}

niedziela, 1 czerwca 2014

Rimmel, 60 Seconds Nail Polish by Rita Ora

Pamiętamy kolekcję Kate Moss dla Rimmel, tym razem zabiera głos piosenka Rita Ora i jej propozycja 
lakierów 60 Seconds. Kolekcja inspirowana stylem pop-art, modą, dźwiękami, estetyką barwnego
 Londynu. Oprócz lakierów w ofercie pojawią się kredki do oczu i pomadki, ale dziś o lakierkach.




W Polsce dostępnych jest 9 odcieni, jak kolorowa tęcza, jasne pastele i te żywsze odcienie. Ich nazwy są
 bardzo wymowne: 703 White hot love, 873 Breakfast in bed, 853 Pillow talk, 403 Oragasm, 513 Let's Get
 Nude, 203 Lose Your Lingerie, 863 Do not disturb, 323 Don’t be shy i 613 Midnight Randezvous.



Przedstawiam dwa kolorki z lekkim shimmerem. 703 White Hot Love to odcień bieli a może bardziej ecru. 
 Z kolei 203 Lose Your Lingerie to rozbielony róż, majtkowy baby pink. Oba eleganckie, to trzeba przyznać
a gdy im się przyjrzeć widać migoczące drobiny, w słońcu tym bardziej, ale różnią się nieznacznie.

 



Szybkoschnąca formuła, szeroki i płaski pędzelek Xpress Flat Brush ma zapewnić szybką i wygodną
 aplikację za jednym pociągnięciem. Konsystencja jest zbyt gęsta i ciągnąca! Myślałam, że pójdzie szybko i 
 gładko, no cóż w przypadku jasnych odcieni stopień krycia mimo grubości jest słaby i wymaga 3-4 warstw!



Nie ma mowy więc o szybkim wysychaniu. Pędzelek też nie jest taki wcale wygodny, źle wyprofilowany, 
postrzępiony, mało precyzyjny. Starałam się malować powoli i bardzo dokładnie, niestety lakier pozostawia 
smugi i dopiero 3 warstwa nie prześwituje. Od razu mówię - użyjcie wysuszacza bo lakier strasznie bąbelkuje!! :(




Wg . producenta receptura lakierów została wzbogacona o jeden z najsilniejszych antyoksydantów, czyli
 witaminę A. Dzięki temu wzmacnia i chroni płytkę paznokci. Nie będę tego oceniać tylko wspominam :)
 Również trwałość lakieru to kwestia względna, niestety szybko matowieje i wygląda nieestetycznie. 



Buteleczka jest standardowa jak u wszystkich 60dziesiątek, opatrzona dodatkowo podobizną artystki. To tyle
 moich wywodów, pozostał żal i smuteczek. Nie odradzam zakupu, jeśli chcecie koniecznie je wypróbować
 to kolekcje Rimmel Rita Ora znajdziecie w większości drogerii, cena za sztukę emalii to ok. 11 zł.

91 komentarzy:

  1. Słuchaj, ten majtkowy róż jest całkiem, całkiem, ale 3-4 warstwy eliminują go z mojej listy zakupowej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Uuu... skucha na maxa w takim razie :/

      Usuń
    2. Rita powinna się popłakać ;/

      Usuń
  3. Mam biały ale jeszcze nie wypróbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się ten róż ale jak trzeba malować 4 razy i w dodatku tworzą się bąble to ja podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam je w sklepie, ten biały mnie kusił, ale lakiery z tej serii się u mnie nie sprawdzały do tej pory.. hm.. ale wyglądają oba tak pięknie, że chyba jednak kupię ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale wiesz, że u mnie też :O za to lubię serię pro <3

      Usuń
  6. Obydwa absolutnie boskie, na Twoich paznokciach to już w ogóle! Gdyby nie moje ostre oszczędzanie, już byłyby moje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm może bosko wyglądają, przez chwilę :)

      Usuń
  7. Kupilam wczoraj- polozylam dwie warstwy i widocznego shimmera brak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. połóż cztery to może będzie widać ;)

      Usuń
    2. Juz polozylam essence laser show:-) i chyba przesadzilam:-)

      Usuń
  8. kupiłam wczoraj
    pokazałam go nawet w dzisiejszym haulu
    nie strasz mnie bo zacznę żałować że nie wzięłam Barry M

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam 2 pastelowe - kolory świetne, ale jakość masakryczna :/

    OdpowiedzUsuń
  10. dla mnie jedna warstwa to tez jakiś mit - ja nałożyłam 2 + top bo ona jest matowy zaraz po wyschnięciu. W dodatku gęsty, glucieje i ogólnie jest bleeeeh. Noszę go na stopach - wysychał chyba z 1,5 godziny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może przez to, że taki gęsty tak się nierówno nakłada, wiesz, że ja perfekcyjna jestem jeśli chodzi o pazury i poprawiam ile wlezie ;)

      Usuń
  11. Kupiłam 4 dostępne pastele - używam ich razem (każdy paznokieć na inny kolor) i efekt bardzo mi się podoba :) a co do jakości....ja położyłam 2 grubsze warstwy i na to insta-dri - nie było prześwitów, za to połysk owszem i trzymały się ok. 4 dni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja starałam się trzy w miarę cienkie choć to niemożliwe prawie i jeszcze 4 by się przydała :O insta jest świetny - daje połysk i trwałość :)

      Usuń
  12. Szkoda, że taka jakość bo kolorki bardzo mi przypadły do gustu

    OdpowiedzUsuń
  13. Oba brzydale, na szczęście dla mojego portfela ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie no ładne kolorki nie gadaj, gorzej wyglądają w praniu...

      Usuń
  14. Szału nie ma :/ Dzięki za recenzję, wiem już, że nie warto wydawać na nie pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam bialy na razie uzylam raz triche za duzo zabawy z nim ale 3 warstwy gora

    OdpowiedzUsuń
  16. ja kupiłam w piątek 853 Pillow talk i uważam, że popełniłam błąd nie dość że słabo kryje to źle się nakłada:(((( słaba kolekcja :(((( ja na szczęście kupiłam go za ok 7 zł bo w naturze była promocja na rimmela -40 %

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo kogo ja tu widzę :* no fatalnie, naprawdę jestem w stanie dużo znieść, ale kurna ile można!! :(

      Usuń
    2. kochana jakoś znikłam ale żyje :)))) i mam się dobrze :))) oczywiście zaglądam i wczytuję się w Twoje posty kochana :*****

      Usuń
  17. mi się ten biały podoba, i mam na liście parę kolorów z tej serii : )

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak właśnie myślałam, że będzie problem z kryciem, dlatego rzadko używam takich kolorów, bo nie mam do nich cierpliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam takiego problemu z innymi lakierami Rimmela więc tym bardziej jestem rozczarowana ;/

      Usuń
  19. Co byś nie nałożyła - to Twoje pazurki są ZAWSZE piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ojej, nie wiedziałam, że takie gęściochy z nich. Chciałam kupić, bo bardzo podobają mi się kolorki, ale teraz chyba sobie daruję.

    OdpowiedzUsuń
  21. Uuuu tyle warstw i bąble to nie na moje nerwy... Choć miewałam lakiery Rimmela z podstawowych serii i zwykle byłam zadowolona, więc musiałabym sama sprawdzić.. Mi właściwie bąbelkują tylko Essie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepsza jest seria PRO i to ta pierwsza, mam jeszcze lakiery sprzed kilku lat!!

      Usuń
  22. te postrzępione pędzelki to jakieś nieporozumienie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jakieś ścięte z jednej strony :/

      Usuń
  23. przeszłam koło nich w Rossku, obejrzałam i odeszłam! jestem z siebie dumna ^^ bo byłabym zła za takie cuda wianki w Rimmelu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. No dobra, dobra... mają tyle wad i co z tego? Na paznokciach wyglądają przeobłędnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wierz mi, że do czasu... jak wyschną już to od razu chce się zmyć :(

      Usuń
  25. Kupiłam w tym tygodniu Pillow Talk ale jeszcze nie używałam, oby się sprawował trochę lepiej bo 3 warstwy to dla mnie za dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Czyli lakiery kompletnie nie dla mnie, ja muszę mieć mega szybkie schnięcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. kolory są tak piękne, że przeżyje i aplikację :D
    masz super kształt :)

    OdpowiedzUsuń
  28. mam biel i niestety jakościowo mnie ten lakier też nie zachwycił

    OdpowiedzUsuń
  29. Chętnie przygarnęłabym róż - ze względu na kolor - jednak za tyle warstw to ja podziękuję ;))

    OdpowiedzUsuń
  30. Szkoda, bo wyglada świetnie, a niestety z jakością jest kiepsko a cena w cale nie mała.

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam białasa, ale jeszcze nie próbowałam nim malować paznokci, teraz mam obawy :-DD

    OdpowiedzUsuń
  32. Szkoda, efekt na Twoich pazurkach i kolory super ale skoro takie trudne w obsłudze to odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  33. 3-4 warstwy? :O Noł noł noł :P

    OdpowiedzUsuń
  34. Mi się podobał ten błękitno-miętowy lakierek z tej serii, ale jak zobaczyłam w nim te drobinki to odpuściłam :/ Poza tym 3-4 warstwy i bąbelkowanie mnie zupełnie nie przekonuje :/

    OdpowiedzUsuń
  35. Efekt na paznokciach jest cudowny, ale gdy czytam o tylu warstwach, czasie schnięcia i pędzelku to zdecydowanie podziękuję :/

    OdpowiedzUsuń
  36. mam róż... masakrycznie się nim maluje ;/;/

    OdpowiedzUsuń
  37. Kolorki są mega. Szkoda, bo pewnie bym kupiła :D

    OdpowiedzUsuń
  38. szkoda, że wymaga tyle warstw ;/

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie do końca przepadam za lakierami z tej serii, ale skusiłam się na Lose Your Lingerie, ze względu na kolor podobny do Fiji. Nie jestem zachwycona jego formułą, jak przy reszcie lakierów Rimmel, ale mimo wszystko polubiłam go. Mam ochotę na jeszcze biały, żeby zastąpił mi Blanc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi fiji zastąpił sashimi mimi z kolekcji yeah&yang Manahattanu - jest identyczny! jeśli gdzieś Ci wpadnie w ręce, to polecam :)

      Usuń
    2. Wiem, wiem - pisałaś mi u mnie to samo :)

      Usuń
  40. nie lubię lakierów z tej serii, co prawda mam tylko jeden - zielony, ale konsystencja strasznie gęsta :/

    OdpowiedzUsuń
  41. wczoraj się im przyglądałam bo są w promocji w rossmann ale słyszałam tyle negatywnych opinii,że jednak zrezygnowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mi ten róż podpasował, tzn te 3 warstwy z topem mogę przeżyć i maluje się nim też nie najgorzej, ale tą biel myślałam, że wywalę za okno...nie byłam nawet w stanie go nałożyć, bo każda warstwa wyglądała coraz gorzej, bleh.

    OdpowiedzUsuń
  43. A tak mnie kusił ten biały... Szkoda. :( Dziękuję za tak dokładną recenzję - na pewno go nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  44. Kolorki fajne ale nie lubię konsystencji tych lakierów;/ i też długiego schnięcia;/

    OdpowiedzUsuń
  45. Mam nadzieję, że TheONE wypadną lepiej;-) Buziole z Wrocka!

    OdpowiedzUsuń
  46. Kolory piekne i za 11 zł to moge zaryzykowac:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ładnie wygląda ten delikatny róż :) Ale ilość warstw, wysychanie... Szkoda się męczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Kolory piękne ale ta seria i mi nie przypadła do gustu. Nie dość że te lakiery są strasznie gęste to jeszcze nawet w przypadku ciemnych kolorów po 2 warstwach są smugi i prześwity :/

    OdpowiedzUsuń
  49. Kupiłam 2, 203 i 703 i oba są tak samo beznadziejne :( Robię co mogę, ale piękne kolory i cudowne buteleczki to jedyne co je ratuje :( a już miałam wizję super pastelowych paznokci :(

    OdpowiedzUsuń
  50. Planuję kupić 703. Widziałam go w filmiku szusz na YT i się zakochałam. U Ciebie na zdjęciach wygląda przepięknie, zdecydowanie muszę go mieć. Nazwy są super :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Chyba nie miałabym do nich cierpliwości, chociaż ten różowy ładniutki.

    OdpowiedzUsuń
  52. Kolory sliczne ale u mnie lakier musi szybko schnac :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Róż strasznie mi się podoba, ale 3-4 warstwy? No way! Brak mi na to cierpliwości xD

    OdpowiedzUsuń
  54. a zastanawiałam się nad tym różowym, ale tyle warstw? zresztą widzę że nie tylko mnie to przeszkadza;) chociaż w sumie 3 warstwy bym jeszcze przebolała, ale że jeszcze długo schnie i bąbelki?
    rita ora faktycznie powinna to przeczytać i płakać ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Mam biały i jestem całkiem zadowolona! Nakładam dwie grube warstwy i na to Poshe, bo inaczej by schło wieki.

    OdpowiedzUsuń
  56. ochłodziłaś trochę moje chciejstwo tego różu

    OdpowiedzUsuń
  57. ja chcę takie pazurki !! :)

    OdpowiedzUsuń
  58. kurcze, w sumie dobrze, że piszesz bo u mnie też bąbelkują - zwłaszcza niebieski :(

    OdpowiedzUsuń
  59. Kurna, .... a chciałam się im bliżej przyjrzeć ... ale 3-4 warstwy to dla mnie ogromny minus, nie mam czasu na takie zabawy ;/ pasuję! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!