}

niedziela, 10 stycznia 2016

Ulubieńcy Roku, Kolorówka

Choć dziś za oknem szaro i buro u mnie będzie kolorowo :) To kolejni ulubieńcy 2015 roku. Wybór nie był łatwy - z każdej kategorii wybrać tylko jeden, jedyny kosmetyk?  Czytajcie między wierszami - przemyciłam trochę więcej :)


PODKŁAD: Na tapecie królował podkład Laura Mercier Smooth Finish Fluide - niezawodny nie 
tylko latem. Dobrze kryjący, ale przede wszystkim niebywale lekki KLIK. Z wielkim żalem muszę 
przyznać, że nie doczekał się on pełniej recenzji :(  Musicie wierzyć na słowo, że jest cudowny! 
Pod względem krycia i na obecną porę roku polecam KLIK a dla tych, którzy lubię lśnić KLIK :)

KOREKTOR: W tym roku testowałam również wszelkie korektory. Z różnych półek sklepowych, w 
różnej postaci, dajmy dla przykładu KLIK. Korektor Smashbox 24 Hour CC Spot choć jest jednym z 
ostatnich to awansem otrzymuje tytuł korektora roku! Jest to wersja edytowania, teraz w wyprzedaży.


PUDER: Tu wybór był prosty a ja będę nudna - moim ulubionym pudrem jest tadam! PROVOKE z 
jeszcze świeżej kolekcji Nude Glam Look KLIK.  Marce należą się wielkie brawa również za całokształt :)

GADŻETY: Tudzież pędzle - najczęściej eksploatowane były te Zoeva - w moim posiadaniu są tylko trzy - 
do eyelinera/świetny także do brwi, do podkładu i do różu KLIK. W nowy roku planuję powiększyć kolekcję :)


USTA: Pomadek i błyszczyków u mnie cała masa, ale ja bardzo sobie chwalę i właściwie nie rozstaję się 
z nawilżającymi pomadkami ARTDECO Long-wear Lip Color (ulubiony odcień to rich nude ze słoneczniej
 kolekcji KLIK) oraz z kultowym błyszczykiem Clarins Eclat Minute z numerem 01 Rose Shimmer KLIK.

BRWI: Kto jak nie ja lubi podkreślać mocno brwi? Bywa, że czasami schodzę z tonu i zamiast cieni - 
taką formę podkreślania brwi preferuję - używam sobie L'Oreal Brow Artist- super maskary do brwi  
w żelu KLIK w transparentnym dla ujarzmienia włosków lub ciemnym dla przyciemniania odcieniu.


PUDER BRONZUJĄCY: W tej materii postawiłam na - Vita Liberta Trystal Minerals. Pałam ogromną
 miłością do kosmetyków mineralnych, ale ten jest wyjątkowy bowiem to pierwszy na świecie puder 
mineralny samoopalający! Rewolucyjna, innowacyjna technologia Trystal3TM łączy natychmiastową 
mineralną opaleniznę z progresywnie samoopalającymi składnikami dając efekt wypoczętej twarzy 
trwający aż do 5 dni. Rzadko kiedy aplikuję go na całą facjatę, częściej traktuję bladą szyję czy dekolt.
Sunkissed delikatnie przyciemnia skórę, w charakterze bronzera do konturowania także się sprawdzi.


ROZŚWIETLACZE: Nie będzie dużym nadużyciem jeśli powiem, że rozświetlacze profesjonalnej 
francuskiej marki Melkior Spring/Summer Shine i Winter Glow KLIK były moim małym odkryciem 
i są ulubione! :) Fama poszła w świat i tak teraz cieszą się dużą popularnością nie tylko na blogach.

RÓŻ: Choć mogłabym przebierać w tym roku w różach, które z przyjemnością noszę nie szukałam 
długo tego number one. Oto ten, który mam zawsze pod ręką, ten, który nigdy nie zawodzi, gorący róż 
HOT MAMA! The Balm. Jego stopień użycia jest już pokaźny, z bliska możecie mu się przyjrzeć tu KLIK.


CIENIE: Nie zaskoczę nikogo jeśli tu nagroda przypadnie paletce Too Faced Chocolate Bar KLIK -
 idealna do dziennych jak i wieczornych makijaży. Ponieważ mam słabość do tatuaży i im należy się 
choćby wyróżnienie KLIK. W roli BAZY niezmiennie Urban Decay Eyeshadow Primer Potion KLIK.

TUSZ: Podobnie jak podkład tak tusz Maybelline był tylko na łamach bloga wspomniany. Nie raz a
 razy kilka, bowiem zawsze do niego wracałam. Pośród wszystkich maskar jakimi się okrągły rok 
tuszowałam, dla przypomnienia - przeprowadziłam wielki test maskar KLIK  i porównanie maskar 
 KLIK (tu w roli głównej maskara 2014 roku), to właśnie Maybelline Lash Sesnational wymiata!


                         Macie ochotę jeszcze na pielęgnację ciała i włosów??

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!