}

środa, 19 marca 2014

Yves Rocher, Korektor wygładzająco-rozświetlający

Niedawno wykończyłam korektor rozświetlający L'orela, z którego nota bene byłam średnio zadowolona. Już miałam
kupować coś silniejszego a tu dostałam nowość Yves Rocher korektor wygładzająco-rozświetlający...


Wyglądem podobny do wspomnianego. W pisaku, złotym opakowaniu, wykręcany, aplikator w formie pędzelka.
Trzy kolory: beż, róż, złoty. Widoczna zero-dwója to beż z żółtymi tonami o lekkiej konsystencji.


Wg. producenta: "Niezastąpiony kosmetyk do torebki, dzięki któremu błyskawicznie poprawisz makijaż bez konieczności nakładania kolejnych warstw. Dodaje spojrzeniu blasku i rozświetla strefy cienia wokół oczu. 


Wystarczy jedno pociągnięcie by zamaskować zmarszczki oraz wszelkiego rodzaju niedoskonałości. Praktyczny aplikator  zapewnia precyzyjne nakładanie i szybkie poprawki. Skóra od razu wygląda na rozświetloną i wypoczętą. 


Perłowe cząsteczki z wosku z róży nie osadzają się w bruzdach lecz na powierzchni skóry i odbijają światło
dając optyczny efekt młodo wyglądającej cery." Składu nie znalazłam tym razem, być może był na folii...





Działanie:
• Rozświetla i ujednolica cerę
• Likwiduje strefy cienia
• Idealnie stapia się ze skórą


Składniki:
• perłowa cząsteczka z wosku z róży
• wyciąg z rokitnika
• woda z róży damasceńskiej
• olejek z róży muscat


Zaleca się go nakładać na strefy cienia, ale również płatki nosa, kontur ust, zmarszczki mimiczne. Trafił mu się
 trudny przeciwnik, ciężko mi dogodzić jeśli chodzi o korektory i niestety na moją dolinę łez jest za słaby.


Wiem, wiem, to nie kosmetyk mocno kryjący! Delikatnie rozświetla, wygładza - czasem nakładam go na
powiekę jako baza pod cienie i w tej roli się sprawdza. Nie waży się. nie wysusza, zmarch nie podkreśla.



Cena regularna: 59 zł/1,5 ml,  teraz w promocji  za 42 zł, do kupienia stacjonarnie i w sklepie online KLIK
Z tej serii zainteresował mnie jeszcze puder wygładzająco-rozświetlający... Korektor oceniam na 4/5

42 komentarze:

  1. chciałam go kliknąć, ale nie był dostępny jak składałam zamówienie;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Na moje przepiękne cienie będzie raczej za słaby :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on nie jest kryjący niestety, ale lekki i bardzo przyjemny :)

      Usuń
  3. Chyba go zaraz kliknę :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. opakowanie wygląda bardzo elegancko;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam, ale wygląda zachęcająco ;)
    Sama używam korektora w pędzelku z Essence - może tani, ale wg mnie sprawdza się przyzwoicie i za każdym razem do niego wracam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tanie nie znaczy złe, który to konkretnie?

      Usuń
  6. nie znam ale wygląda bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ładny bardzo delikatny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słabiutkie krycie, ale ładnie rozświetla:)Tak sobie myślę że można najpierw nałożyć coś bardziej kryjącego a potem tego cudaczka i byłby fajny efekt:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kamuflaż to nie jest ;) tak zamierzam właśnie robić, to jest jedna recenzja jednego produktu :)

      Usuń
  9. Musze kupic tego typu rozswietlacz z Loreal

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak napisałam na wstępie L'oreala oceniam średnio...

      Usuń
  10. Wbrew pozorom niezle sobie radzi z Twoimi dolinami lez ktore notabene masz mizerne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pod oczy szukam jednak czegoś z większym przytupem... Ale pomijając krycie wydaje się całkiem si :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wykupili go kiedy składałam zamówienie , ale następnym razem na pewno kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja niestety potrzebuje korektora co mi przykryłby czerń pod oczami : c

    OdpowiedzUsuń
  14. Z zewnątrz przypomina mi ten kultowy korektor od YSL :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. one wszystkie przypominają ten YSL, nawiązanie jest jednak do L'oreala bo jego używałam :)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. tak, jak pisałam to nie jest korektor kryjący!!

      Usuń
  16. Ja nie potrzebuję rozświetlenia tylko krycia, moje sińce doprowadzają mnie do szału ;) może za kilka lat będę częściej sięgała po takie delikatne korektor.

    p.s. piękne słońce u Ciebie wkradło się do zdjęć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z wiekiem jest ciężej, wiesz mi :)
      p.s. to jeszcze lutowe słońce

      Usuń
  17. Właśnie szukam korektora - idealny post. Po pensji idę do YR:)

    Przy okazji - zapraszam do mnie na bloga.
    Mam post o pięknych bransoletkach:
    Na hasło"Spinki i Szpilki" - 10% rabatu:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z tego co widzę, efekt jest bardzo subtelny. Jak już mam używać korektora, to wolałabym aby zakrywał wszystko co ma zakrywać i rozjaśniał obszar pod oczami. Raczej się na niego nie zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to byłby szczyt moich marzeń i takiego korektora szukam...

      Usuń
  19. Jak robiłam zamówienie na Yves Rocher to nie był dostępny, a miałam na niego wielką ochotę... poczeka do kwietnia na kolejne zamówienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od 10 marca był dostępny z tego co pamiętam :)

      Usuń
  20. No to widzę, że mamy podobne zdania co do niego. U mnie się niestety jako baza pod cienie nie nadaje, jest za rzadki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ładnie wyrównuje koloryt i cienie się dłużej trzymają np. minerały :)

      Usuń
  21. Niestety u mnie lekko się waży. Jest ok, ale szału nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zależy jaka skóra, no szału nie ma, nas to nic nie powali ;)

      Usuń
  22. A ja czaję się na wspomniany Loreal.
    Kolorówka z YR średnio mnie kusi.
    Skłaniam się bardziej ku pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Z moimi cieniami by sobie nie poradził ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zauważyłam, że korektory w takim pisako-pędzelku często ładnie rozświetlają, ale nie nadają się na krycie sporych cieni. Co do samej formy miałam taki korektor z Rimmel i dla mnie to była porażka. Ani umyć tę końcówkę, ani wycisnąć z niej odpowiednią ilość...
    Moim ulubieńcem był korektor z Collection 2000, ale pod oczy zdetronizował go Maybelline The Erase Eye, choć jego opakowanie to był absurdalnie kiepski pomysł i z tego powodu nie wiem, czy jeszcze go zakupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładne, pędzlowe to rozświetlacze. mało higieniczne może, ale z drugiej strony nie wkładasz pędzla do buteleczki jak gąbeczkowe korektory.
      Zazdroszczę Collection 2000, tyle dobrego o nim czytałam, może i ja kiedyś będę miała :)

      Usuń
    2. Ostatnio pojawiła się plotka, że znikają z rynku, ja jednak zauważyłam, że producent zmienił opakowania serii, ale niestety dalej nie pojawiły się z powrotem w Superdrug (online) :(

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!