}

wtorek, 10 czerwca 2014

Organique, Tonik oczarowy

Dziś będę Was czarować, no dobra, powiem samą prawdę :P Tonik oczarowy występował dotąd na blogu, na drugim
 planie, w poście o glince Ghassoul.  Przez pewien okres leżał i tylko się marnował. Do czasu upałów....


Zważywszy na fakt, że tonik jest ważny tylko 8 miesięcy (jeśli się tego trzymać) wrzuciłam nowy 
bieg i zaczęłam go zużywać. Dalej z powodzeniem służył mi jako nawilżacz maseczek by nie 
zastygły na kamień, do porannego tonizowania cery oraz w ciągu dnia jako mgiełka do twarzy. 
Tym samym zyskał dla mnie nową jakość. Wodna konsystencja nie jest zaskoczeniem - woda
 oczarowa powstaje w wyniku destylacji z parą wodną świeżych, młodych gałązek i listków 
oczaru. Ten charakterystyczny kolor to naturalna barwa krzewu, ale bez obawy nie zabarwi nam
 na żółto skóry. Zapach dla mnie niewyczuwalny, to ważna informacja dla wrażliwych nosów.
Oczar wirginijksi kryjący się pod nazwią hamamelis virginiana nazywany jest "złotem Indian" 
i zamieszkuje tereny Ameryki i Kanady. Nie odkryję Ameryki jeśli napiszę, że woda oczarowa
 znakomicie odświeża i oczyszcza skórę, ale także nawilża i regeneruje, nie ma mowy o 
przesuszeniu. Jest bardzo delikatna, ale skuteczna.


 Skład: aqua, glicerin, hamamelis virginiana (with hazel) extract, panthenol, hydrolyzed pearl, sea salt, methylchloroisothiazolinone, methyliso-thiazolinone.


Wyciąg z kory i liści oczaru zawiera m.in.: cenne garbniki, flawonoidy, saponiny, kwasy galusowy
 i elagowyoraz leukoantocyjanidy. Mówiąc prostym językiem mają one właściwości ściągające,
 uszczelniające naczynia krwionośne, przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Łagodzą podrażnioną 
skórę a nawet przyspieszają gojenia ran. Wodno-gilcerynowy wyciąg z oczaru wirginijskiego to
znakomity środek zarówno do cery tłustej, naczynkowej, nadmiernie zaczerwienionej czy
 trądzikowej - łagodnie ściąga pory, tonizuje skórę, reguluje powstawanie sebum. Polecany także
 do skóry suchej, wrażliwej, no i drogie Panie także do skóry dojrzałej, pozbawionej blasku.
Butelka z atomizerem ma 125 ml za ok. 35 zł. Psikacz działa sprawnie i bez zarzutu - pewnie nie
zwróciłabym na to większej uwagi gdybym nie zaczęła go używać do odświeżania twarzy. Tonik
wspomaga również ochronę UV, ale i zmniejszy zaczerwienie np. poparzonej promieniami
 słonecznymi skóry i pomoże gdy nas coś ugryzie.


Mało, który tonik jest w stanie mnie oczarować i w tym miejscu będę apelować o całą gamę kosmetyków Organique
z oczarem! Skuteczny, uniwersalny i wydajny - trzeba spróbować, zwłaszcza gdy słońce przygrzewa :)

25 komentarzy:

  1. Mój ulubiony! Mam już drugie opakowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram, też go bardzo miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam zwykły hydrolat oczarowy i szału nie było :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam na niego ochotę ale w końcu zrezygnowałam. Może niedobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kupiłam go niedawno i.. jeszcze czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam oczarowy hydrolat z BU, działanie super. Smród niestety tak tragiczny, że ledwo zużyłam. Zapach toalety na dworcu sprzed 20 lat:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze, ale może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja używam od ponad 20 lat - przylatuje do mnie prosto ze stanów i butla 650 ml kosztuje niecałe 8 zł.... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastanawiam się właśnie czy kupić ten tonik, czy czysty hydrolat oczarowy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam go i uważam, że jest świetny, jak będę znowu w Polsce to z pewnością go kupię ponownie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oo zaciekawiłaś mnie tym tonikiem. Ja mam płyn oczarowy z Fitomedu i jest naprawdę świetny, ale podejrzewam, że ten tonik z Organique jest jeszcze lepszy. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja raczej na hydrolat sie skuszę, ale noe mówię nie : p

    OdpowiedzUsuń
  13. ja jako toniku używam wody różanej, zostawia buzię super mięciutką ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. jeżeli kiedyś Organique przybędzie do mojego miasta lub też zrobi swój sklep internetowy na pewno nabędę to cudo:)

    OdpowiedzUsuń
  15. muszę się mu przyjrzeć w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana otagowałam cię do TMI :D Mam nadzieję, że odpowiesz na ten TAG :)
    http://todaytomorrowandforeverbeauty.blogspot.com/2014/06/too-much-information-czyli-tmi-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Super, że ma taki aplikator, na upału idealny. :) Bardzo lubię hydrolaty, oczarowe również. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy, ciekawy. Ja namiętnie chlapię się wodami termalnymi, ale chętnie się mu bliżej przyjrzę.

    OdpowiedzUsuń
  19. nie miałam, ale ja za tonikami średnio przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam kiedyś hydrolat oczarowy i był całkiem w porządku, ale oczywiście z półproduktów. Nie wydałabym 35 złotych na tonik. Na kremy nawet 100, ale na tonik nie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam, ale wygląda ciekawie. Z YR preferuję zapachy:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo chcę go wypróbować, właśnie poszukuję dobrego toniku :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam, ale chyba chcę :D

    OdpowiedzUsuń
  24. I znowu kolejny produkt z Organique, który ląduje na mojej liście... :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!