}

środa, 22 kwietnia 2015

IsaDora, Twist-Up Matt Lips

Ostatnio w makijażu zawiało nudami. IsaDora także pokazała się od tej strony KLIK. By przełamać 
ten wizerunek wyszła z propozycją kolorowych, matowym pomadek, w kredce na dodatek :) Co ja na to?

 

"Matowa pomadka w sztyfcie. Delikatne, matowe i długotrwale nawilżone usta z satynowym 
wykończeniem. Produkt zapewnia komfort noszenia - nie pozostawiając grubej warstwy na 
ustach. Zawiera składniki ochronne i nawilżające: ekstrakt z papai i ekstrakt z kwiatu orchidei". 






Do formuły matowej podchodzę jak pies do jeża. Niespecjalnie leży mi takie wykończenie, które  w 
moim odczuciu podkreśla niedoskonałości, zmarszczki i suchoty. To już taka moja uroda, że moje 
usta nie są gładkie i tak czy siak każdy mat, nawet ten idący w stronę satyny nie prezentuje się 
idealnie. Pomadka nie przesusza ust, to jej wielka zaleta, z trwałością ma się podobnie jak inne 
pomadki, schodzi równomiernie, estetycznie. Jest dobrze napigmentowana, kremowa i lekka.




  Dwa pociągnięcia i już mamy kolor, jest on subtelny a z matem wierzcie mi można przesadzić. Tu 
wargi nie uginają się od jego cieżaru. Na wiosnę czy też lato mamy takie odcienie jak róż 56 Candy
Store, 50 Naked (wydawać by się mogło, że ma w sobie drobiny, ale to tylko bajer) i brzoskwinka 52
Posh Peach   Ja zakombinowałam z dwoma numerkami tj. 50 i 52, róż jest dla odważnych ;) Każda
z nich ma to coś w sobie i wiele z nich można wydobyć, ale nie każdemu są niestety pisane...





Zakręcone pomadki mają poręczne, wygodne opakowanie typu TWIST-UP a ich wyprofilowany kształt pozwala
malować z niebywałą precyzją. Są neutralne, nie posiadają zapachu i smaku. Cena: 57,90/ Douglas KLIK.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!