}

niedziela, 26 kwietnia 2015

Essie, Cashmere Matte

"Wreszcie! Całkiem nowy sposób na manicure, który wyraża seksapil niezwykle miękkiego kaszmiru.
 Kolekcja Essie Cashmere Matte to lakiery o satynowo matowej konsystencji i subtelnym, ale 
urzekającym mikroopalizującym efekcie końcowym. Zapomnij o zasadach i baw się kolorami!"



Essie przyzwyczaiło nas do kremów i stąd może troszkę zaskoczyło tą matową odsłoną. Kolekcja na 
pierwszy rzut oka jawi się szlachetnie, jednak jest trudna do okiełznania i tu zaczyna się cała zabawa. 
Cashmere Matte to sześć odcieni od (jak dla mnie) ciepłej, beżowej bieli po bardzo ciemny granat. 




Zainspirowana pięknymi tkaninami, elegancką satyną, która subtelnie opalizuje i miękkim kaszmirem. 
I tak lakiery można podzielić na te zupełnie matowe jak dwa najjaśniejsze wrap me up i all eyes on
 nudes oraz satynowe, opalizujące: just stitched, comfy in cashmere, coat couture i spun in luxe




wrap me up 3034 - miękki szept różu
Nonszalancki wygląd osiągniesz dzięki owinięciu się w ten delikatny róż
just stitched 3035 - ciepły perłowo-luksusowy róż
Ten ciepły, perłowo-pluszowy róż dopełni każdą kreację - od niezobowiązującego 
stroju po wykwintną suknię
all eyes on nudes 3036 - odcień neutralny z tonacjami karmelowego
Ten wielbłądzi, neutralny odcień odkrywa nieskazitelny szyk klasycznego trencha



comfy in cashmere 3037 - fioletoworóżowy odcień 
Szukasz wygody? Daj się złapać w miękką pułapkę głębokich odcieni aksamitu, połączonych z 
fioletoróżowymi refleksami
  coat couture 3038 - zmysłowy odcień szaro-beżowy pod głębokim fioletowym połyskiem
Odcień głębokiego fioletu przeplatający się z tonami szarości zostawia nutkę tajemnicy
spun in luxe 3039 - wyrafinowany czarno-niebieski mat
Wyrafinowanie tego matu czarno-granatowego odcienia zamienia czarującą opowieść
 w kolorową historię roku.


Wykończenie, konsystencja (w większości przypadków lejąca) i ilość warstw różnią się w zależności od
 koloru a może zależy to od danej sztuki? Z matami trzeba przyznać ciężko się pracuje, są niełatwe w
 obsłudze, wymagają troszkę więcej uwagi, ale za to szybko wysychają, choć nie są zbyt trwałe. 




Maty podkreślają także wszelkie nierówności, zwłaszcza te pionowe bruzdy na płytce paznokciowej, a
 także wgłębienia. Lubią nawet przyciągać pyłki a także smużyć. Tu nie ma miejsca na poprawki, przy
 malowaniu musimy skupić się na ruchu - długie, proste pociągnięcia zapewnią nam ładny efekt.



 Zanim zaczniemy jednak malowanie należy się do tego dobrze przygotować, nie każdy ma idealną płytkę,
 nawet ja! Wypolerujmy ją więc delikatnie drobnoziarnistym pilnikiem czy polerką, odtłuśćmy preparatem
a następnie nałóżmy cienką warstwą bazy np. Essie First Base,  Rifge Filling albo Fill The Gap.




 Essie, jak w każdej kolekcji przygotowało kilka trendów: jodełkowe liście, paznokcie wysadzane perłami,
kaszmirowe warkocze czy diamentowe przebłyski. Ja poszłam w dwa zupełnie inne połączenia - jasne,
na codzień i do wszystkiego oraz ciemne, glam-rockowe, z pazurem i odrobiną połysku dla kontrastu.
 

 

Coat couture i spun in luxe są moimi faworytami. Delikatnemu just stitched i taupe z zabarwieniem fioletowym
 także nie można odmówić uroku. Najjaśniejszy odcień jest uniwersalny, żeby nie powiedzieć nijaki, ale 
nie ma tu drobiny z róży! Nude z bólem serca muszę to stwierdzić to najsłabszy punkt tej kolekcji.



Kolekcja Cashmere dostępna jest wyłącznie w formule profesjonalnej, co ją odróżnia od normalnej znajdziecie 
tutaj KLIK. Do kupienia tylko w wybranych punktach, w salonach manicure, internetowo też można znaleźć, 
sugerowana cena to 45 zł/szt. A w kolejce czekają cudowna Flowerista i kolekcja ślubna 2015 :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!