}

środa, 3 grudnia 2014

Clinique, Chubby Stick Baby Tint

A do pełnej nazwy brakuje jeszcze słów: Moisturizing Lip Colour Balm :) Nowe balsmy Clinique
to kolekcja czterech radosnych odcieni i potężna dawka nawilżenia. Dziewczęce balsamy w
formie kredki, nie do piórnika, do kosmetyczki! :) Takie mazaki z najwyższej półki ;)



Do wyboru: pomarańcz, róż, czerwień i fiolet! - każdy dopełni naturalną barwę usteczek i wydobędzie
 z nich to  co najlepsze. Odpowiednia doza koloru dopasowana do potrzeb każdej z nas dziewczyny!
Tinty są bez drobin i mają to do siebie, że wpijają się w usta, przedłużając ich trwałość znacznie.



Nazwy tych kredeczek odzwierciedlają naturę kwiatów - nasze wargi są jak płatki, delikatne,  
miękkie i bardzo całuśne. Coming Up Rosy - wschodząca róża, nie za mocna w wyrazie...
Flowering Fressia to rozkwitająca frezja - odcień chłodniejszy,  pomiędzy fioletem a różem. 
Dwa pozostałe: Poppin’ Poppy to kiełkujący mak a Budding Blossom - pączkujący kwiat.

 



Sztyft nie jest za twardy i z niebywałą lekkością maluje nam usta. Efektowne, ale nie przerysowane, 
z dodatkiem barwy.  A wargi są miękkie, pełniejsze i bardzo całuśne. Moje usta są mocno
napigmentowane i tylko muskam je kolorem - najlepiej odcień będzie widać na dłoni.

 

 

Tinty Clinique nasycone są witaminą C, masłem shea, masłem z nasion mango oraz olejkiem jojoba -
formuła zapewnia ustom potężny zastrzyk nawilżania, ale nie są one lepkie. Produkty testowane
dermatologicznie,  bezzapachowe  i bezsmakowe - śmiało można się całować ;). Cena 79 zł

11 komentarzy:

  1. zapowiadają się przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają niby ładnie, ale jakoś za tyle kasy wolałabym coś bardziej kryjącego. Takie lekko barwiące balsamy można znaleźć z łatwością za ułamek ceny :P Wiem, że cena to nie wszystko i nikomu nie bronię nawet i kilkuset zł zapłacić za balsam do ust, ale mówię jak to wygląda z mojego punktu widzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba będę musiała kiedyś skusić się na jedną sztukę bo jestem ciekawa jak to jest z tym indywidualnym dopasowywaniem.

    OdpowiedzUsuń
  4. wyglądają bardzo delikatnie, ale również pięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O! Myślałam, że to będą jakieś mega mocne kolory, a to takie fajnie półprzezroczyste.

    OdpowiedzUsuń
  6. czasem im mniej tym lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. i przyjemnie się ich używa :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!