}

czwartek, 23 czerwca 2016

Purite, Najpiękniejsze mydełka!

Lubicie naturalne kosmetyki, ręcznie kręcone?  Małe manufaktury tworzone rękoma ludzi pełnych pasji, 
z wielkim sercem dla natury, przyjaciół, który znaleźli swój sposób na życie -  o kim mówię? Naturalnie
 o Purite :) Jako wstęp do znajomości opowiem Wam o mydłach, te w mojej pielęgnacji są niezastąpione! 
 

Purite jest małą manufakturą kosmetyczną, tworzoną przez trójkę pasjonatów.  Każde z nas doszło w swoim życiu do etapu,  w którym postanowiło połączyć pracę zawodową z rozwijaniem swoich pasji.  Świadomość życia w ciągłym biegu, napędzanego bezrefleksyjnym konsumpcjonizmem, dała nam motywację do zmiany,  do zatrzymania się na chwilę.... Dlatego stworzyliśmy Purite, gdzie powstają rzeczy prawdziwe i takie, w które wierzymy. Dbamy o to, aby każdy aspekt naszej pracy był bezkompromisowy.  Dobieramy i łączymy ze sobą najlepsze składniki,  używamy biodegradowalnych opakowań i wszystko co tworzymy jest estetyczno - designerską ucztą dla oka.

"...Synergia innowacyjności, aspektów ekologicznego trybu życia  oraz natury, stała się dla nas tak 
ważna, że śmiało można powiedzieć, że jest obecnie misją Purite..."



Wszystko zaczęło się od Doroty, która wykorzystując swoją medyczną wiedzę robiła kosmetyki dla
siebie i swoich bliskich. Panowie Szymon i Sebastian, przyjaciele Doroty zostali Jej królikami
doświadczalnymi, do dziś jako pierwsi testują kosmetyki i cała trójca musi je zaakceptować ;) Ta
chałupnicza praca wkrótce przekształciła się w pracownię rękodzielniczą. Zawiązało się Purite -
nazwa pochodzi od zlepku łacińskich słów puro (czystość) i karite (inaczej masło shea). Co oni
kręcą? Masła, scruby, kremy do twarzy. Tworzą toniki, eliksiry, oleum (magiczne połączenie 
kosmetyku i leku), specjalne produkty do włosów (preparat zakwaszający włosy, mydło w kostce),
 i wreszcie mydła, mydła wszelakie, z nowości m.in. pokrzywa, kawa z cynamonem, nagietek + 
rozmaryn + kozie mleko + miód, rumianek, laweda + kozie mleko + miód czy sól z morza martwego.
O mocy mydła wiemy nie od dziś, prócz wiadomych oczyszczających właściwości niosą za sobą
korzyści pielęgnujące, zdrowotne, dla skóry twarzy, dla naszej cery, ale też skóry całego ciała.

"Tradycyjne, ręcznie robione metodą emulgacji na zimno. Bazę mydła stanowią: oliwa  z oliwek, olej kokosowy,
 masło karite oraz inne nierafinowane oleje roślinne. Purite są bardziej miękkie niż mydła przemysłowe. 
Dzięki temu pozostałe po reakcji zmydlania drogocenne oleje natłuszczają i nawilżają naszą skórę". 



DYNIA HOKKAIDO + MIÓD


Dynia i olej z pestek dyni wykazują właściwości nawilżające, natłuszczające i wygładzające, pomagają 
walczyć z rozstępami. Dzięki dużej zawartości potasu działają oczyszczająco i rozjaśniająco. Betakaroten 
poprawia koloryt skóry. Miód odżywia skórę, nawilża,  łagodzi podrażnienia i przyspiesza gojenie się
 naskórka. Ma właściwości zmiękczające skórę. Masło karite ma właściwości nawilżające, zmiękczające 
 skórę, kojące i przeciwzmarszczkowe. Pozostawia na skórze cieniutki film, co zapewnia optymalne 
natłuszczenie i nawilżenie skóry. Do wszystkich typów skóry, szczególnie do cery suchej, pękającej, 
łuszczącej się. Ulega biodegradacji.

Skład: Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Aqua, Brassica Campestris (Oleifera Oil), Sodium hydroxide,  Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Butyrospermum Parki
i (Shea) Fruit Butter, Cucurbita Pepo, Cucurbita Pepo (Pumpkin) Seed Oil, Cera flava, Mel (Honey), Annato, Eugenia carypophyllus (Clovebud) Oil
, Eugenia caryophyllus (Clove), Mica (CI 77019), Titanium Dioxide (CI 77891), Iron Oxide (CI 77491), Tin Oxide (CI 77861), Pigment Blue 15 (CI 74160)




SKŁAD / INGREDIENTS: olej kokosowy, woda demineralizowana, olej rzepakowy, wodorotlenek 
sodu, oliwa z oliwek, masło shea, puree z dyni Hokkaido, olej z pestek dyni, wosk pszczeli, miód, 
annato, olejki eteryczne: goździkowy, goździki kruszone, mika

Dwukolorowe mydełko dyniowe przeznaczone jest do całego ciała, zwłaszcza partii niższych ;)
Łączy w sobie nawilżenie i odżywienie  - olejki, wosk pszczeli i masło shea, działa zbawiennie na
 naskórek, na przesuszone miejsca, już po pierwszym użyciu widać poprawę. Jest ona gładka, miękka
i jakże przyjemna. Mydełko delikatnie się pieni, pachnie wybornie, jak pyszna zupka dyniowa dobrze
 przyprawiona goźdzkami z nutką słodyczy miodu :P Niemniej jest to wciąż zapach kosmetyczny.


 

SÓL Z MORZA MARTWEGO


Naturalna sól z Morza Martwego ma wyjątkowe właściwości pielęgnacyjno-lecznicze, terapeutyczne i 
relaksacyjne. Bogata jest w magnez, potas, wapń, brom, jod, żelazo i inne minerały i pierwiastki 
śladowe. Skutecznie oczyszcza, nawilża i wygładza skórę, przyspiesza metabolizm, poprawia 
krążenie, łagodzi bóle reumatyczne, niweluje pourazowe bóle stawów, mięśni i kości oraz łagodzi 
niektóre objawy chorób skóry (np.łuszczycy i egzemy). Jest skuteczna w walce z cellulitem. Drobinki 
soli delikatnie usuwają martwy naskórek. Masło shea ma właściwości nawilżające, zmiękczające 
skórę, kojące, przeciwzmarszczkowe. Pozostawia na skórze cieniutki film, co zapewnia optymalne 
natłuszczenie i nawilżenie skóry. Do wszystkich typów skóry. Ulega biodegradacji.

Skład: Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Aqua, Brassica Campestris (Oleifera Oil), Sodium hydroxide,  Olea Europaea (Olive)
 Fruit Oil, Butyrospermum Parkii (Shea) Fruit Butter, Marine salt, Argania spinosa Kernel Oil, Cymbopogon flexuosus Oil, 
Eucalyptus globulus Leaf Oil, Mica (CI 77019), Titanium Dioxide (CI 177891), Tin Oxide (CI 77861), Pigment Blue 15 (CI 74160)



SKŁAD / INGREDIENTS:  olej kokosowy, woda demineralizowana, olej rzepakowy, wodorotlenek 
sodu, oliwa z oliwek, masło shea, sól z Morza Martwego, olej arganowy,  olejki eteryczne: 
eukaliptusowy i lemongrassowy, mika

Turkusowe mydełko a w nim skąpane sól z najprawdziwszego Morza Martwego i wiele dobroczynnych
 olejków. W kostce przenikają się kolory morza, podczas użycia wyczuwalna jest drobna sól, ta delikatnie
peelinguje. Przypisuje mu się działanie pielęgnacyjne, oczyszcza, koi oraz lecznicze - choroby skóry
i kości - nie borykam się z nimi, ale mam skórę wrażliwą, twarda woda nie działa na nią najlepiej.
Minerały zawarte w soli dodają świeżości, witalności i blasku. Można bez obawy używać go do
skóry twarzy. Na ciało działa wyszczuplająco przy dłuższym stosowaniu, redukuje pomarańczową
skórę. Pobudza skórę, pobudza i nas. Zapach czystości, morza, mydło jest słone (sprawdzałam!)



AKTYWNY WĘGIEL DRZEWNY


Aktywny węgiel drzewny dzięki ogromnej powierzchni adsorpcyjnej doskonale oczyszcza skórę i 
włosy z toksyn i bakterii. Masło karite ma właściwości nawilżające, zmiękczające skórę, kojące, 
przeciwzmarszczkowe. Pozostawia na skórze cieniutki film, co zapewnia optymalne natłuszczenie i 
nawilżenie skóry. Do wszystkich typów skóry. Do włosów. Ulega biodegradacji.  

Skład: Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Aqua, Brassica Campestris (Oleifera Oil), Sodium hydroxide, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Butyrospermum Parkii (Shea) 
Fruit Butter, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Charcoal Powder, Pogostemon Cablin (Patchouli) Oil, Cymbopogon flexuosus Oil, Citrus Aurantium
 Bergamia (Bergamot) Fruit Oil, Cymbopogon schoenanthus (Lemongrass) Oil, Mica (CI 77019), Titanium Dioxide (CI 77891), Iron Oxide (CI 77491)




SKŁAD / INGREDIENTS: olej kokosowy, woda demineralizowana, olej rzepakowy, wodorotlenek 
sodu, oliwa z oliwek, masło shea, olej rycynowy, aktywny węgiel drzewny, olejki eteryczne: 
paczulowy, bergamotkowy, z trawy cytrynowej, mika

 Czarne mydło jak widać, nie mylić z savon noir to duża porcja węgla drzewnego tak ostatnio chętnie
 wykorzystywanego w kosmetyce.  Węgiel działa aktywne na całe nasze ciało a także skórę głowy i
włosy. Uważany za najsilniejszy adsorbnet występujący w stanie naturalnym przyciąga i zatrzymuje 
wiele substancji, usuwa ze skóry wszelkie nieczystości, nadmiar tłuszczu, sebum, oczyszcza pory. A
 przy tym nie wysusza skóry, zapewnia jej odpowiednie nawilżenie, chroni przed bakteriami. Ponoć
 węgiel drzewny działa również przeciwzmarszczkowo. Myję nim twarz i chwalę sobie, nie ściąga jej
jak zwykłe drogeryjne mydła. Zapach tegoż mydła jest specyficzny, eteryczny,  taki troszkę męski :P



Purite dba o to by hasło EKO nie było tylko naklejką. Składniki dobrane pod kątem dobroczynnych 
właściwości, znanych od dawien dawna, kosmetyki skomponowane bez chemikaliów tj. parabenów, 
sztucznych barwników, konserwantów, syntetycznych zapachów, oleju palmowego, SLS oraz SLES.
W składzie mamy najprawdziwsze zioła, kwiaty i rośliny z blisko 1,5 hektarowego ogrodu, który sama
dogląda Dorota. Produkty zawierają naturalne substancje pochodzenia roślinnego, w związku z tym
 u osób podatnych mogą występować reakcje uczuleniowe. Nic takiego jednak nie zaobserwowałam,
ba! wręcz przeciwnie moja cera znacząco się poprawiła odkąd zaczęłam używać naturalnego mydła. 
Mydełka występują w gramaturach ok. 100-120 w dwóch cenach 19 i 24 zł. Osobiście lubię formę 
kostki, widać w niej pięknie przekroje, warstwa po warstwie jak tworzone jest mydło. To rękodzieło
przypomina tort urodzinowy ;) W użyciu proste - no chyba nie muszę tłumaczyć nikomu jak używa się
mydła ;) Biały nalot jaki na nich występuje to tzw. popiół - nie świadczy on o zepsuciu - powstaje
na ręcznie robionym mydle metodą na zimno a wynika z dostępu powietrza w przebiegu reakcja 
zmydlania. Mydełka Purite nie zawierają konserwantów, sztucznych aromatów i barwników :)
Wszystko jest naturalne, opakowania kosmetyków i przesyłki również, dopieszczone w każdym calu.


Na koniec kilka słów od Purite z Wrocławia :) "Dziękujemy, że poświęcasz swój czas na przyjrzenie się efektom 
naszej pracy,  z której jesteśmy szczególnie dumni. Cieszymy się, że pomagasz nam w  tworzeniu lepszego 
Świata. W myśl zasady, że każda zmiana na lepsze zaczyna się w nas. Dorota, Sebastian, Szymon" purite.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!