}

piątek, 4 września 2015

Victoria's Secret, Hair Care

Słodkie, różowe aczkolwiek eleganckie wnętrze, cukierkowe zapachy, seksowna bielizna i anielskie
dziewczyny - tak w skrócie można opisać amerykańską markę z San Francisco. A czy wiecie, że
Victoria's Secret oprócz kosmetyków pielęgnacyjnych do ciała ma także kosmetyki do włosów?


Victoria's Secret narodziła się się 1977, z pomysłu Roya Reymonda, który w przyjaznych warunkach
pragnął kupić bieliznę dla żony. Nazwana na cześć brytyjskiej królowej Wiktorii, dziś jest wiodącą marką
 bieliźniarską a jej konikiem są piękne zapachy. Obecnie w Stanach Zjednoczonych jest ponad 100 sklepów,
w Polsce (od 2012 roku) póki co tylko dwa - w Warszawie w Galerii Mokotów i Złotych Tarasach.

 

W ekskluzywnym salonie ułożone są piękne sygnowane inicjałami VS akcesoria, ale to kosmetyki
witają nas od progu, nie da się przejść obojętnie koło nich. Zasięgnęłam nosa by poznać kultowy
zapach Bombeshell a także nowość Heavenly Summer, pachnący tysiącem kwiatów irysa i bergamotki.
 Ekstrakt z irysa dojrzewa sześć lat i trzeba aż 40 000 kwiatów dla stworzenia zaledwie kilograma.



Limitowany Heavenly Summer - występuję między innymi jako mgiełka do ciała i do włosów w jednym. 
Faza wodna i olejowa,  po wstrząśnięciu jednolicie otula skórę ciała i nawilża włosy. Bez obawy, nie
jest za tłusta, szybko się wchłania, niosąc za sobą zapach. Świeża, dla mnie mocno cytrusowa mgiełka
ze szczyptą pieprzu (159 zł/100 ml), do nabycia jest także woda toaletowa w dwój pojemnościach :)


W temacie włosów mam Wam do zaproponowania zestaw nie tylko wakacyjny: odżywkę bez
spłukiwania (79 zł), suchy szampon (89 zł) i serum (89 zł). Suchy szampon jak nazwa wskazuje
można a nawet należy używać do odświeżania włosów i skóry głowy. Odznacza się pudrową
konsystencją dzięki czemu błyskawicznie absorbuje sebum i przedłuża świeżość włosów. 


Odżywkę z kolei można stosować zarówno na suche jak i mokre włosy. Wygodna forma w sprayu i 
lekka formuła, włosom nadaje miękkości oraz chroni je przed wysokimi temperaturami podczas 
stylizacji. Zawiera witaminę E oraz serycynę - to taka swoista proteina wyodrębniona z jedwabiu,
która nawilża włosy a jednocześnie je kondycjonuje. Ułatwia także włosów rozczesywanie.


Serum to z pewnością mój ulubieniec, mała buteleczka, wystarczy jednak kropelka na same końcówki 
lub ziarenko grochu na całe włosy. Suche bądź mokre, produkt nie tylko je nabłyszcza, ale i wygładza
 i co w moim przypadku jest rzeczą ważną zapobiega elektryzowaniu się włosów. Zawiera również
  serycynę i prowitaminę B5. Kosmetyki te nie obciążają, nie oblepiają nawet cienkich włosów.


Muśnięte słońcem a jednocześnie miękkie, błyszczące włosy i nade wszystko cudownie pachnące.
 Włosowe SOS na wakacjach ;) Zapach tej różowej serii jest mocno kwiatowy, nieulotny. Kto by się 
spodziewał, że kosmetyki Victoria's Secret są aż tak dobre? Taka oto ciekawostka przy piątku ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!