}

poniedziałek, 1 grudnia 2014

RITUALS...

... jeśli jeszcze nie wiecie pochodzi z Holandii. Plułam sobie w brodę, że z mojej podróży do kraju 
wiatraków KLIK nie przywiozłam takiej kosmetycznej pamiątki a sklep obeszłam szerokim łukiem.
 Ale zostało mi wybaczone i miałam to szczęście, że w końcu poznałam te wSPAniałe kosmetyki!
Aktualnie oferuje sześć serii: Ayurveda, Hammam, Laughing Buddha, Sakura, Tao i Tatsu KLIK .


Rituals, Yogi Flow Foaming Shower Gel 

Żel pod prysznic w piance 

 Cena 8Euro/250 ml 


Skład: AQUA/WATER, SODIUM LAURETH SULFATE, COCAMIDOPROPYL BETAINE, ISOPENTANE, SORBITOL,
ISOPROPYL PALMITATE, PARFUM/FRAGRANCE, ISOBUTANE, PEG-120 METHYL GLUCOSE DIOLEATE, SODIUM 
CHLORIDE, SODIUM BENZOATE, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, CITRIC ACID, GUAR 
HYDROXYPROPYLTRIMONIUM CHLORIDE, HEXYL CINNAMAL, LIMONENE, LINALOOL, PRUNUS AMYGDALUS
DULCIS (SWEET ALMOND) OIL, COUMARIN, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, CITRONELLOL, BENZYL 
BENZOATE, ROSA DAMASCENA FLOWER OIL. 


Żel w formie pianki to nie przelewki - przeźroczysty prawie zmienia się po chwili w białą, gestą
chmurę. Przede wszystkim myje - to jego główne przeznaczenie -  jednak czas pod prysznicem 
może być prawdziwym rytuałem i te 5 minut codziennie zmieni się w przyjemność nie do opisania!
Wydajność, wygoda (żel w pojemniku ala dezdorant) i ta uniwersalność - pianki także użyjemy do 
depilacji - zmiękcza skórę i nie powoduje podrażnień. Zapach mnie ujął swoją delikatnością i
 mydlaną nutą. Za nim stoi indyjska róża i olejek migdałowy. Nie jest to jednak specyficzna woń
 dla róży, która często odurza. Kosmetyki Rituals nie są bez skazy, zawierają chociażby SLSa, ale
 czy mi to przeszkadza? Nic a nic, dopóki dopóty nie wysuszają ciała. Relaks w czystej postaci!

 

Rituals, Himalaya Scrub

Peeling solny 

 Cena 19,5 Euro/400 ml

Skład: SODIUM CHLORIDE, ETHYLHEXYL STEARATE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, PARFUM/FRAGRANCE, 
 LIMONENE, MENTHOL, HEXYL CINNAMAL, LINALOOL, ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL, MACADAMIA
 TERNIFOLIA SEED OIL, OLEA EUROPAEA (OLIVE) FRUIT OIL, PRUNUS PERSICA (PEACH) KERNEL OIL, 

SIMMONDSIA CHINENSIS (JOJOBA) SEED OIL, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, COUMARIN, HELIANTHUS 
ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, CITRONELLOL, BENZYL BENZOATE, MENTHA PIPERITA OIL, PRUNUS 
AMYGDALUS DULCIS (SWEET ALMOND) OIL, TOCOPHEROL, OCIMUM BASILICUM EXTRACT, OCIMUM 
TENUIFLORUM EXTRACT, ROSA DAMASCENA FLOWER OIL


Oczyszczający peeling Himalaya ma o dogłębne działanie - sól nieźle zdziera a liczne olejki, w 
którym jest zanurzona nawilżają skórę. Kryształki soli nie są zbite, wręcz powiedziałabym, że się
sypią. Są wprawdzie niewielkie, ale ostre zwłaszcza gdy złuszczamy się na sucho. W połączeniu z 
wodą zabieg jest delikatniejszy, ale również skuteczny - pozbywamy się obumarłego naskórka i
namaszczamy ciało - olej ze słodkich migdałów, argan i macadamia pozostawiają na skórze film 
ochronny. Uciecha cielesna, ale także wyższa - tradycyjny masaż ajurwedyski to połączenie 
oczyszczenia ciała oraz pobudzenie przepływu energii w organizmie. Towarzyszy temu eteryczny
 mentol, który wpływa na zmysły. Mięta rewitalizuje ciało, orzeźwia je - ten zapach tutaj się 
przebija i  przeszedł moje najśmielsze wyobrażenia. Wielkiej pojemności i wielkich możliwości ;)

 

 Marka założona w 2000 roku przez Raymonda Cloosterman'a,  jeszcze nie zadomowiła się na dobre
w Polsce, chociaż widziano ją w Tk Maxxie!! Oprócz pielęgnacji (także dla dzieci) jest także całkiem
 ciekawa kolorówka, perfumy, świece zapachowe czy herbatki. Niebywałe, niezapomniane zapachy
 i  trzeba przyznać mają coś w sobie te "rytuały" a i zewnętrznie prezentują się okazale. 

31 komentarzy:

  1. Teraz jeszcze wypuscili limitkę na zimę, na którą zamierzam sie pokusić :) Jak kiedys bedziesz na Bawarii , to zapraszam do mojego miasta (Ingolstadt), bo mamy sklep outletowy i ceny o 30% nizsze od standardowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. OMG! jak pachnie? mam ochotę na kolorówkę :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten żel musi być super, nigdy nie miałam żelu w formie pianki i to musi być faktycznie przyjmene 5 minut

    OdpowiedzUsuń
  4. Używałam peelingu Sakura i zdziera świetnie, chociaż zapach trochę mocny (wiśniowo-ryżowy), również z tej samej serii właśnie wykończyłam krem do ciała i piankę, krem super, ale pianka w zapachu mi nie podeszła. Zestaw z Yogi Flow i Twoim peelingiem sobie kupiłam kilka dni temu, ale czeka na otwarcie, zobaczymy, czy zapach mi podejdzie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią bym wypróbowała ;) Szkoda, że cena taka... niestudencka :D

    OdpowiedzUsuń
  6. uhuhu to super zapach musi być! :P

    OdpowiedzUsuń
  7. peeling solny z chęcią wypróbowałabym, bardzo lubię ten rodzaj zdzieraków, natomiast żel w piance bardzo mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Patschuli i Kardamon- w sumie jeszcze nie wąchalam, przy najbliższej okazji wybadam :D
    Kolorówke też chyba obmacam, bo jakoś nigdy nie wracałam na nią uwagi, a któ wie- być może warto :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam piankę Yogi Flow. Kocham ją niezmiernie i bardzo sobie dawkuję, bo boję się, że to cudo się skończy ;) Niedawno dostałam także peeling do dłoni i jest fantastyczny! Chciałabym, żeby marka była bardziej dostępna w Polsce, oj chciałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  10. W TK Maxx u siebie widziałam tylko kolorówkę. Na pielęgnacje mam ogromna ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Napalam się na ich kosmetyki i bardzo żałuję, że nie ma ich w Polandii ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam ten peeling i właśnie dziś zaczynam stosowanie :) Swoje Ritualsy kupiłam w Belgii i miła ekspedientka poinformowała mnie, że Rituals planuje otworzyć sklepy w PL :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze nie znam tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. W mieście gdzie obecnie mieszkam w DE, jest wielki sklep Rituals :D
    Zawsze przechodziłam obojętnie, teraz jednak muszę wstąpić bo ten peeling mnie zaintrygował :)

    OdpowiedzUsuń
  15. gdzie Cię wyniosło?! przyślij mi pocztówkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. heh ja też, ale nie umiem się oprzeć! ;P

    OdpowiedzUsuń
  17. mało, która firma ma takie a jeszcze ten zapach mmm

    OdpowiedzUsuń
  18. heh, mają promocje często :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzisiaj u mnie w tkmaxxie była cała ich kolorowka ! <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Szczegółów nie znała, także nic nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ehhh u mnie pustka, ale są jeszcze 2 Tk Maxxy w Warszawie...

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten peeling .... chciałabym, uwielbiam peelingi.... każde :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kosmetyki bardzo mnie ciekawią, ale pewnie szybko okazji do ich przetestowania mieć nie będę, więc... pozostaje cieszyć oko Twoimi zdjęciami i życzyć przyjemnego zużywania! :D I oczywiście trzymam kciuki za kolejne okazje do poznania pozostałych kosmetyków tej marki.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!