}

środa, 28 maja 2014

Real Techniques, Miracle Complexion Sponge

Mamy jaja różnej klasy, różnego kształtu i w różnej cenie. Mówię oczywiście o kawałku gąbki do makijażu,
która potocznie tak jest nazywana. Pierwszy był BeutyBlender KLIK, osławiony ale trzeba przyznać drogi
 miałam też jajo na twardo marki Swissco znalezione w TkMaxxie KLIK, mam i Real Techniques!



Jajko stworzone przez Samanthę Champan to multifunkcyjna, syntetyczna gąbka 3 w jednym, która ma
 stworzyć makijaż HD, w tym miejscu odsyłam do filmiku KLIK. Gąbeczka nie różni się od innych
tylko kolorem, pomarańczowe jajo ma ergonomiczny kształt, z jednej strony jest jednak ścięte...


 Druga, spiczasta strona, może być przydatna przy nakładaniu korektora na przebarwienia lub niedoskonałości,
do różu czy rozświetlacza. Część ścięta dotrze w najtrudniej dostępne miejsca takie jak kąciku oczu i
skrzydełka noska. Dwa różne zakończenia to komfort użycia, nie potrzeba już żadnych pędzli.


 U mnie jajo główną rolę odgrywa przy nakładaniu podkładu - do tego służy ta zaokrąglona strona. Podkład
 można aplikować i na mokro i na sucho. Metodą stemplowania - unikniemy w ten sposób smug i
uzyskamy efekt idealnej cery. Sucha gąbka pije więcej produktu, nanoszę nią rzadsze podkłady.

 

Te cięższe fluidy lepiej wypadną nałożone na mokro, ale jest mała ALE, pory wydają się wtedy większe (tyczy
się mieszanej cery). Jajo może być także używanie do innych kosmetyków o konsystencji płynnej,
w musie czy kremie a także do sypkich np. do pudru, co jest dla mnie jest jakąś abstrakcją.


Struktura jaja jest porowata, nie wiem z jakiego tworzywa powstało, nie jest to jednak żaden silikon.
Na sucho może wydawać się twardawe, pod wpływem wody nie tylko nabiera kształtów, zwiększa
objętość, ale też mięknie ;) Chłonie stosunkowo tyle samo podkładu co BeautyBlender.



Utrzymanie go w czystości to codzienność. Najlepiej robić to tuż po wykonaniu makijażu, wtedy jajo
 nie zaschnie na kamień, zachowamy higienę i łatwiej go dopierzemy. Gąbkę myję mydłem w płynie
lub szamponem -schnie kilka godzinek, po ponad dwóch miesiącach używania ma się dobrze.


Lekkie odbarwienia, pęknięcie czy wbity paznokieć - tego nie unikniemy niestety. Cieszy mnie ogromnie,
 że moje jajo jest jeszcze w takiej formie. Fajnie leży w dłoni, jest troszkę większe. BeautyBlendera, 
w stanie "spoczynku" mierzy ok. 6,7x4cm. Większych różnić zasadniczo nie widzę i nie odczuwam.


Chciałabym także zwrócić uwagę na różne opakowania, widziałam kilka wersji, może to tylko szczegół a może
 ma znaczenie? Cena tej gąbki to ok. 30 zł (różne sklepy internetowe), w porównaniu z pierwowzorem

to niezła konkurencja i warto to jajo spróbować, choć BB to BB :)  Polecam też pędzle RT KLIK.

65 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze gąbki do makijażu, ale na temat tej czytałam już wiele dobrego, natomiast pędzle RT uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tej gąbki akurat nie miałam i nawet mam ochotę sobie ją sprawić, by samej się przekonać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noo ja tez zastanawiam się nad gąbką.

      Usuń
    2. polecam spróbować :)

      Usuń
  3. Ja z BB mam tylko inglota i jestem z niego bardzo zadowolona. :) I powiem Ci, że nakładanie mokrą gąbką produktów sypkich to nie abstrakcja.Jak raz spróbowałam z mineralnym podkładem tak już przy tym zostałam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. macała to jajo, bardzo twarde ;/ to muszę spróbować z moimi ukochanymi minerałami :)

      Usuń
  4. ciekawi mnie ten produkt ale 30 zł za zwykłą gąbkę?

    OdpowiedzUsuń
  5. Do tej pory miałam okazję używać tylko jaja Ebelin, na to z RT mam cheć w następnej kolejności :) Ogólnie polubiłam taką formę aplikacji podkładu.

    OdpowiedzUsuń
  6. nakładanie nim proszków nie jest abstrakcją -polecam spróbować. podkład mineralny lily lolo nałożony na mokro tą gąbeczką wygląda jak marzenie... piszę z doświadczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za radę, bo pędzlem trochę czasu się schodzi ;/

      Usuń
    2. Musze sprobowac nalozyc LL mokra gabka bo na sucho podkresla.zmarszczki o ktorych nawet nie wien ze mam

      Usuń
  7. wygląda ciekawie - ja jednak jak na razie pozostaję przy pędzlach ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się z tym podkresleniem porów ale dla.mnie to duże ALE:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tej oryginalnej bym nie kupiła, jest za droga, za to na taką mogłabym się skusić. Z resztą myslałam o niej już jakiś czas temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się właśnie jak z minerałami by współgrała. :)

      Usuń
    2. dziewczyny wyżej piszą, że super! :)

      Usuń
  10. Mam, uwielbiam, i nie wiem jak mi się udało żyć bez niej ponad 23 lata. Ostatnio odkryłam inny sposób prania - płynem micelarnym! Rozpuszcza wszystkie resztki, każdych produktów a u mnie usunęło nawet przebarwienia! Niby trochę szkoda płynu, ale jak się trafi na biedronkowy w promocji to jest to idealne rozwiązanie:) I bardzo delikatne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie wiem jak mogłam żyć kiedyś bez pędzli ;) płynem micelarnym powiadasz - muszę spróbować, choć obawiam się, że wylałabym połowę ;/

      Usuń
  11. Zastanawiałam się nad tym jajem, ale w końcu kupiłam Ebelin. Z RT mam już teraz sporo pędzli, ale nie ze wszystkich jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja póki co pokusiłam się o zakup jakiegoś jajeczka na allegro. Całkiem przyjemnie się go używa, może kiedyś dorosnę do decyzji by zakupić RT lub BB ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciałam je kupić w UK, ale mam Cosmoblender i Ebelin, a wolę pędzle więc się powstrzymałam :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja niedawno wyrzuciłam bb do kosza bo rozpadło mi się na dwie części i przymierzam się do nowej sztuki, ale skoro piszesz, że to jajo nie jest takie najgorsze to może się skuszę na RT :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem co Ty z nim robiłaś hehe ale moje też wyglądało nieciekawie a jeszcze kot je dopadł na koniec. Asia za te pieniądze warto, zwłaszcza jak się tyle maluje co Ty :)

      Usuń
  15. Od jakiegoś czasu chodzi za mną kupno takiego jaja:) Rozważam właśnie czy zamówić BB (kusi), czy na początek kupić RT, żeby sprawdzić czy w ogóle przypadnie mi do gustu taka forma aplikacji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim zdanie BB nic nie dorówna :)

      Usuń
    2. W takim razie czuję się rozgrzeszona z mojego chciejstwa i wytłumaczę mężowi, że jednak muszę mieć ten różowy kawałek gąbki za 8 dych:)

      Usuń
  16. mam to jajko i jestem z niego zadowolona. Rękoma nie potrafiłam tak ładnie rozprowadzić podkładu jak tym jajem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie i ręce teraz mam czyste ;)

      Usuń
  17. Kocham mojego BB i nie zamienię go na nic innego :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam je i kocham i nie chce bb : p

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie próbowałam jeszcze żadnego "jaja" ale kiedyś może się skuszę, na razie jestem zadowolona z pędzla Hakuro H50s :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię nakładać podkład takimi gąbeczkami, tę też kiedyś wypróbuje :).

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja dzisiaj po raz pierwszy użyłam tej gąbki do makijażu i jestem zachwycona efektem jaki uzyskałam! Nie spodziewałam się, że nawet mocno kryjący podkład może wyglądać aż tak naturalnie. Nie, żebym wcześniej nie była zadowolona z podkładu, ale gąbeczka sprawił, że prezentuje się duuuużo lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  22. właśnie zjadłam dwa jaja na miękko :D a co się tyczy tych kosmetycznych wynalazków, to marzy mi się ten oryginalny BB :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam jakąś z niemieckiego Dm za 7 eurasow i bardzo mi odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie nakładam podkład pluchami ale na pewno się na jakieś jajo skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. wypróbowanie gąbeczki od dawna za mną chodzi, ale obecnie nie używam podkładów więc nie mam po co kupować :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam ją na oku i może po wypłacie się w końcu skuszę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja lubię nakładać podkład palcami, tak mi jest najwygodniej :)

    OdpowiedzUsuń
  28. ja w chwili obecnej zachwycam sie moimi nowymi pędzlami z RT :) na gąbeczkę też pewnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ha! A już myślałam, że to ja mam jakieś dziwne schizy, że po gąbeczce mam większe pory, ale utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że jednak jeszcze nie pomieszało mi się w głowie :) Faktycznie podkład nałożony gąbeczką wygląda bardzo naturalnie, ale pory w okolicach nosa tworzą u mnie wtedy kratery :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja się ostatnio przerzuciłam na podkład mineralny i już miałam pisać, że nie nada się ta gąbeczka, ale widzę po komentarzach, że tez można spróbować z minerałami. Ciekawe... Może się skuszę, bo akurat ta gąbka z RT chodzi za mną od dawna, a na oryginalny BB nie wydam tyle kasy przynajmniej jak narazie. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo interesujące, może się na nią skuszę tylko czy makijaż wyjdzie mi podobnie jak na filmiku, który zamieściłaś to mam pewne obawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam i lubie, chociaz wole pedzle. Uzywma tej gabki na sucho, bo mokra podkresla mi pory.

    ps. szczescie mialam kilka miesiecy temu, ale nagrody czekaly na mnie dzielnie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja czekam na czarnego BB :) Mam nadzieję, że się u mnie sprawdzi i go nie rozpierdziele podczas pierwszego prania.

    OdpowiedzUsuń
  34. Przez to że pomarańczowe "jajeczko" zrobiło taki szał nigdzie go nie mogę spotkać:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam pędzel do różu tej marki, przepięknie się z nim pracuje.
    Jajko natomiast mam marki Ebelin i bardzo je lubię, choć ostatnio nakładam podkłady dłońmi.

    OdpowiedzUsuń
  36. BB to BB - raz do roku wydaję kasę na oryginał bo jednak Beauty Blender jest tylko jeden

    OdpowiedzUsuń
  37. cena BB mnie ani deko nie uszczęśliwia dlatego dzięki Bogu są zamienniki o niebo tańsze

    moja przyjaciółka posiada BB i powiedziała mi, że gąbka jest dobra ale NIE za taką cenę z czym zresztą się zgadzam

    planuję zakupić pomarańczkę bo Ebelinkę już mam

    OdpowiedzUsuń
  38. BB nie miałam, ale kusi mnie i ta oryginalna wersja i ta z RT :)
    Do tej pory miałam tylko jajko z Ebelin ale wg mnie było słabe.

    OdpowiedzUsuń
  39. Od kiedy się pojawiło, to kusiło mnie bardzo, jako tańszy odpowiednik BB. Jednak jestem leniuszkiem i dokładne mycie go po każdym użyciu, a potem suszeniu, na pewno nie miałoby u mnie szans ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. lubię, kocham, szanuję ... :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja mam takie jajco z Sephory i też jestem raczej zadowolona, trochę ciężko to doprać - fakt - ale jakoś nie cierpię strasznie z tego powodu ;) Bardzo długo używałam gąbeczek Kryolanu (20szt. za 25zł) po kilku praniach wyrzucałam bez żalu, tutaj już nie tak łatwo się rozstać i o higienę bardziej trzeba dbać...

    OdpowiedzUsuń
  42. ostatnio się właśnie zastanawiam nad tą, a BB.

    OdpowiedzUsuń
  43. podkład nią nałożony wygląda o wiele lepiej. Bardzo lubię to jajko :) jeśli chodzi o mycie to polecam mydła antybakteryjne, np. siarkowe. Dużo lepiej domywają gąbkę niż szampony, tworzy się mniej piany i łatwiej ją wypłukać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!