}

niedziela, 30 sierpnia 2015

theBalm, Cindy i Betty - Lou Manizer

Jedni lubią pomadki, inni róże, a ja uogólniając wszystko co się świeci :P Marka The Balm może się 
poszczycić bestselerami w tej dziedzinie... W srebrnym krążkach zamknięto słoneczne promienie :)

 

O the Balm pisałam już co nie co, kto nie pamięta Hot Mama była bohaterkę tego posta KLIK
Dwie panienki jak z obrazka - Cindy i Betty to już nie świeżynki, ale wciąż zachwycają nas urodą.
Większość je zna choćby z widzenia, urody im odmówić nie można, owiane sławą i chciejstwem. 
Wstyd mi, że dziewczyn wcześniej nie zaprosiłam do siebie, ale ten błąd już jakiś czas temu
naprawiłam. Ich siostrę piękną Mary powiem brzydko "zmacałam" i nie dla mnie to dziecina...

Betty-Lou Manizer bronzer-rozświetlacz do twarzy 

"Rozświetlona słońcem skóra przez cały rok? Z Betty-Lou Manizer to możliwe! Rozświetlające
drobinki sprawią, że Twoja cera będzie wyglądać bardzo promiennie. Możesz stosować
zarówno na kości policzkowe, powieki jak i całą twarz dla wykończenia makijażu"

Skład: Mica, Isoeicosane, Polyethylene, Boron Nitride, Polyisobutene, Ptfe, Silica Synthetic Wax, Dimethicone, Iron Oxide (CI77491), Titanium Dioxide (Ci77891), Camine (CI75470)

 

 

Betty o brunatnych włosach i oliwkowej skórze jakby dopiero co wróciła z wakacji to słoneczna
 dziewczyna. Gładki, prasowany, złocisty puder cudnie podkreśli tak egzotyczną urodą. Ciepła
tonacja pięknie bowiem komponuje się z opalenizną, nawet złoto jej nie straszne. Ten kosmetyk
spełnia trzy podstawowe funkcje - wykorzystując mikę dla rozproszenia światła skórze nada koloru,
zmiękczy rysy, sprawi, że cera będzie wyglądała może nie młodziej, ale dużo korzystniej. Bronzer
zaznaczy kości policzkowe, rozświetlając je ponadto. Dodatkowo puder można nanieść jako cień na
powiekę, ślicznie opalizuje na niej, podkreśla tęczówkę. Połączenie koloru z subtelnym blaskiem.
Zawiera mikę, która rozprasza światło, co zmiękcza rysy i odmładza, nadając twarzy subtelny blask.
Idealny na ciepłych typów urody, ale bladolice też będą w nim dobrze wyglądać, te, które nie boją się
 lśnić i preferują kontrastujący z jasną karnacją makijaż tym bardziej. Bywa, że i ja się zdobywam na 
taką odwagę, zwłaszcza latem. Albo też tylko muskam skórkę pod różem by całości dodać kształtu i
wyrazu. Kolor tego bronzera można opisać jako miedziano-złoty, na skórze widać tą złotą poświatę
dlatego też nie wyobrażam sobie nim konturować całą twarz, za to dekolt  można nim oprószyć.


Formuła oil-free produktu gwarantuje swobodne zastosowanie:- na powiekach - dla rozświetlenia spojrzenia
- na kościach policzkowych - dla promiennego wyglądu cery
- na dekolt, ramiona - dla podkreślenia lub nadania subtelnego rozświetlenia
- na całą twarz - jako wykończenie makijażu wieczorowego i gwarancję super całonocnej zabawy!
Beztłuszczowe, bezzapachowe. Nie zawierają parabenów.  

Cindy-Lou Manizer rozświetlacz do twarzy

"Rozświetlacz Cindy-Lou Manizer to produkt wielofunkcyjny. Możesz go stosować na policzki, oczy
 lub na całą twarz i ciało. Kosmetyk odbija światło, dzięki temu Twoja cera będzie wyglądała
promiennie i młodo. Efekt możesz stopniować od delikatnego rozświetlenia, do pięknej "tafli".

Skład: Mica, Polymethylsilsesquioxane, Silica, Isoeicosane, Polyethylene, Boron Nitride, Polyisobutene, Ptfe, Synthetic Wax, Dimethicone. 
May Contain [+/- Titanium Dioxide (Ci 77891), Iron Oxides (Ci 77491), (Ci 77492), (Ci 77499), Tin Oxide, Carmine (Ci 75470)]


Podobno brzydsza siostra Marry i Betty, mnie osobiście bardziej podoba się taka unikalna uroda a i
wykończenie. Ta rudowłosa dziewczyna o zielonych oczach dowodzi, że odpowiedni odcień złota
może wiele zdziałać a także ma wiele zalet. Na skórze tworzy efekt tafli o ciepłym, brzoskwiniowym
odcieniu, co przy jasnej karnacji wygląda naturalnie i świeżo. Rozświetlacz i róż w jednym to jego
podstawowa funkcja. A ponadto podkreśli łuk brwiowy czy łuk Kupidyna a wreszcie rozświetli oko -
 czy na sucho czy na mokro. Mocno napigmentowane nie wymagają dużo ruchów, całkowicie oddają
się pędzlowi, skóra od razu je rozchwytuje i długo utrzymuje na sobie. Jedwabista konsystencja
drobno zmielonych i sprasowanych kosmetyków przekłada się na zero plam, placków, co więcej
obie nie mają rzucających w oczy drobin. W kontekście rozświetlaczy - Cindy jest dyskretniejsza od
 Merry, która błyszczy na wszystkie strony przez co młodsza siostra żyje w jej cieniu. Z kolei mówi
 się, że Cindy jest po prostu uniwersalna, większości pasuje. Obu nie musimy się bać - nie mają wpływu
 na stan skóry, jej pogorszenie,  jedynie co to rozświetlacze mogą podkreślać niedoskonałości.




Te panienki skrywają się w ślicznych puzderkach z lusterkiem. Solidnie wykonane, metalowe, całość
 dopełnia kartonik. O stylu tych pań nie będę pisała, różne są gusta, mnie osobiście bawi taka szata. 
Chciałabym Was także przestrzec przed podróbkami, zważywszy, że takie się pojawiają się coraz
częściej najlepiej kupować u źródła, w sprawdzonych drogeriach internetowych czy stacjonarnie. 
Przyjrzyjcie im się dobrze, z każdej strony, tu ważne są detale. Kółeczka mają średnice 27 cm.


 

Marka the Balm dostępna jest chociażby w Douglasie. Tu cena jest wyższa 89,90 zł/8,5 ml, ale mamy
 pewność co do oryginalności... Mieliście styczność z tymi paniami a może wolicie chłopaków?? ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!