}

niedziela, 18 maja 2014

Revlon, Parfumerie Nail Polish, Pachnące lakiery do paznokci

Ciekawostka lakierowa Revlona, choć nie była pierwsza, stała u mnie w kolejce do zaprezentowania już trochę i
 wreszcie doczekała się swojej odsłony. Kolorowe emalie i ładne zapachy to kuszące połączenie zwłaszcza 
gdy to wszystko mieści się w tak uroczych buteleczkach, przypominających trochę małe flakony perfum. 

 

 

Tak oto Revlon stworzył swoje pachnące lakiery... W polskich szafach znajdziemy na dzień dzisiejszy
11 propozycji o rozmaitych kompozycjach zapachowych i kolorystycznych. Do wyboru: kremy, shimery
 iperły a nawet jakiś brokat, żywe i soczyste barwy, niektóre bardzo unikalne, inne może znajome co absolutnie
nic im nie ujmuje bo tu głównie liczy się zapach! Cała kolekcja dzieli się na trzy rodziny nut zapachowych:

 


Owoce&Kwiaty - egzotyczne nuty, w wibrujących żywych kolorach,
Słodkie&Pikantne - intensywne głębokie odcienie i apetyczne nuty drzewne i korzenne
Świeże - to orzeźwiające, czyste nuty oraz paleta pastelowych odcieni



 Buteleczki w stylu vintage, kwadratowe i z okrągłą zakrętką cieszą oko. Kuleczka dobrze leży w palcach,
mi nie nastręcza trudności, a chudziutkim pędzelkiem operuje się wygodnie. Wbrew pozorom to bardzo
precyzyjne, giętkie narzędzie. Emalia za to jest bardzo lejąca i  trzeba obchodzić się z nią ostrożnie, polecam
pierwszą warstwę nanosić bardzo cienką. Pełne krycie w zależności od koloru otrzymamy pod 2-3 warstwach. 





Naszło mnie ostatnio na pomarańczkę nie tylko na ustach -  ta jest idealna, kremowa i błyszcząca. Zieleń w
buteleczce prezentuje się ciekawie, na bladych dłoniach już tak sobie (specjalnie pokazuję różnicę w świetle
 dziennym i z lampą w sztucznym) a lakier odbarwia płytkę trochę. Róż opanował już internety,  elegancki i
 elegancko się go nakłada,  jedynie ten  fioleto-niebieski odcień jakby smużył, ale perły są właśnie takie oporne.

 



Cała radość malownia to czas kiedy uwalnia się zapach. African Tea Rose 060 - róż z lekką poświatą pachnie
po prostu różami, Orange Blossom 085 - to soczysta i energetyczna pomarańczka, Limea Basil 075 - cytrusowy-
limonkowy zielony  i perłowy a może metaliczny trochę o tajemniczej nazwie Moonlit Woods 140 - zapach 
zagadka przypominający drink ;) Uwaga! Flaszki po otwarciu troszkę odstraszają, czuje się głównie aceton.




Zastosowano tu olejki eteryczne, które mają być wyczuwalne na paznokciu przez cały dzień. Na schnięcie
 emalii trzeba przeznaczyć ok. 20 minut. Trwałość lakierów szacuje się do kilku dni. Pachnące lakiery Revlon
znajdziemy w większości drogerii: Rossmann, Hebe a nawet w Douglasach w cenie niecałych 20 zł za 11,5 ml.

47 komentarzy:

  1. Dostałam Orange Blossom i China Flower, a sama dokupiłam jeszcze Pink Pineapple. Najbardziej podobają mi się w nich te buteleczki;) pomarańczowy i jasnoróżowy ładnie pachną, natomiast china Flower trochę mnie męczy;) Chciałabym jeszcze jakiś niebieski:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Buteleczki są bardzo urocze :) Kolorki na pazurkach też prezentują się ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten niebieski bardzo ciekawie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  4. Już same buteleczki zachęcają do zakupu, a najbardziej spodobał mi się róż :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Buteleczki są śliczne! Najmniej podoba mi się Moonlit Woods, reszta prezentuje się świetnie c:

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem bardzo ciekawa tych lakierów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Buteleczki są piękne, kolory zresztą też. Mi najbardziej w oko wpadł róż i pomarańcz ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie wyglądają :) Ten zielony wygląda fajnie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten różowy to jeden z moich ulubionych lakierów ostatnio - ludzie się dziwnie na mnie patrzą, że wącham swoje ręce, ale zapach jest obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się African Tea Rose :)
    Mam Apricot Nectar i bardzo go polubiłam! Ostatnio nawet pokazywałam na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fuksja jest naprawdę piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Różowy odcień podoba mi się najbardziej. Zresztą jestem pod wrażeniem designu tych lakierów.

    OdpowiedzUsuń
  13. tylko niebieski jakoś nie przypadł mi do gustu ;p reszta rewelacyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. zieleń i pomarańczka bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczne kolorki ! Mam w planach zakup tego lakieru...:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Orange Blossom prezentuje się pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mają bardzo ładne kolory :) I buteleczki są śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam czerwony i jest mega trwały, po prostu cudeńko ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie pociąga mnie ta kolekcja. nic nie wpadło mi w oko...

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie mam żadnego, ale buteleczki kuszą niesamowicie:). Najchętniej wypróbowałabym któryś z gamy tych korzennych ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. African Tea Rose 060 jest przepiękny .Buteleczki też bardzo mi się podobają. Muszę go mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ekstra są te buteleczki i fajnie że pachną! Ten pomarańcz i róż mnie kusi, wygląda ekstra :d

    OdpowiedzUsuń
  23. Zapowiada się super, fajnie kolory wyglądają na pazurach!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale pazurki to masz piękne:) Kształtu płytki zazdraszczam:) Lakiery pachnące znam z Ferity:) Tanie, ale średnio dostępne.

    OdpowiedzUsuń
  25. mam china flower. przyjemnie się maluje i długo trzyma. lakier idealny ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. siostra ma piękny brzoskwiniowy kolor z tej serii, ale niestety mnie formuła nie przypadła do gustu. Chociaż pachną super i przez długi czas.

    OdpowiedzUsuń
  27. Buteleczki są absolutnie urocze, najbardziej podoba mi się Orange Blossom ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. A do mnie wybitnie ten pomysł nie przemawia. Kolory są według mnie mocno średnie, a i o zapachowych właściwościach nikt jakoś specjalnie peanów nie pisze. Nawet buteleczki mi się nie podobają. Jestem na wielkie nie, jak prawie nigdy, to dopiero nowość ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Buteleczki faktycznie są przeurocze, a i kolory fajnie wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam ten dziki róż i wszystko mi się podoba poza samym pędzelkiem. Zwyczajnie jest do bani, choć lakiery świetne.

    OdpowiedzUsuń
  31. Widziałam już je na kilku blogach, mają fajne buteleczki. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. chciałabym, chciała... na wyprzedaży nie było mi dane zakupić, z powodu braku szafy Revlon, ale teraz się w sumie cieszę, skoro schną 20 minut- bobym skonała przy czekaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Widziałam je ostatnio u EssieButton, tylko włożone w fajną komódkę. Najbardziej spodobał mi się ten niebieski. Jakoś tak ciekawie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zastanawiałam się ostatnio nad różem, ale ostatecznie odpuściłam. Może po niego wrócę?... Hmmm

    OdpowiedzUsuń
  35. zielony nie całkiem do mnie przemawia, ale reszta jest bardzo kusząca :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Buteleczki są ciekawe, chociaż ja nie do końca lubię takie udziwnione korki... Ciężko mi się nimi operuje w czasie malowania :) Kolory ciekawe, chociaż dość opatrzone. Dlatego chyba nie skusiłam się na nie w czasie promocji :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam na nie zachciwajake szczegolnie ze pachną to super patent, ciekawe ze wczesniej firmy kosmetyczne na to nie wpadły:)))

    OdpowiedzUsuń
  38. Piękne kolory, takie wyraziste, szczególnie pomarańcz!
    Paznokcie masz śliczne, zadbane.

    OdpowiedzUsuń
  39. Kolory pięknie się prezentują na Twoich pazurkach :) buteleczki zgodzę się z poprzednikami są urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Opakowania tych lakierów są po prostu przeurocze! Niby tylko inna zakrętka, a jednak :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Moonlit Woods jest ostatnio moim ulubionym :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Lime Basil jest śliczny! Nie mam takiego koloru w swojej kolekcji a bardzo chcę.

    OdpowiedzUsuń
  43. Ależ piękności! Chyba muszę się na któryś skusić, czuję się zmuszona wręcz :D

    OdpowiedzUsuń
  44. piękne lakiery :)
    Co powiesz na wspólną obserwację? :)
    http://locastrica.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!