}

środa, 13 stycznia 2016

Azzedine Alaïa, Alaïa Paris

Zewsząd otaczają nas słodkie czy kwiatowe zapachy i w końcu pojawia się coś na przekór wszystkiemu. 
Majestatyczny, wręcz mroczny, ale wciąż uwodzicielski- niech Was nie zwiodą te ładne kwiatki, jest tu 
pierwiastek męski! Pierwsze perfumy Azzedine Alaïa zostały wybrane przez międzynarodowy 
magazyn ELLE za najlepszy zapach kobiecy ubiegłego roku. Budzą Waszą ciekawość?


Nazwisko Azzedine Alaïa tak jak mi i Wam może jest nieznane, świat mody to dla mnie czarna magia... 
Pochodzący z Tunezji projektant ubierał największe ikony mody i sceny -  Madonnę, Janet Jackson czy 
Tinę Turner. Lata 80-ste należały do niego, kolejne gdzieś z tyłu sceny gdzie tworzył wg. swoich reguł. 
Długo pracował na swoją pozycję,  na swój prestiż, by pójść o krok dalej, jesienią zeszłego roku objawia
 światu swój pierwszy jakże unikalny zapach.  "ALAÏA PARIS to pierwszy zapach od Azzedine Alaïa. 
Alaïa jest wyjątkowym i bardzo utalentowanym projektantem, który zapewnił sobie w świecie mody 
miejsce twórcy w pełnym tego słowa znaczeniu. Poprzez top modelki, Naomi Campbell, Stephanie 
Seymour, Lindę Evangelistę czy Iman, stworzone zostało ucieleśnienie kobiety Alaïa: aktywnej, modnej,
 kobiecej, radosnej, pewnej siebie, grającej swoim ciałem i ubraniami niby wyjątkowymi narzędziami". 


Sam twórca tak mówi o swym nowym dziele: "Chciałbym, żeby moje perfumy pachniały jak
rozgrzana ściana glinianego domy, na którą matka w upały wody".


Czarny, elegancki flakon - czerń to kolor przewodni w kolekcjach Alaïa - pełna mistycyzmu, ale i klasy, 
żaden inny odcień nie pasował by do tej kreacji! Delikatne żłobienia to prawie  koronkowa robota.
"Flakon z ciężkiego, drogocennego, czarnego szkła ozdobiony jest słynnym wzorem Alaïa wycinanym
 laserowo. Jest to symboliczny wzór, który po raz pierwszy pojawił się na skórzanym gorsecie w latach 
90tych. Korek jest hołdem dla mistrzostwa Alaïi: szpulka złotych nici, wykonana z zamaku i różowego
 złota. Opakowanie, delikatnie zaakcentowane czernią, ma odcień Alaïa nude – nasycony różowy beż 
przywodzący na myśl skórę. Jeden z najważniejszych kolorów projektanta, jego talizman i obsesja". 


Skórzane perfumy - tak o nich mówią. - doznanie nagiej skóry ze szczyptą pieprzu budzi mieszane 
uczucia. Trudny do opisana, trudny czasem do zniesienia. Zapach jest ciężki i gęsty, niebanalny.
Duża dawka różowego pieprzu otwiera tą kompozycję, za chwilę wybija się moje ulubione piżmo,
 dodając mu sznytu, skóra i fiołek dobitnie odurzają. Zwiewne nuty głowy mountain air to lekki 
powiew świeżości, który sprytnie przenika a w sercu gdzieś głęboko schowane są kwiaty frezji, 
piwonii i róży. Zapach kobiety, silnej i chłodnej, pozbawionej uczuć. Brak tu jej wrażliwości, ciepła 
i dozy lekkości, co świadczy tylko jak jesteśmy różne. Aseksualny? Mnie on porusza, podobnie jak 
wiele zapachów męskich. Tak właśnie, mój mężczyzna mógłby śmiało go ubrać. Twórcą kompozycji 
zapachowej jest Marie Salamagnea a ambasadorką Guinevere Van Seenus - modelka i wizażystka.


Bez cienia wątpliwości jest to zapach niesztampowy, czy nawet niszowy - zapach kontrowersyjny, 
dwubiegunowy - jednych zachwyca swoją innością,  innych wręcz odpycha, odrzuca. W tej całej 
masie, która zalewa nas na perfumeryjnych półkach Alaïa Paris z pewnością nie zginie! Jeden z 
najtrwalszych zapachów jakie przyszło mi używać. Dostępność Douglas - cena: 249 zł/30 ml.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!