}

piątek, 23 stycznia 2015

L'Oreal, Brow Artist

Obecnie panuje moda na gęste krzaczaste brwi, a nie cienkie jak moje ehhh. Maluję je mocno, może
 i przesadnie czasem, wypracowałam sobie metodę i trzymam się jej. Bywa, że brwi tylko 
ujarzmiam, podkreślam delikatniej niż zwykle za pomocą Brow Artist: kredki i żelu.


 L’Oreal Paris, Brow Artist Shaper 

Kredka do brwi z szczoteczką

Kredka do brwi ze szczoteczką dokładnie rozczesującą oraz z woskiem do ujarzmienia włosków.
Dostępna w trzech kolorach. Cena:35 zł/5g

 

Malowanie kredką brwi to naprawdę nie lada wyzwanie. Kredka musi być dobrze zatemperowana, 
ale jednocześnie miękko sunąć po skórze by jej nie zranić, Ubytki wypełniamy krótkimi
pociągnięciami, poleca się robić to skośnie ku górze. Kredka pozostawia po sobie lekki film,
 który lubi je sklejać.  Niektóre z kredek posiadają też specjalny wosk, ale mi on nigdy nie służy. 
 Dołączoną szczoteczkę wyczeszemy nadmiar produktu i grudki, które czasem mogą 
powstawać. Brakuje mi tu bardzo temperówki, tej nigdy nie ma gdy jest potrzebna ;/


Do malowania brwi  najlepiej użyć dwóch kolorów, ciemniejszym zaznaczyć dolny łuk, jaśniejszą 
użyć po wewnętrznej ich stronie i podkreślić na górze linię włosków. Kolory powinny być 
dopasowane do naszego koloru włosów, do karnacji, a także do oprawy oczu, jeśli nosicie okulary
podkreślajcie brwi trochę mocnej. Unikajcie kolorów wpadających w rudości (a o te jak widać
 łatwo) - uwidocznią tylko niedoskonałości. Wybierajcie te wpadające w szarości - są
 bezpieczniejsze jeśli nie wiecie jaki kolor Wam pasuje. Kredka nie wyrysuje brwi
 idealnie co wiem z doświadczenia, wręcz może zrobić to karykaturalnie. 

1. Początek brwi wyznaczysz za pomocą  równej linii pomiędzy skrzydełkiem nosa a wewnętrznym kącikiem oka.
2. Idealny łuk znajduje się na wysokości źrenicy,na równej linii ze skrzydełkiem nosa.
3. Koniec, to równa linia między skrzydełkiem nosa a zewnętrznym kącikiem oka.

 


 


Jaki kształt? Istnieje stara szkoła, która wyznacza  podstawowe punkty względem skrzydełka nosa, 
wewnętrznego i zewnętrznego kącika oka oraz jego źrenicy. Tego należy się trzymać, choć moim 
zdaniem nie kurczowo. Dobrze czasem brew trochę podnieść (gdy już brew opada i nas przytłacza)  
 lub obniżyć (aby uniknąć spojrzenia zdziwienia co też czynię) - to zależy od makijażu, rysów twarzy,
 całokształtu wyrazu. Brwi w wewnętrznym kąciku nie powinny być za blisko osadzone, a ich 
wyrysowanie niech biegnie wraz ze wzrostem włosków. Zaleca się by były jaśniejsze a łuk w 
głównym punkcie tj. w miejscu załamaniu dużo wyraźniejszy, nie stosuję się do tego ;) Brew 
także winna być od dołu zaznaczona wyraźną linią i tu skupiam się szczególnie, rozświetlona pod 
samym łukiem, natomiast linia górna lekko rozmyta. Jeśli brew jest za krótka nie bójmy się wyciągnąć.
 


 L’Oreal Paris, Brow Artist Shaper, Mascara

Maskara do brwi w żelu

Dzięki maskarze do brwi jednym prostym ruchem można dodać charakteru swojemu spojrzeniu i
osiągnąć efekt intensywnych, mocnych brwi. Mascara do brwi dostępna jest w trzech odcieniach: 
blond, brąz lub transparentny.
  Cena:35 zł/2ml


Wszelkie żele czy jak się je teraz ładnie je nazywa maskary do brwi to wynalazek doskonały, który
zastąpił starą metodę przeczesywania brwi szczoteczką z lakierem do włosów. A ponadto takie oto 
żele mają zabarwienie, które dodatkowo dodają kolor. Jest to wygodna sprawa gdy nie musim
 tudzież nie chcemy mazać się cieniami, farbkami, stawiamy na naturalność. Za kilkoma 
pociągnięciami żelu podkreślimy nasz łuk, wygładzimy brwi, zwłaszcza te odstające,
wnerwiające  włoski i wreszcie przyciemnimy je trochę i nabłyszczymy.


Maskara występuje w wersji dla blondynki (uwaga, ona jest taka złotawa!!), dla brunetki (kolor 
ciemnobrązowy) a także przeźroczystej, uniwersalnej, która po prostu zdyscyplinuje nasze brwi. 
Jest to dość trwały zabieg, niebywale szybki i od razu widać efekt. Maskara ma małą, precyzyjną 
szczoteczkę, którą łatwo się manewruje i nie wyjeżdża poza linię brwi. Możemy śmiało z nią 
eksperymentować aplikując mniej lub więcej produktu - łatwo ją wyczesać czy zmyć, żelowa 
konsystencja jest dosyć gęsta.  Polecam ją szczególnie do krzaczastych brwi czy szerszych. 
A i co najlepsze - jest to także tańsza i całkiem dobra alternatywa dla Benefit Gimmie Brow.

 

Tak więc macie tu jak na tacy dwie możliwości podkreślenia brwi, a nawet trzy - łącząc i kredkę i żel 
osiągniecie wręcz perfekcyjny efekt - nie mówię, że mój taki jest! Ogólnie rzecz biorąc w
 pierwszych stawianych krokach kredki odradzam, zastąpcie je cieniem lub żelem..

44 komentarze:

  1. ciekawi mnie ten żel :)
    świetny post

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki, mam nadzieję, że się przydał chociaż to nic odkrywczego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Patrzyłam kiedys na te maskary w Naturze i tak glowkowalam czy by nie kupic. A widząc Cie ostatnio ( na żywo ) bardzo podobały mi sie Twoje brwi, dobrze je podkreśliłas i nie widziałam żebyś przesadziła. Były idealnie podrasowane:) Czy wtedy mialas wlasnie tą maskarą podkreślone..?

    OdpowiedzUsuń
  4. nie, wtedy miałam brwi zrobione cieniem i bardzo mocno podkreślone. to jest pikuś hehe

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię tą maskarę do brwi:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje brwi to żenada;) aktualnie mam Brow zings i kredkę Essence. Może kiedys sprobuje któregoś z tych sposobów;)

    OdpowiedzUsuń
  7. jedna z najlepszych do brwi! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. przyjedź do mnie ja Ci zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aaaa, bo kurcze z tą modą. W kwestii brwi nie powinna się zmieniać, bo trudno odrastają. Moje też wąskie. W ramach dążenia za trendami traktuję je olejkiem rycynowym, ale one nic na to. Ale produkty Loreala fajne. Generalnie lubię markę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O, to jak tańszy GB Benefitu to ja czuję się skuszona i będę na nią polować w promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem czy da się zrobić coś z niczego:D no ale stosuje odżywkę i jest juz ciut lepiej;)

    OdpowiedzUsuń
  12. kolejny już raz słyszę o tym żelu :) choć wolę konsystencje pomady czy cień, to żel zawsze mile widziany gdy nie ma czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. przyznam, że po spotkaniu z tuszem do brwi maybelline mam ochotę na przetestowanie maskar innych firm, więc czuję się przez Ciebie kuszona :)

    OdpowiedzUsuń
  14. wiele lat temu wyskubała mnie kosmetyczka, też stosowałam wiele odżywek, co miało odrosnąć to odrosło i rzeźbę ile mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. heh brwi miałam jak u Breżniewa więc nie mogłam ich tak zostawić ;) polecam Ci odżywkę 4Lashes, dzięki niej odrosło co nie co ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. szczoteczka tych samych rozmiarów, kolor też prawie taki sam więc po co przepłacać ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja też wolę cień, za kolor i efekt jaki daje, niemniej żele to fajne rozwiązanie. z kredkami bywa różnie...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam natury jakieś marne, rzadkie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Chwilowo stosuję zestaw do brwi od Essence (te a'la cienie), "maskarę" z Eveline lub cień permanent taupe od Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
  20. próbowałam ostatnio żel wibo, ale nie do końca mi taka forma leży ;p jak się spieszę bardzo (bo oczywiście kolejny raz zaspałam do pracy ;p hyhy) to tylko przeczeszę brwi i kremowy cień na powieki + tusz i przeżyję dzień
    ale za delikatne to dla mnie przy mocniejszym makijażu, no i nie wypełni ubytków itp. poza tym nie do końca mnie satysfakcjonuje efekt między włoskami jaki daje

    OdpowiedzUsuń
  21. dla mnie wyraziste brwi to ważna część twarzy, zwłaszcza przy takich ostrych rysach jak mam i ciężkich bo czarnych okularach.

    OdpowiedzUsuń
  22. masz ładne naturalne brwi i tylko troszkę trzeba je podkreślić więc ten tusz będzie jak znalazł! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak u Breżniewa :) :) :) To faktycznie trzeba je było okiełznąć. 4lashes mam na wishliście :)

    OdpowiedzUsuń
  24. tą maskarę do brwi muszę kupić i to konieczne! Kocham swoje duże brwi : p

    OdpowiedzUsuń
  25. Te maskary wydaja sie byc ciekawe, ale w nia nie zainwestuje, bo zbieram na pomade ABH, która niedługo ma wejść do sephory :) mi na szczęście udalo sie zapuscic brwi, kiedyś tez regulowalam na takie mega cienkie jak była moda a teraz zostaje przy grubych :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dokładnie! Mi się chyba już zaczyna GB kończyć light/medium i potrzebuje nowego, a stówka za Bene to jednak (na obecną chwilę) za dużo ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja mam dość grube brwi naturalnie i dość ciemne, więc potrzebowałabym ewentualnie czegoś co dodałoby im lekkiego akcentu, ewentualnie zakryło jakieś pojedyncze braki, prześwity czy co tam się zdarza po drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Już dosyć dawno nie wypełniałam brwi kredką, przestawiłam się na cienie i jakoś bardziej efekt mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  29. oj kredką to ja nie umiem się posługiwać, wolę cienie. Teraz natura w modzie, krzaczaste, jak by nie wyregulowane brwi wpsiują się w ten trend:) mua.

    OdpowiedzUsuń
  30. Fajne kredki. Muszę się przyjrzeć bliżej. Grzebyczek mi się podoba :))

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam raczej słabe włoski, więc nie wiem jak sprawdziłaby się u mnie ta maskara... Fajnie wygląda, ale musiałabym się jej bliżej przyjżeć przed zakupem :) Kredka mnie nie kusi, nie przepadam za takim efektem. Wolę w tej roli cień :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  32. Potwierdzam! Mi też pomogła trochę ruszyć z miejsca w kwestii odrastania brwi, a nic innego nie działało.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ta kredka to mój absolutny ulubieniec!!! Wosk jednak tez do niczego mi nie słuzy :/

    OdpowiedzUsuń
  34. Chętnie przyjrzę się maskarze do brwi, ciekawe jak wypadnie na tle tej z Maybelline.

    OdpowiedzUsuń
  35. podobna Maybelline to niewypał ;O

    OdpowiedzUsuń
  36. ja też wolę cień i to tylko taka mała odskocznia była :P

    OdpowiedzUsuń
  37. kwestia wprawy, choć wolę pędzlem śmigać ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. zdecydowanie efekt wtedy jest bardziej naturalny.

    OdpowiedzUsuń
  39. no to dla Ciebie wypisz wymaluj jest ten tusz! :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja już sobie nie wyobrażam makijażu bez kredki do brwi, wolę robić to jasną kredną gdyż no powiedzmy sobie szczerze nie mam dobrej ręki do malowania :P tych kredem jeszcze nie miałam ja już mam swoją ulubioną ale tusz do brwi z chęcią bym spróbowała dla odmiany

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!