}

środa, 25 marca 2015

Annabelle Minerals, Polskie Minerały

Wiosna, gdy już śniegi stopniały, to wyśmienity okres do zaprzyjaźnienia się z minerałami. Nie są one mi
 obce i gorąco będę Was do nich namawiać. Annabelle Minerals to marka nasza rodzima, pochodzi
 z Bielsko-Białej a jej nazwa powstała z połączenia imienia córki założycielki i słowa piękno.



W Warszawie podobno wszystkie drogi prowadzą na ulicą Mokotowską. Zupełnie przypadkiem trafiłam
 któregoś zimowego popołudnia do małego saloniku pod nr 51/53, gdzie od minerałów aż się roi,
 odwiedziłam go ponownie na makijaż i chętnie wracam tam kiedy mi tylko czas pozwoli.




Dziś wirtualnie chciałabym Was zabrać w to miejsce i przeprowadzić przez kolorowy świat
 sypańców, począwszy od podkładów, które są już osławione, przez róże, korektory i akcesoria.
Cienie do oczu to osobny rozdział - wzięłam sobie za punkt honoru, że nauczę się nimi malować! :)




"Marka Annabelle Minerals zrodziła się z marzeń i chęci do czerpania z natury tego, co najlepsze. 
Naszą pasją jest wydobywanie piękna z otaczającej nas rzeczywistości, dlatego też misją Annabelle 
Minerals stało się dążenie do tego, by każda kobieta uwierzyła, że nosi w sobie piękno. Piękno,
 które jest odbiciem jej duszy. Ufamy, że ma ono wiele odcieni i jest w każdej z nas – 
niezależnie od naszego wieku, koloru skóry czy rozmiaru ubrań, który nosimy".



Na tapetę pierwsze idą podkłady - te mamy matujące, kryjące i rozświetlające. Naliczyłam ich 15, w każdej
tonacji: (różowej) Beige, (neutralnej) Natural i (żółtej) Golden mamy po 5 odcieni: Fairest, Fair, Light,
Medium i Dark, razem to daje 45. Występują w dwóch pojemnościach 4 i 10g (34,90/59,90).

 



Sztuką jest dobrać odpowiedni podkład, na stronie KLIK znajduje się poradnik, który z pewnością pomoże.
 Gdy już  wybierzemy właściwą formułą dla siebie, dobieramy kolor, przyjrzyjmy się zatem swojej skórze,
czy jest żółta czy może zaróżowiona. Można także za niewielkie pieniążki kupić próbki TUTAJ.





W bazie korektorów mamy do wyboru 3: light, medium i dark - maskują wypryski, zaczerwienienia i  przebarwienia
 oraz cienie pod oczami. Szóstka róży podkreśli policzki i doda makijażu wyrazu, Sunrise to ciepła brzoskwinka,
 najczęściej wybierany. Korektory i róże występują w mniejszych pojemnościach 4g/39,90




Na koniec to co tygryski lubią najbardziej, milusie pędzle z włosiem syntetycznym i bambusowymi rączkami.
Obowiązkowo zaopatrzyć należy się w kabuki do nakładania podkładu, do cieni jak kto woli są: kuleczki,
 języczki czy ścięte. A ponadto nabyć można słoiczki i pojemniczki (nawet z lusterkiem), jak ulał do torebki.

 


Co odróżnia te minerały od innych? Otóż zawierają 100% czystych minerałów, bazują na 4 składnikach, dobranych
w różnych proporcjach: mika (rozświetlenie), tlenek cynku (mat), dwutlenek tytanu (krycie) i tlenki żelazu (kolor),
 w cieniach dodatkowo jest jedwab. Nie mają prawa zrobić nam krzywy, skóra je wręcz pokocha!



To co jeszcze się chwali to minimalistyczne opakowania, kartoniki są tu zbędne, kosmetyki się same bronią. Ich ceny
 są wyjątkowo przystępne, są nasze, polskie, musicie ich spróbować, na początek polecam zestaw startowy,
pędzel otrzymacie w prezencie! :) W sieci znajdziecie Anabelle Minerals pod tym adresem KLIK :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!