}

środa, 22 października 2014

Benefit, Lip Balmy

Jest ich cztery, urocze nawilżające, kolyzujące balsamy do ust marki Benefit. Pielęgnujące spierzchnięte
 usta, podkreślające ich naturalny kolor, pachnące i smakowite. Moimi ulubieńcami są dwa...

 

 Bene, Lolli oraz dwa bardzo moje odcienie Possie i Chacha Balm są mięciutkie jak masełko,
rozprowadzają się lekko odżywiając wargi i przykrywając je kolorowym płaszczem ochronnym.


 

Wzbogacone masłem mango i kwasem hialuronowym, jest też jojoba -  sprawiają, że usta są ponętne,
ale w przyzwoity sposób ;) Soczyste i apetyczne, nie znam umiaru w ich oblizywaniu :P


na górze róże, na dole słodkie mango :P

Od pierwszego muśnięcia pozostawiają po sobie delikatny odcień, wypełniają usta i wygładzają. Mogą
  podkreślać co nieco suche skórki, ale wygląda to naturalnie, a schodzą równomiernie.



Jakbym określiła te kolory? Possie to taki dziewczęcy róż (górna warga) a Chacha to owoc mango
 (i dolna). Subtelne, dopełnią makijaż, z mocnymi ustami źle się czuję. A i pachną różyczkami.


Opakowania to duży atut marki - zawsze zaskakują, pozytywnie.  Dziewczęce tubki w kwiatki, kropki
czy esy-floresy, błyszczą z daleka. Cena: 89 zł/3 g, do kupienia wyłącznie w Sephorze.

31 komentarzy:

  1. ja jestem typową sroką, a te opakowania są śliczne:) szkoda, że cena dosyć wysoka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, czasem dla samego opakowania warto :)

      Usuń
  2. Opakowania sliczne i fajan alternatywa dla zwyklej pomadki ochronnej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiedziałam, że taki rewelacyjny design to tylko z Benefitu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie się marzy ta czerwona i to już od dawna ;) w końcu trzeba to marzenie spełnić :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten bardziej pomarańczowy jest śliczny! ostatnio kocham wszystkie ciepłe odcienie na ustach :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę drogie , ale widzę że porządnie wykonane

    OdpowiedzUsuń
  7. Brałabym gdyby tyle nie kosztowały :P

    OdpowiedzUsuń
  8. A juz myslalam, ze u Ciebie o nich czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda że nie są tak intensywne jak na zdjęciuuu :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Interesujace. Umilam sobie jesien clinique almost lipstick-dobrze nawilza:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Absolutnie genialne! Uwielbiam! Też ciągle oblizuję, choć staram się to uzależnienie kontrolować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Brałabym mango, ale cena zabójcza, zwłaszcza jak stosunkowo rzadko używam kolorowych malowideł do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdyby były odrobinę tańsze chętnie przygarnęłabym którąś wersję, lubię takie formuły :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyjemne są, chociaż jakoś specjalnie też mnie nie kuszą:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie się prezentuje ;) Gdyby nie tak wysoka cena na pewno bym się zaopatrzyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyglądają świetnie. Ja skusiłabym się na na Possie. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. opakowania śliczne z pewnością zwróciłyby moją uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wyglądają ślicznie! ale dla mnie za drogie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ponętne w przyzwoity sposób ;D nie znam ich, ale efekt bardzo mi sie podoba. Przetestuję je podczas najbliższej okazji.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wyglądają przyjemnie ;) Ale cena skutecznie mnie odstrasza :)

    OdpowiedzUsuń
  21. slicznie wygladaja na ustach- nie spodziewalam sie takiego fajnego efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. opakowania cudowne, już gdzieś je widziałam, chyba u Marti i kolor z tego co pamiętam jakoś zbytnio się nie różnił na ustach :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!