, palety cieni 59$.  Niedługo w progach polskich pojawi się kolekcja 
jesienna Powerfall, której twarzą została przepiękna Ava Jones - wybrana przez samego mistrza - 
uosobienie współczesnej, młodej kosmopolitki... Kolekcja bardzo ciepła o stonowanej palecie 
odcieni, kolory i tekstury przypominają zamsz. Więcej nie zdradzę, będzie jeszcze ku temu okazja. 

                    *data uległa zmianie, przesunięciu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!