}

niedziela, 9 listopada 2014

Wrocław kosmetycznie

Wrocław - miasto miłości na kłódkę, wciąż rozmnażających się krasnali, smaków tysiąca i zapachów,
 także kosmetycznych... Ostatni raz byłam tu rok temu na i kręciłam swoje mydełka KLIK  ;)


 

Podążając za Waszymi dobrymi radami pierwsze moje kroki skierowałam do sklepu Helfy na ulicę
Świętego Mikołaja. Sklepik maleńki, ale z klimatem, półki już trochę wyczyszczone po całym
tygodniu sprzedaży, udało mi się wpaść przed samym zamknięciem. A co tam znalazłam?
Hennę Khadi, kosmetyki Sylveco, Laverę a wyszłam z jedną flaszą wody różanej ;)



Kolejna miejscówka to Mydlarnia Wrocławska (ul. Kuźnicza) - zaraz przy rynku. Hmm, taki trochę sklep z
pamiątkami (choć mnogość kotów urzekająca), ale ceny jak dla turystów... Są tu także świece i woski
Yankee Candle czy Wood Wick - nie zagrzałam tam długo miejsca... Z kosmetyków naturalnych
 rzuciły mi się w oczy rosyjskie Planet Organica, The Secret Soap, Biolander czy Organique...



Sklep Organique (jeden z wielu) mieści się w Galerii Dominikańskiej i też tylko przywitałam się z Kasią, 
pstryknęłam kilka zdjęć - tak czystego sklepu nigdzie nie ma ;) I czas było uciekać dalej... Mydlarnia
Świętego Franciszka było mi nie po drodze, zajrzałam tylko przez szybkę i z drugiej strony wygląda
bardzo zachęcająco. Ale nic straconego,  pewnością zawitam do niej w Warszawie.




A ponadto Wrocław to rodzime miasto marek Jadwiga czy Herbapol. Jadźki nie znalazłam, Herbabol był
 już zamknięty na cztery spusty a szkoda bo rozkochałam się ostatnio w herbatkach i ziółkach. Z zupełnie
dotąd nieznanych miejsc natknęłam się na Babor (Instytut kosmetyczny Bio-kosmetyka) i Perfumerię 
Quality Missala - cała sieć takowych rozsianych jest po we Wrocławiu, ale także i w Warszawie :)



Na niepisanej kosmetycznej mapie Wrocławia z pewnością jest jeszcze wiele perełek i kiedyś je znajdę.
 Cóż weekend się kończy a dzień też za krótki, pozostał pewien niedosyt, ale znów tu powrócę! ;)

27 komentarzy:

  1. To prawda szkoda że nie ma helfy w Wawie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Perfumeria Quality! Oni to dopiero mają skarby. Przepaść można z kretesem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nigdy nie byłam we Wrocławiu, ale pewnie przy okazji zwiedzania zaopatrzyłabym się w jakieś kosmetyki;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba zrobię kiedyś taką kosmetyczną mapę Wrocławia :D.
    Jadźka jest na Odrzańskiej, w stronę Rynku. Przy tej ulicy jest też Stara Mydlarnia. Mogłam Ci napisać o moim ulubionym zielarsko-medycznym na Krupniczej i Maciejce na Hali Targowej, ale wyleciało mi to z głowy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy tam nie bylam , a szkoda bo iwdze ze mozna by tu cos zoabczyc ciekawego :P

    OdpowiedzUsuń
  6. ja już jestem 3 raz i ciągle coś odkrywam nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. next time ;) nóg nie czuję jhehe

    OdpowiedzUsuń
  8. nie było to moim punktem głównym, ale zawsze coś kosmetycznego sobie kupię hehe

    OdpowiedzUsuń
  9. mieli zamknięte buuu też jest u Ciebie w mieście?

    OdpowiedzUsuń
  10. otworzyli się w Toruniu teraz, namawiałam ich na Wawę hehe

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety nie, ale miałam szczęście przetestować kilka spośród zoferowanych przez nich zapachów. Zamawiałam również perfumy za pośrednictwem ich strony internetowej. Jestem pod ogromnym wrażeniem jakości i szybkości ich obsługi.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiesz co to było tak dawno, ze ledwo pamiętam... Za daleko i jakoś mi nie po drodze :/ Ale z chęcią bym kiedyś się wybrała poznac Wrocławskie blogerki :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jadwiga jest niedaleko rynku:) Bardzo lubię odwiedzać Wrocław, ponieważ można zrobić tam udane zakupy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. No właśnie skądś to znam;)

    OdpowiedzUsuń
  15. teraz już wiem, niedaleko świnek hehe

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam okazję poznać kiedyś dziewczyny, mi marzy się taki zlot ogólnokrajowy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O taki to byłoby coś, chętna jestem już dziś hahahah :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Pomimo tego, że mieszkam we Wrocławiu sześć lat, nadal wszystkiego nie udało mi się zobaczyć, zwiedzić, odwiedzić... Może czas ruszyć i przynajmniej rozeznać się w terenie? :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj kiedy ja ostatnio bylam we wroclawiu... chyba w podstawowce.

    OdpowiedzUsuń
  20. planuje wycieczkę do Wrocławia i kosmetyczny szlak z pewnością zaliczę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. mam nadzieję, że pójdziesz w moje ślady ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja obleciałam wszystko w jeden dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. No właśnie, aż wstyd! :D No, ale fakt wcześniej nie miałam takiego parcia na kosmetyki, używałam co wpadło mi w ręce i jakoś nie myślałam o tym, by poszukać czegoś naturalnego, zdrowego :D No, a teraz staję się powoli świadomą konsumentką, dla której liczy się jakość nie ilość :) (no, chyba że mówimy o kolorówce xD)

    OdpowiedzUsuń
  24. Moje kochane, rodzinne miasto :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Niedawno przeprowadziłam się do Wrocławia. Muszę odwiedzić te miejsca.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!