}

niedziela, 14 czerwca 2015

Nowości, Base Coat'y

W zamyśle miałam post lakierowy, zanim on jednak nastąpi i złapię za pędzle przedstawiam kilka nowości 
z dziedziny pielęgnacji paznokci. Mam poczucie, że zaniedbałam tą sferę - tu na blogu - a co i rusz coś
nowego testuję. Dziś krótko i na temat o base coat'ach czyli po polsku mówiąc o bazach pod lakier...





Dobra baza to podstawa każdego manicure, przyznajcie się, ale tak z ręką na sercu ile z Was ją stosuje?
I ja często gęsto pomijałam ten etap manicure, niekiedy później ubolewając. Czerwień, niebieskości,
żółty, zielenie oraz ciemne odcienie mają to do siebie, że lubią odbarwiać paznokcie, Zabezpieczając
 je przed kolorowymi emaliami a ściślej mówiąc przed szkodliwym działaniem lakieru a nade wszystko
przed przebarwieniami polecić mogę Wam dwa nowe produkty marki Maybelline z bogatej gamy
preparatów Express Manicure oraz złotą utwardzającą bazę 18K Gold Hardener Sally Hansen. 


Exprees Manicure Smoothing Base Coat i Instant Smoothing Care to ochronne bazy, które zabezpieczają
płytkę przed ewentualnym odbarwieniem czy żółknięciem a także wygładzają ją tworząc grunt pod lakier.
Pierwsza baza jaką tu widzicie zawiera odżywcze proteiny B5, wydłuża trwałość lakieru, zapobiegając
 jego odpryskiwaniu. Druga baza, ta stricte wygładzająca ma w sobie tajemniczo brzmiące mikrosfery
ceramiczne, te wyrównują drobne nierówności i wzmacniają paznokcie przed uszkodzeniami.




Na płytce paznokcia pozostawiają powłoczkę, która jest lekko matowa i niczym tarcza ochronna nie
 pozwala przebić się kolorowym pigmentom czy szkodliwym składnikom zawartym w lakierach. 
 Mleczne bazy nadają paznokciom zabarwienie, mniejsze lub większe, jednak nie przypisuje im się
właściwości wybielających. Są natomiast skuteczniejsze aniżeli bazy bezbarwne a już z pewnością
zwykłe odżywki. Obie bazy równie dobre, mogę nawet powiedzieć, że nie widzę większej różnicy, 
szybko wiążą się z płytką, wyrównują niedoskonałości a co najważniejsze chronią. Cena ok. 16 zł.
 

Do utwardzenia paznokci a także nadania im blasku stosuję ostatnimi czasy bazę Sally Hansen.
Ta nowość wzbogacona jest (podobno)18 karatowych złotem dla utrzymania właściwego poziomu
nawilżenia a ponadto ma chronić przed łamaniem, kruszeniem i rozdwajaniem.  Transparentna 
baza z drobinami a'la brokat jest jedyna w swoim rodzaju - oprócz tych wszystkich właściwości
pielęgnacyjnych jakże efektownie wygląda na paznokciu. Można ją używać na trzy sposoby,
samodzielnie - jako odżywkę, jako bazę po lakier lub jako top nawierzchniowy -  to już moja
inwencja twórcza - przyśpiesza wysychanie lakieru i nadaje mu nowy wymiar :) Cena ok. 15 zł.



Nie ma co, bez bazy ani rusz. Te kilka minut nas przecież nie zbawi, a na odpowiedniej bazie lakier 
jest w stanie przetrwać też kilka dobrych dni . Można także śmiało zrezygnować z top coat'ów, z 
moich obserwacji wynika, że baza przyśpiesza wysychanie lakierów i ułatwia ich aplikację.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!