}

sobota, 4 października 2014

Denko vol 7

Part nr dwa powakacyjnej serii. Pielęgnacja ciała - tu przodują umilacze kąpieli
 i silna grupa Organique. Namaszczałam się także, myłam rączki uważnie, grunt to higiena ;)


Botanic Garden rabarbar&jabłko - żel pod prysznic i peeling cukrowy to słodko-kwaśna mieszanka
Orzeźwiająca zielona i biała herbata Fresh&Fruity - peling żelowy, jest jeszcze maska KLIK
Organiczne mydła Organique (1 z 4 zużytych!!) - nie tylko do rączek, ale do całego ciała
Pianka z mikrogranulkami cukru czyli Sugar Whip Peeling to hit Organique !! 


Tołpa Spa Eco Relax - odprężający krem serum do masażu używany na specjalne okazje ;) KLIK 
Bath and Body Worsk perfumowany balsam do ciała, lekki i idealny na lato, uwielbiam ich apachy!
Phenome cukrowy żel pod prysznic - naturalny ale drogi, Phenome wprowadziło wiele nowości... KLIK 
Marka Lirene jakiś czas temu wypuściła linię do mycia w formie mleczka - migdały cudownie otulają ciało!


Yves Rocher niestety się nie popisał peelingem-żelem o zapachu chemicznych truskawek :(
Rexona tym razem w wydaniu black, zawsze tak czy siak wracam do ulubionej zielonej
Nowe żel do mycia rąk Bath and Body Works z peelingującymi granulkami 
Bogate, jedwabiste, włoskie masło do ciała I Coloniali z masłem karite

25 komentarzy:

  1. Znam większość z Organique, no poza tymi mydłami;) Nie dałabym 59zł za mydło:D Truskawkowe kosmetyki niestety prawie zawsze pachną chemicznie:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety, jednak lubię zapach truskawek w kosmetykach. z Organique jeszcze niczego niestety nie miałam.

      Usuń
    2. Zgadzam się ;) Większość kosmetyków o zapachu truskawek niestety ma bardzo chemiczny zapach. Jeszcze nie udało mi się spotkać takiego, który byłby dobrze zrobiony :)

      Usuń
  2. Uwielbiam Organique, brałabym w ciemno. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie kuś Organique, uwielbiam ich

    OdpowiedzUsuń
  4. spore denko ale żadnego z tych produktów nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Organique również zdobyło moje serce pianką myjącą i peelingiem bez parafiny. Mydełko glicerynowe również przewinęło mi się w eko łapach, ale niestety jak dla mnie, strasznie mało wydajne. Skończyło mi się chyba po tygodniu albo dwóch, a także myłam nim całe ciało i dłonie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyjemne to Twoje denko. Rzeczywiście w większości umilacze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jej ale kusisz Organique:D. Zawsze znajdę coś w tej marce co mi się spodoba:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jeszcze nigdy nic nie miałam z Organique :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach widzę kochany Organique :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam żadnego z produktów, ale większość z nich znam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Organique mnie bardzo ciekawi musze sie na cos skusić

    OdpowiedzUsuń
  12. Organique bardzo kusi, gdyby nie te ich ceny to już bym miała pokaźną kolekcje

    OdpowiedzUsuń
  13. ja organique muszę więcej kupić, bo co mam to się dobrze sprawdzają ich kosmetyki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Produkty Organique znam wszystkie :) i uwielbiam. Bath and body works zapachy cudowne ale niestety podrożały :(

    OdpowiedzUsuń
  15. No ładne denko, ładne :) Smakołyki od Organique muszę wypróbować koniecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham to jabłko z rabarberem! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ile Organique! ach, uwielbiam ich kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. duzo zuzyc gratluje:) i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  19. Sporo tego ;) Jabłko z rabarbarem pieknie pachnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szybko Ci poszło z pianką cukrową - uwielbiam ją, mrożona herbata mój nr 1 :)
    A to mleczko Lirene całkiem przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pianki cukrowe Organique są świetne :) Przyjemnie się ich używa. Podobnie jak kosmetyku z Tołpy - bardzo lubię te serie wyszczuplające i ogólnie 'upiększające' :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!