}

piątek, 2 stycznia 2015

Estée Lauder, Advanced Night Repair

...Synchronized Recovery Complex II. To była jesień, polska złota, dokładnie październik - miesiąc walki z rakiem
 piersi i różowej wstążki. Estée Lauder wsparła po raz kolejny tą szczytną akcję a ja dołączyłam do łańcuszka...


"Korzystając z przełomowego odkrycia związków pomiędzy procesami zachodzącymi wewnątrz skóry
 a mechanizmami jej autoregeneracji podczas snu, marka Estée Lauder wprowadza na rynek nową, 
przełomową, opatentowaną Technologię ChronoluxCB™. Formuła niezbędna dla piękna Twojej 
skóry. To wszechstronne, niezwykle skuteczne serum naprawcze zainspirowane zostało 
przełomowymi badaniami nad katabolizmem DNA komórek. Produkt zapobiega starzeniu się skóry
 w bezprecedensowy sposób, wspiera naturalny proces oczyszczania następujący podczas snu 
i sprawia, że skóra wygląda młodziej. Udowodniona skuteczność przy wszystkich typach karnacji. 
 Po raz pierwszy w historii ta unikalna technologia wykorzystuje potencjał nocy i intensyfikuje 
regenerację skóry podczas snu, łącząc skuteczne oczyszczanie z technologiami synchronizacyjnymi.


Ta wysoce skuteczna formuła obejmuje:
- Technologię zwalczającą zanieczyszczenia – dzięki zawartości enzymu AGT ta kompleksowa
technologia naprawcza pomaga zredukować widoczne uszkodzenia powstałe w wyniku
 negatywnych oddziaływań środowiskowych, w tym ozonu, zanieczyszczeń i promieniowania UV.
Działanie ochronne w ciągu dnia – skuteczna kombinacja przeciwutleniaczy umożliwia
neutralizację powstałych w środowisku naturalnym wolnych rodników, zanim w niekorzystny
sposób wpłyną one na wygląd skóry. Dzięki ograniczeniu uszkodzeń pojawiających się w
ciągu dnia możesz dłużej niż dotychczas cieszyć się młodym wyglądem Twojej skóry
- Ciągłe nawilżanie – duże stężenie kwasu hialuronowego zapewnia optymalne warunki dla
intensyfikacji naturalnej naprawy skóry, a jednoczesne głębokie nawilżenie przynosi skórze ulgę"

    Skład: Water/Aqua/Eau, Bifida Ferment Lysate, Methyl Gluceth-20, PEG-75, Butylene Glycol, Bis-PEG-18 Methyl Esther 
    Dimethyl Silane, Arabidopsis Thaliana Extract, Tripeptyde-32, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Lactobacillus Ferment, Cola 
    Acuminata (Kola) Extract, Retinyl Palmitate, Pantethine, Caffeine, Glycereth-26, Sodium RNA, Squalane, Oleth-3 
    Phosphate, Oleth-3, Oleth-5, Bisabolol, Choleth-24, Ceteth-24, Hydrogenated Lecithin, Anthemis Nobilis (Chamomile), 
    Sodium Hyaluronate, Tocopheryl Acetate, Lecithin, Xanthan Gum, Tea-Carbomer, Trisodium EDTA, BHT, Phenoxyethanol, 
    Methylparaben, Benzyl Alcohol, Green 5 (CI 61570), Yellow 5 (CI 19140), Red 4 (CI 14700). (11.10.2010)

     

    Kiedy noc nastaje nasza skóra ma tą niezwykłą zdolność regenerowania się i czerpania z kosmetyku
    wszystkiego no najlepsze. Ta myśl przyświecała twórcom tegoż serum, którzy postawili sobie za cel
    naprawę uszkodzeń i zapobieganie ich utrwaleniu, zmniejszenie widoczności zmarszczek,
    wyrównanie kolorytu skóry i natychmiastowe nawilżenie. Serum naprawcze - takim mianem należy
    go opisać otóż oprócz napięcia skóry, jej nawilżenia i odżywienia nazajutrz budzimy się wypoczęci i
    zrelaksowani. Cera ma inny koloryt, nie jest już taka smutna, ziemista i poszarzała. Serum owe 
    polecone jest wprawdzie do nocnej pielęgnacji, choćby z nazwy można to wywnioskować, ale pod 
    makijaż również sprawdzi się doskonale - rozjaśni, ujednolici i wygładzi skórę.

     

    To nie wszystko! Zmiany czy niedoskonałości występujące wcześniej na skórze stają się 
    spokojniejsze, jakby uśpione. Serum owo jest jak widać wszechstronne a nowa, lepsza wersja ma 
    jeszcze skuteczniej przeciwdziałać oznakom starzenia i zmęczenia a w dłuższym stosowaniu także 
    wygładzić oznaki upływającego czasu.  Stawia się mu wysoką poprzeczkę jednak zapominając  
    wciąż, że owszem kosmetyk może spłycić zmarszczki, ale ich nie usunie, nie jest to przecież 
    skalpel!! Te drobne zmarszczki, płytkie, mimiczne są mniej widoczne gołym okiem.  


     Nie uległa zmianie konsystencja i zapach - serum ma postać półgęstego płynu, które kolorystycznie 
    przypomina złoty olejek, ale nie jest tłuste, z początku trochę lepkie wchłania się całkowicie. Kilka 
    kropelek należy nanieść na twarz, szyję i dekolt i wmasować. Nie odczujemy ściągnięcia skóry ani 
    innych nieprzyjemnych efektów. Zapach jest nieperfumowany, z leśną nutą, produkt przetestowany
    jest dermatologicznie i okulistycznie. A całość mieści się w szklanym, ciemnym flakonie, ze
    złotymi elementami - jakże eleganckie to opakowanie z pipetką do aplikacji.


    Chciałabym być mądra i napisać co nieco o składzie - ten jest opatentowany i wiem tyle co
    podpowiada mi google. Występuje tu popularna w probiotykach bakteria oraz kola (ta sama co w
    Coca-Coli) znana jako środek leczniczy wzmacniający, łagodzący ból i usuwający zmęczenie.
     A ponadto: uwodorniona lecytyna - ta wygładza skórę i wyrównuje zmarszczki oraz kwas
    hialuronowy - intensywny nawilżacz. Wszystkim znane: witamina A - co ciekawe powoduje ona
    zgrubienie naskórka o 30% a im skóra starsza tym cieńsza niestety oraz witamina E - antyoksydant
    (przeciwutleniacz) - hamuje procesy starzenia się skóry wywoływane np. promieniowaniem UV lub
    dymem papierosowym. Pantetina to koenzym, bardziej aktywna forma witaminy B5, występująca w
    suplementach przeciwtrądzikowych. Bisabolol - czynnik aktywny pozyskiwany z rumianku
    lekarskiego o bardzo silnych właściwościach kojących, łagodzących i przeciwinfekcyjnych. A na
    deserek - ekstrakt z rzeżuchy myszy - ten składnik jest do rozszyfrowania tylko przez genetyka ;)
    Jeśli coś pominęłam i pomyliłam to mnie poprawcie :)


    Może to magia, może efekt placebo, może to Estée Lauder? :) Cóż musi to coś w nim być skoro jest najczęściej
    kupowanym serum na świecie a cena nie taka niska - w zależności od pojemności 319 zł/30ml i 439 zł/50 ml

    34 komentarze:

    1. Hit hitów - miałam niezłą zagadkę czy zdecydować się na ten czy na Kiehlsa i tym razem wybrałam to drugie, ale na pewno kiedyś wpadnie w moje ręce!

      OdpowiedzUsuń
    2. 60tyś do miliona! Gratki!! :)))

      OdpowiedzUsuń
    3. Kiehls będzie następny! Heh, nie liczę godzin, liczb i lat ;)

      OdpowiedzUsuń
    4. kiedyś z pewnością wypróbuje to cudeńko i przyczynię się do jego popularności :)

      OdpowiedzUsuń
    5. skład wygląda bardzo ciekawie :)

      OdpowiedzUsuń
    6. Oprócz opakowania, które prezentuje się zacnie najbardziej zaciekawiły mnie te wszystkie składniki jakie użyto w tym serum :)

      OdpowiedzUsuń
    7. Od dłuższego czasu mam chrapkę na to popularne serum,ale zawsze kupuję inne :) No nic muszę się zmobilizować i je nabyć :)

      OdpowiedzUsuń
    8. Mam miniaturkę tego serum ale niestety nie polubiliśmy się = podobnie jak w przypadku Day Wear = cera po nim robi mi się świecowata - jak maska, bardzo dziwnie wygląda. Tak więc nie mam ochoty na tą markę, zupełnie.
      Niemniej szukam dobrego serum na noc :/

      OdpowiedzUsuń
    9. Chciałabym je wypróbować, może kiedyś się uda :)

      OdpowiedzUsuń
    10. stosuje to serum od 15 lat z malymi przerwami :) pozdrawiam

      OdpowiedzUsuń
    11. wow, to musi być miłość ;)

      OdpowiedzUsuń
    12. to serum kocha się albo nie hehe może kiehls Cię zadowoli? :P

      OdpowiedzUsuń
    13. mnie świec! ;) a co stosujesz?

      OdpowiedzUsuń
    14. ciekawie to mało powiedziane ;)

      OdpowiedzUsuń
    15. II nie miałam ale kocham to serum od kilkunastu lat :)

      OdpowiedzUsuń
    16. Sama nie wiem czy się skusić po nieudanej przygodzie z Idealist... ;-)

      OdpowiedzUsuń
    17. Lubię bardzo :) Całą serię i pod oczy i to :) tylko nie wiem czy firma tak bardzo inwestuje w rozdawanie próbek czy ja na zakupach po pracy tak marnie wyglądam, że bardzo często dostaję próbki w dużej ilości właśnie tych kosmetyków :))

      OdpowiedzUsuń
    18. hehe to chyba dobrze, niestety w Sephorze próbek nigdy nie otrzymałam, może lepiej jest w Douglasie?

      OdpowiedzUsuń
    19. i tu i tu tak szczerze mówiąc :) choć w Douglasie rzadziej bywam, ale to pewnie ze względu na to, że z najbliższej mi sephory i douglasa, to sephora ma milszą obsługę ;p

      OdpowiedzUsuń
    20. uwielbiałam pierwszą wersję tego serum:) ta najnowsza mnie strasznie zapchała

      OdpowiedzUsuń
    21. No i co? I przez Ciebie chcę spróbować! :))

      OdpowiedzUsuń
    22. Jak dla mnie Idealist to wybuchowa mieszanka zwykłych silikonów i nic więcej. Nie mam nic przeciwko silikonowym bazom, ale wolę je kupować za cenę kilkakrotnie niższą od tego niby idealnego serum, które okrutnie mnie zapchało, bo nie nadaje się do codziennego używania ;-))

      OdpowiedzUsuń
    23. Obecnie serum na bazie jadu pszczelego Bee Venom od Skin Chemists :)

      OdpowiedzUsuń

    Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
    Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
    P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!