}

środa, 30 grudnia 2015

Bazy pod cienie: Urban Decay, Artdeco, Too Faced

Najdłuższa noc w roku przed nami. Brokaty, cekiny, shimery będą grane ;) Trzy najsłynniejsze bazy 
pod cienie: Urban Decay, Artdeco i TooFaced stają zatem w szranki! Oto ich cienie i blaski...





Urban Decay, Eyeshadow Primer Potion

"Urban Decay z dumą prezentuje reedycję dobrze znanej bazy Eyeshadow Primer Potion. Baza ma 
nowy wygląd oraz udoskonalony sposób aplikacji! Wciąż znajduje się w wyciskanej tubce, ale 
tym razem masz możliwość nakładania produktu za pomocą aplikatora przypominającego nieco
czarodziejską różdżkę. Niezależnie od wyboru odcienia, w Eyeshadow Primer Potion znajdziesz
wszystko to, czego tylko możesz oczekiwać od tego typu produktu.Bez efektu zbierania się cienia 
w załamaniach. Jeszcze bardziej jaskrawe i wibrujące kolory. Jeszcze łatwiejsza aplikacja"

Cena: 99 zł/10 ml/Sephora i online KLIK

Skład/wersja pierwotna: Isododecane, Talc, Cyclopentasiloxane, Disteardimonium Hectorite, 
Trihydroxystearin, Triethylhexanoin, Isopropyl Lanolate, Sorbitan Sesquioleate, VP/Eicosene 
Copolymer, Dimethicone, PEG-40 Stearate, Propylene Carbonate, Phenoxyethanol, Cera Alba 
(Beeswax), Trimethylsiloxysilicate, Propylparaben, Methylparaben, Ethylparaben, Butylparaben, 
Methicone, Isobutylparaben, [May Contain: Mica, CI 77891 (Titanium Dioxide), CI 77491, 
CI 77492, CI 77499 (Iron Oxides), CI 77163 (Bismuth Oxychloride)].



"Ulepszenie czegoś tak dobrego jak baza pod cienie do powiek Eyeshadow Primer Potion wydawało 
się niemożliwe, ale osiągnęliśmy sukces. Nowy aplikator sprawia, że nasza legendarna baza jest 
łatwa w nakładaniu. Formuła posiada wszystkie zalety, za które ją uwielbiacie: pozwala uzyskać 
długotrwały żywy kolor cieni do powiek, niezbierający się w załamaniu powieki. Gdy raz 
wypróbujesz bazę Eyeshadow Primer Potion, nie będziesz mogła się bez niej obejść. Nasza formuła
oferuje gładkie rozprowadzanie, przygotowuje powieki na utrzymanie cienia przez cały dzień. (...)
Przyjemna dla oka pod wieloma względami, ta uwielbiana przez Was baza została zamknięta w 
ulepszonym opakowaniu, pięknie zdobionym stonowaną grafiką i tłoczoną nasadką w kształcie
klejnotu. Wyciskaj bazę Potion bezpośrednio z tubki lub użyj aplikatora w formie pełnej 
szczoteczki. W obu przypadkach, za każdym razem uzyskasz odpowiednią ilość produktu"


 
Hit internetu, gdy jeszcze o Urban Decay w Polsce można było pomarzyć wiele mówiło się o tym
 primerze. Dziś baza dostępna na wyciągnięcie ręki, co więcej ulepszona, jeśli to tylko może być 
możliwe. Dla komfortu dołożono aplikator-pacynkę, którym bezpośrednio nakładamy produkt, 
niemniej aby z cieniami lepiej się pracowało należy go jeszcze wklepać opuszkiem palca. Paletę 
kolorystyczną poszerzono o dwa nowe kolory: eden i minor sin. Ja swoje zdanie opieram na wersji 
orginal w kolorze cielistym, zwanym nude - ten raz, że komponuje się z każdym odcieniem karnacji, 
to dwa po wyschnięciu pozostaje niewidoczny. Eden daje naturalne matowe wykończenie a Minor
 Sin w kolorze szampana to jeszcze bardziej połyskująca wersja ocienia Sin stworzona na specjalne 
życzenie klientek. Jest jeszcze wersja anti-aging - ta dodatkowo ma pielęgnować powieki i okolice 
oka, minimalizować zmarszczki (jej cena 125 zł). Wracając do "orginału" - ten zaskakuje swoją 
lekkością, konsystencja bazy nie jest ani tępa ani klejąca. Baza wygładza powiekę i gruntuje ją pod 
cienie. Niesamowicie podbija ich kolor, blendowanie nie stanowi najmniejszego problemu. Makijaż 
jest przyjemny, trwały noc czy dzień. Co więcej baza jest mega wydajna, ale w nowej wersji odjęto 
jeden mililitra produktu. Eyshadow Primer Potion szczególnie polecana jest do tłustych powiek.
Cienie po nich nie przemieszczają się, nie osadzają w newralgicznych miejscach, nie blakną też.


Artdeco, Eyeshadow Base

"Perfekcja cieni - baza eyshadow jest neutralnym, pielęgnującym podkładem pod cienie o kremowej
 konsystencji. Zapobiega gromadzeniu się koloru w zagłębieniu powieki, sprawia, że cienie są 
odporne na działanie wody oraz wielokrotnie poprawia ich trwałość. Dzięki niej powieki
 są równomiernie pokryte cieniem, a barwy intensywniejsze".

Cena: 36,90 zł/5 ml/Douglas i online KLIK

Skład: C11-13 Isoparaffin, Talc, Cera Microcristallina, Mica, PVP/Hexadecene Copolymer 
(VP/Hexadecene Copolymer), Polyethylene, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Bisabolol, 
Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Isobutylparaben, Propylene Glycol, 
BHT, Glyceryl Stearate, Ascorbyl Palmitate, Citric Acid, Parfum, Benzyl Benzoate, Linalool, 
Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Hydroxycitronellal, CI77491
 (Iron Oxides), CI77492 (Iron Oxides), CI77499 (Iron Oxides), CI77891 (Titanium Dioxide).

 

Druga w kolejce na liście kultowych baz - baza Artdeco, prosto ze słoiczka o odmiennej konsystencji
niż ta z tubki, troszkę tępawa, z nią nie ma co się patyczkować, trzeba działać! Świetnie wyrównuje 
koloryt powieki, ale też ją rozświetla. Poprawia przyczepność cieni, zwłaszcza tych brokatowych,
sypiących się. Zapobiega zbijaniu i rolowaniu cieni w załamaniach i sprawia, że są wodoodporne i
intensywniejsze, żywsze. Ze względu na właściwości nawilżające polecam ją szczególnie do suchej,
delikatnej skóry powiek. Na dodatek formuła produktu została wzbogacona o przyjemną kompozycję
zapachową. Dużym minusem jest fakt, że szybko zastyga w opakowaniu. Jest to uciążliwe i przy
samej aplikacji bazy a i też cienie rolują się wtedy na niej. Niemniej to dobra baza w dobrej cenie.


Too Faced, Shadow Insurance

"Silikonowa baza pod cienie przeciwdziałającą osadzaniu się cieni w załamaniach powieki. 
Przedłuża trwałość makijażu oka."

Cena: 65 zł/11 g/Sephora i online KLIK

Skład: Isododecane,Talc, Cyclopentasiloxane, Disteardimonium Hectorite, Trimethylsiloxysilicate, 
Glyceryl Triethylhexanoate, Polyethylene, Trihydroxystearin, Sorbitan Sesquioleate, Isopropyl 
Lanolate, VP/Eicosene Copolymer, Propylene Carbonate, Dimethicone, PEG-40 Stearate, 
Phenoxyethanol, Tocopherol. (+/-): Mica, Bismuth Oxychloride (CI 77163), Titanium
 Dioxide (CI 77891), Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499).



Najnowsza z prezentowanych a właściwie dużo mniej znana niż koleżanki. Shadow Insurance to
 rzadka baza umieszczona w tubce. Kolorytem zbliżona do skóry, na powiece ledwo co widoczna. 
Wchłania się do matu, choć z początku zdaje się być tłustawa. Jest niewyczuwalna mimo silikonów, 
jednak pachnie chemicznie przez co mnie osobiście odtrąca. Baza Too Faced idealnie trzyma cienie 
na swoim miejscu, może nie jak obiecuje producent 24h, ale kilka dobrych godzin. Pięknie uwydatnia
ich kolory, zwłaszcza te rodzimej z palety Chocolate, gorzej jest z cieniami sypkimi. Mała uwaga -
 przed użyciem należy wstrząsnąć - baza lubi się rozwarstwiać, na dłuższą metę jest to niepokojące, 
czytałam także, że może uczulać. Nie polecam szczególnie tej bazy, ale także nie odradzam :)




W ogólnym rozrachunku pierwsze bezkonkurencyjne miejsce zajmuje baza Urban Decay i z nią
właśnie będę się bawić :) Pozostaje jeszcze sprawdzony patent z kremowymi cieniami Color Tatoo KLIK.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!