}

czwartek, 8 października 2015

Clinique, Dramatically Different Moisturizing Cream

Nawilżania ciąg dalszy! Przez ostatnie kilka miesięcy, z przerwami stosowałam może już nie 
najnowszy (premierę miał bowiem w marcu br.) krem marki Clinique, który jest młodszym bratem 
jakże słynnej emulsji Moisturizing Lotion. Ta cieszyła się niewątpliwym uznaniem a teraz zyskała 
wiernego sprzymierzeńca, który wnika głęboko w skórę by zaspokoić jej wszystkie potrzeby...




Zatem "Poznaj NOWY krem Clinique Dramatically Different Moisturizing Cream, który zapewni
 Twojej cerze błyskawiczne nawilżenie i odbuduje jej naturalną barierę ochronną, by mogła 
skuteczniej bronić się przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych. Zacznij stosować 
Dramatically Different Moisturizing Cream dwa razy dziennie w ramach Systemu Pielęgnacji Skóry
3 kroki, a wkrótce przekonasz się, że Twoja skóra zyska nieprzemijająco świeży i promienny wygląd, 
a po upływie zaledwie 8 tygodni jej bariera ochronna ulegnie wzmocnieniu o całe 50%".

 


Jak na wstępie wspomniałam miałam chwile przerwy w stosowaniu kosmetyku, przyczyna jest tylko
jedna - krem nie zawiera filtra a w okresie letnim stawiam mocno na fotoochronę. Wiosną moją skórę
wspierał w odbudowie, latem tylko czasem po niego sięgałam, na nowo przekonałam się o jego mocy
 w ciągu ostatnich kilku dni - chronił ją także przed już zimnawym powietrzem. Niemniej jest on tak
 lekki, śmietankowy koloru żółtawego, że można by go używać także i w gorące dni bez obawy, że 
będziemy się świecić. Krem zażywany przeze mnie na dzień, tuż po porannej toalecie. Aplikowany 
z eleganckiego, szklanego słoiczka, warstewką niewielką pod makijaż i grubszą gdy makijażu nie 
noszę (co się coraz częściej zdarza) a pragnę skórę odżywić. Wchłania się nie powiem, że od razu,
 potrzebuje na to trochę czasu, skórę otula przyjemną warstewką, wzmacniając też jej barierę.
W ciągu tych kilku minut wyrównuje koloryt, zmiękcza, ale przede wszystkim głęboko nawilża.



"Stworzenie Dramatically Different Moisturizing Cream stanowi uwieńczenie wieloletniej pracy 
badaczy Clinique, którzy w poszukiwaniu idealnej formuły nawilżającej przetestowali liczne 
technologie i składniki. Tak powstało rozwiązanie o nasyconej konsystencji, stanowiące alternatywę
dla kultowej emulsji Dramatically Different Moisturizing Lotion+ dla skóry normalnej i mieszanej 
oraz dla żelu Dramatically Different Moisturizing Gel przeznaczonego dla cery tłustej.
NOWY krem Dramatically Different Moisturizing Cream zapewnia całodzienne, zaawansowane 
nawilżanie oraz wzmocnienie bariery ochronnej skórze suchej, bardzo suchej, osłabionej i 
podrażnionej. Efekt? Zdrowa i długotrwale nawilżona skóra. W następstwie stosowania kremu cera 
staje się intensywnie nawilżona i bardziej odporna na działanie stresorów środowiskowych. Jak to 
działa? Czerpiąc z bogatego dorobku Clinique, badacze opracowali formułę Dramatically Different 
Moisturizing Cream na bazie zestawu składników zapewniających suchej i bardzo suchej cerze 
skuteczne nawilżenie oraz odbudowę jakże istotnej bariery ochronnej. Zestaw ten nosi znamienną 
nazwę Sensacyjnej Szóstki [The Sensational Six]. Sensacyjna Szóstka Kompleks wzmacniający 
barierę ochronną skóry, zwiększający jej odporność i gotowość do walki ze stresorami".



 Po raz kolejny obalam mit, że kremy nawilżające pisane są tylko i wyłącznie do cery suchej, nawilżać
 musimy się wszyscy zarówno od zewnątrz jak i od środka. W przypadku mojej mieszanej skóry, 
skłonnej miejscami do przesuszenia i na domiar wrażliwej, krem (polecany do typu skóry I bardzo
sucha i sucha i II mieszana w stronę suchej), spisał się wyśmienicie! To wszystko zasługa nowo
opracowanej formuły i bogatego składu, na który przypadają min: proteiny z nasion słonecznika,
ekstrakty z jęczmienia i owocu ogórka. Zawarty tu kompleks nawilżający w postaci kwasu hialuronowego, 
gliceryny i dimetikonu (substancja skutecznie kojąca przesuszoną skórę) długotrwale działa na nasz 
naskórek, wspomagając zatrzymanie wilgoci w skórze. Krem rzecz naturalna jest przebadany 
alergologicznie (nie zauważyłam aby mnie zapchał). Co ciekawe pozbawiono go jakiegokolwiek 
zapachu, co dla wielu może być kolejnym plusem. Brakuje mi tu jednak choć najmniejszego filtra. 




“Świat się zmienia, a wraz z nim potrzeby naszej skóry” – wyjaśnia Janet Pardo, starsza wiceprezes 
ds. globalnego rozwoju produktów Clinique. “Czynniki środowiskowe, stres i alergeny wywierają 
obecnie na naszą skórę o wiele większy wpływ niż kiedykolwiek wcześniej. Rozwiązaniem tego 
problemu jest wzmocnienie i odbudowa naturalnej bariery ochronnej, która zapobiega również 
podrażnieniom skóry. Nienaruszona bariera wilgoci to klucz do zdrowej cery.”




Ów krem polecam w szczególności w okresie jesieni i zimy, jest więc najlepszy czas by go poznać. 
Jego ważność rozpięto mocno w czasie - aż 24 miesięcy od otwarcia a cena jak na Clinique trzeba
 przyznać przystępna - 50 ml nabędziemy za 95 zł, mniejsze 30 ml opakowanie za 55 zł, z kolei
ekonomiczne aż 125 zł/189 zł., od ręki w punktach Clinique (chociażby w Douglas) i online KLIK.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!