}

piątek, 29 kwietnia 2016

Laura Mercier, PODKŁAD Candleglow i NOWOŚCI

 Jestem fanką podkładów i pudrów Laury Mercier. Zeszłej wiosny, w lecie aż po wczesną jesień cieszyłam 
się podkładem Smooth Finish Flawless, sami rozumiecie, że na wieść o nowym fluidzie podskoczyłam do 
góry! Obiecałam napisać coś więcej i słowa dotrzymuję a przy okazji możecie rzucić okiem na nowości :)



Podkład Cadleglow rozświetla, nawilża i co lepsze ma działać przeciwzmarszczkowo!  :D
 "Nawilżająca, długotrwała formuła nowego podkładu Candleglow Soft Luminous zapewnia
naturalne, świetliste wykończenie makijażu, które przypomina romantyczny efekt światła świec o 
każdej porze dnia i nocy. Dodatkowo niezwykle łatwo rozprowadza się i pięknie wygładza skórę".

GŁÓWNE CECHY/KORZYŚCI:
  • Miękkie, świetliste wykończenie odtwarza ciepły blask świec w każdym świetle
  • Zapewnia skórze podwójną dawkę nawilżenia
  • Średni stopień krycia
  • Poprawia wygląd cery bez tworzenia efektu maski
  • Nie podkreśla zmarszczek i porów
  • Niedoskonałości stają się niewidoczne
  • Kolor nie zmienia się w ciągu dnia 
  • Odpowiedni dla wszystkich rodzajów cery, zwłaszcza normalnej i suchej
  • Testowany dermatologicznie
  • Bezzapachowy, nie zawiera: talku, silikonu oraz siarczanów



    Zapytałam wizażystę marki Laura Mercier w Polsce Tomasza Kozaka jak podkład najlepiej nakładać:
    "Nowy podkład CandleGlow to nowa generacja podkładów rozświetlających. Można nałożyć go 
    delikatnie opuszkiem palcy by uzyskać efekt naturalnego krycia i wygładzenia skóry lub też nałożyć go 
    warstwowo, gąbeczką dla uzyskania mocniejszego krycia". I tak oto wszystkie pędzle poszły w odstawkę :P
     
    GŁÓWNE SKŁADNIKI:
    •  Błyszczące drobinki miki pomagają ukryć niedoskonałości oraz nadają skórze piękny odcień
    •  Specjalne mikropigmenty oddają prawdziwy kolor zapewniając naturalne wykończenie makijażu
    • Podwójny system zapewnia skórze podwójną dawkę nawilżenia:
    • Orzeźwiająca, oczyszczona woda to zastrzyk nawilżenia dla skóry, sprawia, że podkład łatwo się rozprowadza, zapewnia długotrwałe wygładzenie oraz naturalny blask 
    • Połączenie lekkich, zmiękczających olejków oraz gliceryny chroni przed utratą wody, przywraca równowagę skórze, zmiękcza ją 
    •  Pochodne witaminy C i E chronią przed wolnymi rodnikami i działają przeciwstarzeniowo



      Piękna szklana buteleczka z pompką a w niej dość płynny podkład na bazie krystalicznej wody, która 
      sprawia, że podkład idealnie się rozprowadza i pozostawia naturalnie świetlisty efekt. Nie ma tu drobin 
      jakie często producenci pakują do podkładów rozświetlających, efekt jest subtelny i wysublimowany. 
      Co więcej daje się wyczuć nawilżenie - to dzięki olejkom skóra jest gładka i miękka a pochodne witamin
       C i E zapewniają działanie antyoksydacyjne. Podkład pisany każdemu rodzajowi skóry, z ukłonem dla
       suchej, potrzebującej nawilżenia. Nawilżać zawsze i wszędzie się trzeba, moja wrażliwa, mieszana 
      skóra wszak wie o tym najlepiej. Filtrować także i tu jeden mały minus - brak filtra - Dziewczyny! 
      Używajcie filtrów nie tylko na wiosnę i lato, ale przez cały rok! Zapach jest znikomy, niewyczuwalny.


      Przed i po - w różnym świetle, bez grama korektora i PS :) A na żywo jeszcze lepiej :P


      Według wskazówek podkład nakładam rączkami by nie powiedzieć ręcami. Wcześniej je rozgrzewam, 
      nanoszę 2-3 pompki, chwilę z nim pracuję i delikatnie wklepuję. Pozwalam mu by się wchłonął - nie 
      trzeba być mega cierpliwym - w ten sposób szybko się stapia ze skórą, nie jest świecący ani śliski.  
      Osobiście nie potrzebuję dużego krycia, ostatni czasy zmagam się z zaczerwienionymi skrzydełkami
       nosa, dokucza mi alergia i nie sposób tego zakamuflować. Candeglow daje mi tyle ile trzeba, cienka 
      warstewka powoduje, że podkład jest ledwo co widoczny, zmarszczki gładkie, blizny jakby zniknęły!
      Błędnie zaaplikowany może w niewielkim stopniu podkreślać pory i niedoskonałości, takie formuły są 
      wprawdzie lekkie, ale należy z nimi postępować ostrożnie. Ja znalazłam swój sposób, bez bazy, bez kolejnej 
      warstwy, bez pudru podkład jest w stanie wytrzymać za dnia. Nie ciemnieje, nie waży się, nie świeci się.



      Podkład dostępny jest na świecie w 24 odcieniach, w Polsce wprowadzono najbardziej pasujące dla
      słowianek 8 kolorów: Creme, Vanille, Ivory, Cashew, Linen, Macadamia, Buff oraz Dusk - ja swój 
      kolor dobrze znam, jest nim Vanille, jak widać to bardzo jasny odcień z ciepłymi, żółtymi tonami. 
      Tomasz poleca przed nałożeniem podkładu nałożyć bazę rozświetlająco-brązującą Radiance Bronze  
      Primer Laura Mercier. Da to efekt pięknej, naturalnie muśniętej słońcem skóry. Moje blade lico z 
      przyjemnością skorzysta z tego triku :) Tymczasem z nowości polecają się - nie tylko na lato -  
      krem koloryzujący z SPF20 Tinted Moisturizer i jakże urocza kremowa paleta do  konturowania i 
      rozświetlania Flawless Contouring Pallete The Art Made Simple, które obecnie testuję sobie :)



      Przechodząc do konkluzji - Candleglow Soft Luminous  to jeden z lepszych znanych mi podkładów rozświetlających, 
      w stopniu krycia średnim, z którym należy się pobawić, ale też sprawi, że cera będzie wyglądała jasno, promiennie,
      naturalnie. Niemniej tęskno mi do ukochanego Flawless :P Cena: 215zł/30 ml dostępny w Drogerii Douglas KLIK.

      Brak komentarzy:

      Prześlij komentarz

      Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
      Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
      P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!