}

czwartek, 16 czerwca 2016

Organique, Terapie SPA VS Rytuały

Tego jak bardzo lubię kosmetyki Organique nie muszę udowadniać. Co najbardziej nawet nie pytajcie! :D
Na codzień otaczam się przeróżnymi kosmetykami, zapachami, do Organique mam słabość! Dwie świeże
 dostawy zaowocowały w rytuał mango i terapię spa liczi. Nie karzcie mi wybierać, obie są wyśmienite.





Nowy, wyjątkowo pachnący oczyszczający rytuał Mango

Rytuały Organique to przyjemność nad przyjemnościami. Kosmetyki te łączą w swoich formułach
skuteczność działania ekstraktów roślinnych oraz świeże zapachy, zapachy, które każdy z nas lubi.
Dotąd mi były mniej lub bardziej znane: ujędrniający rytuał melonowy, wzmacniający rytuał
porzeczkowy, rozświetlający rytuał ananasowy i detoksujący rytuał herbaciany. W oparciu o
naturalne ekstrakty zespół Organique opracował piąty nowy rytuał mango o właściwościach
oczyszczających. Kula do kąpieli, pianka do mycia, balsam z masłem shea oraz olej do kąpieli
 i masażu o zapachu soczystego, słodkawego mango to idealna nuta zapachowa na ciepłe dni.




Pianka do mycia ciała z gliceryną organiczną. Delikatnie myje i pielęgnuje skórę podczas kąpieli. 
Upajający zapach słodkiego mango relaksuje i poprawia nastrój. Cena: 18,90/100 ml KLIK

Skład: Glycerin, Aqua, Sorbitol, Sodium Cocoyl Isethionate, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Sodium Chloride, Sodium Stearate, Parfum, Propylene Glycol, Sodium Laurate, Sodium Laureth Sulfate, 
Sodium Lauryl Sulfate, Phenoxyethanol, Stearic Acid, Lauric Acid, Tetrasodium EDTA, Pentasodium Pentetate, Tetrasodium Etidronate, CI 16255, CI 19140, Citronellol, Geraniol, Limonene. 



Najbardziej apetyczny kosmetyk z tejże czwórki, pamiętam jak Organique wypuścił pianki KLIK
podbił rynek. Puszysta pianka koloru żółtawo-pomarańczowgo jest lekka i delikatna. Jej zetkniecie z
 ciałem to jak pływanie na obłoczku ;) Spotkanie z wodą czyni ją jeszcze lżejszą, jest jak taka lekka 
śmietanka, która spływa po naszym ciele. Subtelnie się pieni, ilość pianki można podwoić a nawet 
potroić używając gąbki. Niemniej kontakt bezpośredni jest o niebo przyjemniejszy. Pianka oczyszcza
 skórę, odświeża, świeży zapach ma tu znaczenie, choć muszę przyznać, że jest ulotny po chwili. Co 
się chwali pianka nie wysusza naskórka, lubię z nią dzień rozpoczynać, czuję się pełna energii :)



Odżywczy balsam przeznaczony do pielęgnacji skóry suchej, szorstkiej i podrażnionej. Poprawia 
jędrność i elastyczność, wzmacnia barierę lipidową, chroni przed szkodliwym działaniem czynników
 zewnętrznych. Skóra po nałożeniu balsamu jest miękka, gładka i aksamitna w dotyku. Upajający 
zapach słodkiego mango długo utrzymuje się na skórze. Cena: 34,90/ 100 ml KLIK

Składniki aktywne: masło shea, olejki: awokado, sojowy i z pestek winogron, wosk pszczeli, witamina E.

Skład: Butyrospermum Parkii ( Shea Butter ), Cera Alba ( Beeswax ), Cetearyl Alcohol, Glycine Soja ( Soybean ) Oil, Persea Gratissima 
( Avocado ) Oil, Vitis Vinifera ( Grape ) Seed Oil, Parfum, Tocopherol ( Mixed ), Beta-Sitosterol, Squalene, Citronellol, Geraniol, Limonene.


 
 Balsamy Organique z masłem shea są wyjątkowe i już rozpływałam się nad nimi KLIK. Gładka, zbita,
 jasna konsystencja pod wpływem ciepła rozpuszcza się na dłoni i uwalnia cudowny aromat. Postać
jaką balsam przyjmuje pozwala z lekkością, z poślizgiem bym powiedziała nanieść go na skórę. Jest
to zabieg rozgrzewający, głęboko odżywczy. Balsam nie wchłania się od razu, możemy się nim bawić,
wykonać masaż. Skóra jest jak marzenie, mięciutka, elastyczna, do granic możliwości nawilżona. Polecam
oddawać się tej rozkoszy tuż przed snem, balsam jest długofalowy a zapach będzie się nam śnił. Nie
znam drugiego tak skutecznego kosmetyku, który nawilży pięty, łokcie, skórki też super zmiękcza.





 Pachnąca otulającym zapachem słodkiego mango, musująca kula nawilża i pielęgnuje suchą skórę
 podczas kąpieli. Odżywcze oleje z soi i pestek winogron, wygładzają, regenerują i natłuszczają. 
Naturalna skrobia zmiękcza naskórek i łagodzi podrażnienia. Po kąpieli na skórze pozostaje 
delikatny, pachnący film ochronny. Cena: 16,90/170g  KLIK

Składniki aktywne: olej sojowy olej z awokado, olej winogronowy, witamina E, skrobia.
  
Skład: Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Solanum Tuberosum Starch, Glycine Soja ( Soybean ) Oil, Persea Gratissima ( Avocado ) Oil, Vitis Vinifera 
( Grape ) Seed Oil, Aqua, Parfum, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, CI 16255, CI 19140, Citronellol, Geraniol, Limonene. 

Kosmetyk, bez którego nie wyobrażam sobie kąpieli jeśli już jej zażywam. Te bezcenne chwile umilają
 mi bąbelki koloru pomarańczowego i energetyczny zapach mango. Woda wydobywa z kuli tudzież jej
połówki cenne składniki. Kolorowa woda jest jakby bardziej miękka co ma wpływa na naszą skórę. Jest
ona gładka i sprężysta, rytuał ten można też nazwać relaksującym, uwielbiam tak poleżeć i odpłynąć.



Olejek skomponowany na bazie oleju słonecznikowego (z łacińskiego „słoneczny kwiat”), bogaty w 
kwasy tłuszczowe i witaminy. Olej wzmacnia, zmiękcza, normalizuje i nawilża. Skóra po masażu 
jest aksamitnie miękka, gładka i przyjemna w dotyku. Po masażu lub kąpieli upajający zapach
 słodkiego mango długo utrzymuje się na skórze. Cena: 29,90/125 KLIK 

Składniki aktywne: olej słonecznikowy, witamina E.

Skład: Helianthus Annuus ( Sunflower ) Seed Oil, Parfum, Tocopheryl Acetate, Tocopherol ( Mixed ), Beta-Sitosterol, Squalene, Citronellol, Geraniol, Limonene.



Olejki to coś dla mnie zdecydowanie, do włosów, do twarzy, do demakijażu i do kąpieli a właściwie
pod prysznic. Kiedy się spieszę, kiedy moja skóra woła o nawilżenie w lot chwytam ów kosmetyk.
Przezroczysty, raczej ciekły niż oleisty, lekko tłustawy olejek aplikuję na dłonie i wmasowuję pod 
strumieniem wody na oczyszczoną skórę. Nie muszę się już gimnastykować i nanosić balsamu, skóra
 od razu jest nawilżona, taka jedwabista w dotyku. Olejek nie pozostawia filmu jak to czyni balsam, 
można w ciuchy wskakiwać ;) Zapach ubiera nasze ciało, jest jak najlepsze perfumy. A jeśli tylko
 macie ochotę możecie wykonać ów olejkem niezapomniany masaż sobie czy swojej połówce :)
Działa dogłębniej, intensywnie nawilża, rozprowadza się jak po maśle i wchłania wyśmienicie.
 



Terapia Spa łagodząca Kozie Mleko & Lychee 

Oprócz niezwykłych rytuałów Organique działa terapeutyczne. Linie SPA&Wellness dbają o nasze 
ciało jeszcze bardziej, dopieszczają zmysły. Każdy z nas może oddać się terapii: przeciwstarzeniowej
 (winogrona), wzmacniającej (żurawina), wyszczuplającej (kawa), brązującej (czekolada) i łagodzącej
(kozie mleko&liczi). Ta ostatnia oparta na składnikach aktywnych zawartych w kozim mleku oraz
ekstrakcie ze śliwki chińskiej znanej jako liczi. Kozie mleko jak wiemy regeneruje i wzmacnia, zaś
liczi - kolejne bogate źródło witaminy C - odmładza. Tą terapia jest pisana dla mnie - dla cery
wrażliwej, skłonnej do podrażnień i wymagającej regeneracji, również po kąpielach słonecznych.



Mleczny peeling o nowej, udoskonalonej formule skutecznie oczyszcza i odświeża skórę i 
przygotowuje ją do dalszej pielęgnacji. Kryształki cukru zatopione w olejku sojowym delikatnie 
masują, złuszczają zrogowaciały naskórek. Ekstrakty z koziego mleka i owocu liczi dostarczają 
regenerujących i kojących składników oraz witamin. Masło Shea zapewnia komfort użycia, 
natłuszcza i wygładza. Po peelingu skóra odzyskuje blask, jest miękka, gładka, odświeżona i 
delikatnie pachnąca owocem liczi. Cena: 64,90/200 ml KLIK

Skład: Sucrose, Glycine Soya (Soybean) Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol, Cera Alba Parfum, Butyrospermum Parki (Shea Butter), 
Glycerin, Water, Caprae Lac Extract, Litchi Chinensis Fruit Extract, Tocopheryl Acetate, Limonen, Hexyl Cinnamal, Hydrohyisohexyl-3-Cyclohexane Carboxyaldehyd



Jak ja kocham peelingi Organique! Te cukrowe i te solne KLIK. Kryształki cukru zanurzone w 
mlecznej masie doskonale peelingują i pielęgnują ciało. Z należytą delikatnością, ale skutecznie 
złuszczają martwy naskórek. Działanie peelingu jest niezastąpione, po pierwsze oczyszcza i 
wygładza, przygotowując skórę do dalszych zabiegów. Po drugie odżywia, rewitalizuje, nawilża 
głęboko ciało.Kryształki masują, pobudzają krążenie a masło shea daje ów dawkę nawilżenia, której 
skóra wymaga po takich zabiegach. Zbędnym jest użycie balsamu, na skórze odczuwalna jest 
tłustawa warstewka, którą można jeszcze wmasować. Zapach z tych pociągających, delikatny,
ale i seksowny, taki pościelowy. Czuję w nim słońce, czuje i pudrowe nuty, wSPAniały zapach!


 


Aksamitne masło do ciała, o nowej udoskonalonej formule przeznaczone do pielęgnacji skóry 
wrażliwej, wymagającej ukojenia, rewitalizacji i odżywienia. Zawiera regenerujące masło Shea które
 wzmacnia i uelastycznia skórę oraz odbudowuje jej barierę hydrolipidową. Wyciągi z koziego mleka 
i owocu liczi dostarczają niezbędnych witamin, białka i kwasów tłuszczowych, które stymulują 
odnowę skóry, wyrównują jej koloryt, pobudzają produkcję kolagenu. Ekstrakt z aloesu łagodzi 
podrażnienia, zapobiega ich powstawaniu, w połączeniu z gliceryną roślinną nawilża i zmiękcza 
skórę, witamina E zapobiega procesom starzenia. Preparat szybko się wchłania, łączy skuteczność 
działania z komfortem stosowania, pozostawia aksamitne wykończenie, a subtelny zapach długo 
utrzymuje się na skórze. Cena: 64,90 KLIK

Skład: Water, Butyrospermum Parki (Shea Butter), Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Glyceryl Stearate Citrate, Caprae Lac Extract, 
Pearl Extract, Aloe Barbadensis Extract, Litchi Chinenesis Fruit Extract, Tocopheryl Acetate, Acrylates/C10-30 Akyl Acrylate Crosspolymer, 
Hydroxyethyl Acrylate, Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Sodium Hydroxide, Citrid Acid, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, 
Parfium, Limonen, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl-3-Cyclohexane Carboxyaldehyd




Kolejne masełko, używacie maseł latem? Masła Organique nie są ciężkie, tłuste, czy lepie, ale mają
wszystko co nawilża i regeneruje. Masło z serii Spa&Wellness ma kremową konsystencję i cudownie
 koi. Pierwsze zetknięcie ze skórą to wielka ulga, skóra je wprost pije. Masło dostarcza wiele cennych
 składników, również tych przeciwzmarszczkowych. Naturalnie, że nawilża, inaczej być nie może a
ponadto działo ekspresowo. Formuła jeszcze lepsza niż dotąd pozwala poczuć się wyjątkowo, prawie
jak po wyjściu ze SPA. Sama czynność wmasowywania działa terapeutycznie a efektowne działanie
kosmetyku dają poczucie komfortu i głębokich doznań. Wszystko to umila zapach - działa na wyobraźnie.





Jedwabiste serum do ciała, o nowej udoskonalonej formule przeznaczone do pielęgnacji skóry 
wrażliwej, wymagającej rewitalizacji i odżywienia. Ekstrakty z koziego mleka i owocu liczi 
dostarczają niezbędnych witamin, białka i kwasów tłuszczowych, które wzmacniają, regenerują oraz 
 pobudzają produkcję kolagenu. Kompleks IRICALMIN (wyciąg z kiełków pszenicy i drożdży) jest 
łatwo przyswajalnym źródłem aminokwasów, soli mineralnych i enzymów, przez co normalizuje, koi i 
nawilża podrażnioną skórę oraz delikatnie ją schładza. Kwas hialuronowy i gliceryna roślinna 
gwarantują odpowiedni poziom nawilżenia, olej canola wzmacnia barierę lipidową, a w połączeniu z 
witaminą E zapewnia silne działanie  antyoksydacyjne. Ekstrakt z perły wygładza skórę, zapewnia 
komfort w trakcie stosowania. Serum można stosować samodzielnie lub pod mleczne masło do ciała.
Cena: 34,90/100 ml KLIK  

Skład: Water, Glycerin, Polyglyceryl-4 Caprate, Caprae Lac Extract, Pearl Extract, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Extract, Saccharomces Cerevisiae Extract, 
Sodium Hyaluronate, Pathenol, Canola Oil, Litchi Chinenesis Fruit Extract, Tocopheryl Acetate,Acrylates/C10-30 Akyl Acrylate Crosspolymer, 
Xanthan Gum, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfium, Limonen, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl-3-Cyclohexane Carboxyaldehyd 



 I jeszcze wyższy poziom nawilżenia i pielęgnacji w postaci serum do ciała. Wzbijmy się na nową
formułę. Naprawczo-regenerujące serum jest bardziej skoncentrowane, aczkolwiek konsystencji
lżejszej aniżeli masło. Formuła jeszcze bogatsza zawiera składniki, które działają mocnej na skórę
ciała, podrażnienia czy na jej wiotkość. Serum pod każdym względem doskonałe, niczym mleczko do
 ciała, otula skórę cienką warstewką niosąc za sobą zapaszek. Skórę nawilża, jest aksamitna, aż chce
się dotykać. Otacza ją płaszczem ochronnym, dba o jej sprężystość, przywraca równowagę lipidową. 
Kosmetyk w moim odczuciu niedoceniany, stosujemy sera do twarzy zapominamy o skórze ciała!




Do codziennego stosowania, profilaktycznie, ale też w nagłych przypadkach. Rytuał oczyszczający nawilża i
 powala zapachem, terapia SPA to uczta dla ciała i duszy, można się na maksa zregenerować. Kosmetyki
 naturalne, formuła safe to gwarancja najwyższej jakości, dobre bo polskie! Cóż tu mówić, polecam! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!