}

czwartek, 3 grudnia 2015

Trussardi, My Scent

My Scent oznacza po prostu mój zapach. Zapach zainspirowany My Name, przenika najbardziej kobiecie i zmysłowe obszary świata Trussardi. Obie kompozycje są bliźniaczo podobne, jednak młodsza jest rzec można bardziej ciepła...


"Począwszy od nazwy, nowy zapach przywołuje skojarzenie z esencją kobiety i jej unikatowej osobistej 
natury. Delikatny bukiet emocji wyraża znamienną, ponadczasową koncepcję kobiecości. (...) Kompozycja
 zapachowa to zachwycający młodzieńczy bukiet żywych kwiatów i symfonia szlachetnych zmysłowych
 składników. Nowy, niezwykły aspekt lilaku wzmocniony został przez harmonijny energetyczny akord 
żywych kwiatów i specjalnej molekuły serenolide, która sprawia, że zapach jest tak świeży i tętniący 
życiem, jak pierwszy dzień wiosny. Jednocześnie kompozycja My Scent jest delikatna, aksamitna i radosna".



Tłem dla flakonu winna być kompozycja z bzu a jest twarz pięknej, troszkę tajemniczej Gai - kto to taki 
zdradzę za chwilę :) Kobieta o jasnym spojrzeniu, rozwianych włosach w promieniach słońca. Kobieta o 
wyjątkowej aurze. Wokół roztacza niezwykły czar. Otacza ją woń żywych kwiatów prosto z serca: lilaku i
 pączków róży, do głowy dochodzi bukiet promiennych kwiatów i gruszka, lekko cierpka aniżeli słodka.
A gdzieś w głębi drzemią molekuły serenolide, cashmerean i hliotrop. Dojrzały lilak z lekko pudrowymi
 nutami hliotropu i dozą piżma w postaci molekuł serenolide (moje prywatne molekuly miłości) to mieszanka,
której ciężko się oprzeć. Nie sposób jej wciąż nie wąchać, te kwiaty chce się rwać garściami i nosić za dnia i nocy.



Włoska marka sięgnęła wyżyn, moich - długo nie doceniałam kwiatowych perfum, były dla mnie za lekkie,
wręcz niewyczuwalne, te rozkwitają na skórze. Przełomem okazał się Liu Jo KLIK. My Scent urzekł mnie w 
swojej całej okazałości, zapach i opakowanie. Zapach, który nie przyprawa o mdłości a rozbudza wyobraźnie
to dzieło Nathalie Gracii Cetto. Kształtne opakowanie, w różowej, dziewczęcej kolorystyce, zwieńczone 
woalką na skuwce zostało zaprojektowane przez słynnego architekta Antonio Citterio. Twarzą My Scent 
jest sama Gaia Trussardi - Dyrektor Kreatywny Trussardi z czwartej generacji rodziny założycielki marki, 
która całą sobą ucieleśnia elegancję i zmysłowość. Bez cienia wątpienia jest ona najlepszą ich rekomendacją.


My Scent to czysta esencja kobiety i jej unikatowej kobiecej natury. My Scent - mój zapach, moje marzenie, moje emocje :) Woda dostępna jest w trzech wymiarach 30 ml, 50 i 100 ml (od 189 zł) a także w zestawie prezentowym KLIK.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!