}

czwartek, 14 sierpnia 2014

Revlon, Nearly Naked

Make up, no make up? Revlon Nearly Naked miał być rewolucją w makijażu, tworząc efekt prawie 
niewidzialnej warstewki z kryciem lekkim w kierunku średniego. Z angielskiego prawie nagi
ile ma do ukrycia i  czy dorówna starszemu bratu, słynnemu Color Stay??


Kilka informacji : "Podkład ma krycie lekkie do średniego, z możliwością budowania go przez kolejne 
warstwy. Pięknie stapia się z cerą dając bardzo naturalne wykończenie - niczym druga skóra. 
Rekomendowany dla osób z cerą suchą, normalną lub mieszaną." Cena ok. 50 zł/ 30 ml


Cała paleta Nearly Naked składa się z 16 kolorów, w Polsce dostępnych jest 7 i tu pokłony dla producenta 
- dwa odcienie są skierowane do bardzo jasnej karnacji: 110 Ivory, który ma różowe tony i 120 Vanilla -
 jak dalej będziecie mogli zobaczyć jest naprawdę bardzo blady - idealny dla córki młynarza ;)


 Szklana, prostokątna buteleczka, ciężka i łatwa do zbicia. Brak dozownika, jedna wielka dziura utrudnia
wydobycie, zwłaszcza, że podkład ma bardzo płynną, wręcz wylewającą się konsystencję. Trzeba
 życie sobie ułatwiać więc w celach również higienicznych zamontowałam pompkę z olejku Avon.


  Pełnego składu nie wklejam (gapa ze mnie!), ale uprzedzając pytania co w nim siedzi odpowiadam :) Zielona i
czarna herbata, wyciąg z płatków owsianych oraz olejek jojoba i ultra lekkie pigmenty z krzemionki. 
A dodatkowo posiada filtr SPF 20, chroniący przed szkodliwych działaniem promieniowania.

 
Vanilla to kolor z tych cieplejszych, choć czuję się w nim trochę jak królewna śnieżka.  Stopień krycia można
budować, ale uwaga należy go nakładać ruchami kolistymi, flat topem lub jajem. W przeciwnym razie
 będą widoczne smugi. Podkład ma za zadanie stapiać się ze skórą naśladując jej kolor i strukturę.



Ciężko jednak o tym mówić jeśli nie trafi się we właściwy dla siebie odcień....  Muszę  przyznać, że efekt
jaki daje w rzeczywistości tj. świeże i rozświetlone wykończenie jest dla mnie zadowalający.  NN
 kryje niewielkie niedoskonałości, nie obciąża skóry, pozwala jej oddychać i nie zapycha.

 

Nie ciemnieje a fakt, że po kilku godzinach świeci się nieznacznie jest naturalny, brak tu obietnic wyssanych 
z palca o trwałości nie do zdarcia. Schodzi w miarę równomiernie, skórek czy zmarszczek specjalnie 
jakoś nie podkreśla. Wydajność to rzecz względna - mi na ok. dwa miesiące wystarczył. 


Porównywać go do brata tak naprawdę nie ma co, jest bowiem lżejszy i słabiej kryje, co nie znaczy, że
 jest gorszy. Natomiast bliżej mu do Bourjois Healthy Mix, choć ten bardziej zastyga, tworząc na
 twarzy półmat, więc pudru nie trzeba już używać. :) Na sezon wiosna-lato jest w sam raz.

P.S. w sierpniu 2015 promocja w Douglasie - z 49,90 na 29 zł :)

50 komentarzy:

  1. Całkiem fajnie się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Planuję jego zakup :-) Lubię od czasu sięgnąć po lekkie podkłady więc mam nadzieję, że będę zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też chętnie ponownie po niego sięgnę, ale po ciemniejszy kolorek :)

      Usuń
  3. Chyba się kiedyś na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie ma jasny odcień, podoba mi się :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio mam wielką chęć go przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zastanawiałam się nad zakupem tego podkładu w jakiejś promocji, ale ostatecznie zrezygnowałam, bo podkłady na razie mam ;) Myślę jednak, że skuszę się jednak na niego za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podkładów nigdy dość, może na -40 ;)

      Usuń
  7. myslalam ostatnio nad jeg zakupem ale w koncu wybralam inny ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ochotę go wypróbować, ale mam dużo innych podkładów i muszę na razie je zużyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. swego czasu mnie ciekawił, ale jakoś mi przeszło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze lubiłam Healthy Mixa, więc może by mi przypasował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twojego zdania jak zawsze jestem ciekawa :)

      Usuń
  11. Podoba mi się nazwa;) to, że jest lekki również na plus;) Szkoda, że się okazał trochę za jasny, też często mam z tym problem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. często jest w drugą stronę, coraz więcej takich bladziochów wśród podkładów :O

      Usuń
  12. Miałam Colorstay'a w wersji do skóry suchej i był totalnie nie dla mnie, dawał bardzo sztuczny efekt maski. Ciekawe, czy ten by się dla mnie sprawdził. No i ciekawe, czy byłby dla mnie dobry kolor. Na zdjęciu wygląda, jakby był ciut za jasny dla Ciebie, ale to może wina światła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak napisałam, odcień jest dla mnie za jasny i czuję się blada :O

      Usuń
  13. Jak dla mnie za słabe krycie... A nie chciała bym na twarz nakładać więcej niż max dwie warstwy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. krycie ma jak w opisie, ja nałożyłam jedną...

      Usuń
  14. Mam wersję polską i amerykańską i jednak walę zdecydowanie ta drugą... Nie wiem jak to mozliwe ale jest bardziej kryjąca i rozświetlająca. Podkład fajny, lubię go ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś mam ochotę go na sobie wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  16. dzisiaj go macałam i spodobał mi się:) szukam dobrego lżejszego od CS podkładu:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Color Stay był dla mnie za ciężki, więc wychodzi na to, że ten powinien się sprawdzić. Dobrze wiedzieć, że pasuje do niego avonowa pompka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio się nad nim zastanawiałam, widziałam go gdzieś za ok.20 zł. Jednak, nie wiedziałam czy trafię z kolorem. Dzięki Twojej recenzji już wiem jaki zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Opisywane przez Ciebie właściwości bardzo mi się podobają :) I ma wszystko to, czego brakowało mi w podkładzie Bourjois! Muszę się nad nim zastanowić i kiedyś kupić :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  20. muszę przyjrzeć się bliżej jemu i może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. do normalnej i suchej jak znalazł, gorzej z mieszaną cerą... jak się opaliłam nie mogę dopasować odcienia, ale na zimę idealny jest 120
    super są część kolorów jest żółciutka :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Faktycznie jest bardzo jasny, ale na zimę pewnie będzie ok :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeśli ma jasny i różowy odcień to chyba muszę go rozważyć ;) nie lubię tylko opakowań revlona, te dziury są okropne ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. dużym minusem revlonów jest dla mnie brak pompki, poza tym uwielbiam te podkłady :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zgadzam się - jest idealny na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  26. kolor jak dla mnie,niestety krycie nie za bardzo

    OdpowiedzUsuń
  27. Kolor idealny dla mnie! Aż chce go mieć !

    OdpowiedzUsuń
  28. Jakoś mnie nie kusi. Świetny pomysł z tą pompką :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja bardzo nie lubię, zapycha niemiłosiernie :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Ostatnio jak byłam w Douglasie do dłuuugo wkoło niego chodziłam i jednak stwierdziłam, że nie będzie dla mnie. Jednak jak zobaczyłam swatcha na Twojej buzi jestem skłonna dać mu szansę i spróbować :))

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajnie się prezentuje, ale krycie jak dla mnie musi być większe już przy pierwszym nałożeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja już dobre kilka lat temu, spróbowałam podobnego produktu z Revlonu - Beyond Natural, choć może bliżej mu było do kremu BB/tonującego, niż podkładu, ale to była porażka na pełnej linii, gdy jeszcze pozmieniali coś w Colour Stay, to całkiem zraziłam się do produktów tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  33. Posiadam go. Daje ładny efekt ale mi podkreśla skórki zwłaszcza przy ustach. I to przy każdej pielęgnacji, inne jak bourjois healthy mix mi tych skórek tak nie podkreślają :/

    OdpowiedzUsuń
  34. Kolor powinien mi pasować ale bardziej jednak wolałabym wypróbować ColorStay :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Te podkłady mogą być najlepsze na świecie, ale jedna wielka dziura jako dozownik sprawia, że odechciewa mi się ich używania..

    OdpowiedzUsuń
  36. bardzo lubię Revlon... kiedyś go wypróbuję...

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja go szczerze polecam!
    Ma lekkie wykończenie, nie zapycha i jest idealnie jasny.

    OdpowiedzUsuń
  38. Z chęcią go sprawdzę skoro to taki bladzioch :)

    OdpowiedzUsuń
  39. A mnie się podoba efekt na Twojej buzi, niemniej po doświadczeniach z Colorstay (notabene genialny) który zapchał mnie totalnie jakoś omijam podkłady Revlon :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Lubię ten podkład, jest lżejszy niż CS, ale powiedzmy sobie szczerze, nie mam za dużo do ukrycia ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. ostatnio szukałam odcienia nr 110 ivory w sieci, ale nie jest nigdzie dostępny, a sprawdzałam w 2 drogeriach i ten odcień jest dla mnie idealny - też chętnie bym go kupiła jeśli bym go online dorwała, bo szkoda mi na niego tyle wydać w regularnej cenie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!