}

środa, 4 marca 2015

SKINéTIC, Intensywność 1

Małymi krokami przygotowuję się do wiosny i robię gruntowne porządki z moją cerę. Z racji wieku
sięgnęłam znów po kosmetyki 30+, tym razem nowej marki z fabryki Oceanic, dostępnej w
aptekach SKINéTIC. O nich trzy grosze a więcej o toniku rewitalizujaco-złuszczającym :)


Kilka słów wstępu od producenta: "Skinétic to 3 programy pielęgnacyjne o zróżnicowanej
intensywności działania dostosowanej do stopnia zdiagnozowanych zmian skórnych/wieku".
 Ta z nr 1 adresowana jest dla mojej grupy wiekowej i znajdziemy tutaj trzy produkty: nawilżający
 krem na pierwsze zmarszczki (dzień), regenerujący krem na noc i krem pod oczy a kompletny 
program pielęgnacyjny zwiera także rewitalizujący tonik, który jest polecany dla każdej tzw.
Intensywności 30/40/50, a u mnie od  niego wszystko na dobrą sprawę się zaczęło.
"SKINéTIC intensywność 1 dla wieku 30+ to nowatorski program pielęgnacyjny anti-ageing
bazujący na synergii działania substancji aktywnych o udowodnionej skuteczności. Unikalny
kompleks dermalligence (zgłodzenie patentowe) uzupełnia niedobory składników niezbędnych
w walce z procesem starzenia się skóry, głęboko nawilża, odżywia i wygładza zmarszczki.
Biozgodna forma stopniowo uwalnia i zwiększa wchłanianie substancji czynnych w głąb skóry.


Rewitalizujący tonik do twarzy

Intensywność działania 1/2/3 wiek: 30-50+ 

"Dzięki unikalnemu połączeniu składników aktywnych Rewitalizujący tonik przywróci Twojej 
skórze uczucie nieskazitelnej świeżości i gładkości i przygotuje ją do aplikacji preparatów 
pielęgnacyjnych SKINéTIC".

Składniki aktywne: kwas migdałowy, kwas hialuronowy, komórki macierzyste z ryżu 
himalajskiego, betaina, D-pantenol, allantoina.



Stosowanie: 2-3 razy w tygodniu wieczorem po oczyszczeniu skóry, nanieść na twarz (omijając
okolice oczu), szyję i dekolt.Pozostawić do wchłonięcia. Może wystąpić delikatne mrowienie
naskórka, będące efektem działania preparatu. Testowany dermatologicznie z udziałem
 osób o skórze wrażliwej i alergicznej. Nie zawiera parabenów, barwników.

Z kwasami to nie mój pierwszy raz. Do Paula's Choice KLIK, choć krzywdy mi nie zrobiła to nie
miałam odwagi już wracać.  Zaufałam natomiast SKINéTIC i już czuję, że to będzie strzał w
dziesiątkę! Na pierwszy ogień idzie tonik, regenerujący krem na pierwsze zmarszczki, opcja na
 noc - także miałam już przyjemność stosować, ale nie zapeszajmy,  a krem pod oczy mam zamiar
przetestować w przyszłości. Jako, że zima jest wybitnie łaskawa to już za tonik się zabrałam i takie
oto są moje pierwsze wrażenia. Przede wszystkim nie ma co się sugerować, że jest to tonik tylko i
wyłącznie do cery normalnej i suchej. Moja mieszana skóra bywa w okresie grzewczym
miejscami przesuszona i potrzebuje dobrego nawilżenia. Nie chcę też zrzucać skóry, szukam
naprawdę czegoś mało inwazyjnego, ale skutecznego. I taki jest właśnie on - rewitalizujący tonik,
który daje poczucie świeżości, delikatnie złuszcza i odnawia skórę. Tonik zawiera kwasy: migdałowy
 i hialuronowy, w jakiej ilości tego nie wiem, dla mnie liczy się przede wszystkim działanie.


Migdałowy ma za zadanie złuszczać, rozjaśniać i przywrócić promienny koloryt cery, hialuronowy
natomiast wiążąc wodę w głębszych warstwach skóry intensywnie nawilżać i wygładzać. Roślinne
komórki macierzyste to podobno bujda więc zamykam ich temat :) Oprócz tego są tutaj betaina,
D-pantenol i allantoina - one pełną funkcje nawilżające, gojące i regenerujące dzięki czemu skóra nie
 cierpi katuszy, wręcz odwrotnie, odżywa. Co więcej jeszcze mogę powiedzieć? Jest to kosmetyk nad 
wyraz wydajny, używam kilka razy w tygodniu, po wstępnym oczyszczeniu cery. Nie odczułam 
mrowienia ani też nie odnotowałam skutków ubocznych, jedyne co może w nim odpychać to
spirytusowy zapach. Pierwsze koty za płoty jak to mówią, moja jeszcze nie perfekcyjna cera znów
olśniewa, jest gładsza i milutka. I wreszcie cena, aż śmieszna! Za 200 ml zapłacimy ok. 25 zł!


SKINéTIC to pielęgnacja  przeciwzmarszczkowa, tonik już specjalistyczna, bez ram wiekowych. Taka
 oto innowacja na wiosnę. U mnie już pomału się "zieleni". Zbieram się także do podsumowania tego
 co było, z czym i czym walczyłam przez zimę, a niedoskonałości niestety miałam wiele... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!