}

wtorek, 12 maja 2015

Revlon, Colorstay Eyeliners

Sfiksowałam na punkcie kolorów na oczach. W rodzinie Colorstay Revlon'a oprócz podkładów KLIK, lakierów 
KLIK czy pomadek są takie oto ciekawe okazy - eyelinery w formie kredki w 8 kolorach, w tym 3 nowych.



Kolorowe eyelinery Revlon'a jakoś wcześniej nie wpadły mi w oko, ale metaliczne odcienie zmieniły postać 
rzeczy. Śmiem twierdzić, że nie każda marka może poszczycić się takim właśnie wykończeniem. Rimme
ma wprawdzie podobne wynalazki KLIK, ale formuła ich jest ciut inna - są to bowiem cienie w formie kredki.
 

Tak jak wspomniałam na wstępnie mamy tu 8 kolorów, jest więc popularna czerń i ciemny brąz oraz żywy 
niebieski o nazwie Sapphire. Nowe odcienie to 206 Jade - cudna szmaragdowa zieleń, 207 Ametyhyst -
 bardzo elektryzujący fiolet i 208 Topaz - takie miedziane złoto. Intensywne, mocno napigmentowane.


Kredka - tak o niej mówmy - jest jak widać wysuwana. Na cienki wkład jednak trzeba uważać bo potrafi się 
złamać. Miękki sztyft ułatwia aplikację, z lekkością sunie po skórze, wprawdzie bez poślizgu, ale precyzyjnie 
a i szybko zastyga.  Nie rozmazuje s, nie kruszy i co ważne dla mnie nie podrażnia wrażliwych powiek.





W obsadce kredki, na dnie kryje się mini temperówka oraz gąbeczka do rozcierania. Jej wyższość nad innymi 
podobnymi kredkami czy eyelinerami stanowi wodoodporna formuła, ta gwarantuje długotrwały efekt. Kreska
winna się utrzymywać do 16H na powiece bez skazy. Ciężko też ją zmyć, wymaga bowiem i czasu i dwufazy.
 





 Regularna cena tych kolorowych kredek to ok. 36, zgapiłam się i w czasie trwających promocji o nich nie
 opowiedziałam, ale na przyszłość polecam. Znaliście kolorówkę Revlon'a od tej strony czy tylko podkład?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!