}

niedziela, 9 marca 2014

Gotowe maseczki oczyszczające, Avon, BioDermic, Yves Rocher

Akcja maskowania trwa, oczyszczam się od środka i na zewnątrz. Wybrałam trzy maseczki, gotowce dla leni ;)
Skóra odnawia się cyklicznie co 28 dni, moja na wiosnę szaleje. A ja chcę już, tu i teraz ;)

 

Avon, Planet Spa, Turkish Thermal Baths, Rhassoul Clay

 Turecka łaźnia (oryg. hammam) to niezwykły zabieg oczyszczający i pielęgnacyjny znany i 
stosowany od stuleci przez kobiety w Turcji. Teraz, dzięki wyjątkowym produktom Planet Spa 
możesz cieszyć się zaletami tureckiej łaźni w swoim domu. Sposób użycia: nałożyć cienką warstwę 
maseczki na twarz, omijając okolice ust i oczu. Pozostawić na około 5 minut do czasu, gdy kolor 
maseczki zmieni się na różowy. Gdy maseczka zaschnie, dokładnie spłukać.
Cena regularna: 20 zł/75 ml, dostępna u konsultantek i online

Skład: Aqua, Hydrated Silica, Ethylhexyl Palmitate, Propylene Glycol, Glycerin, Isoceteth-, 
Cocoamidopropyl Betaine, Titanium Dioxide, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, Parfum, Peg-7 
Glyceryl Cocoate, Dimethicone, Disodium EDTA, Menthyl Lactate, Moroccan Lava Clay, 
Amber Extract, Olea Europea (Olive) Fruit Extract, Potassium Benzoate, Potassium Sorbate, 
Citric Acid, CI 77491, CI 77492, CI 77499 <1019760-002>.


 Avon słynie ze swoich masek, Planet Spa używałam dawno, dawno temu, i to prawda, te maski
działają! Jestem 'fanką' hammanu, choć ta to tylko namiastka. Brunatna, gęsta maska zmienia się na
twarzy w jasną skorupkę. Jest trochę kłopotliwa bo brudzi, najlepiej zmyć ją pod prysznicem. Sama
glinka (Moroccan Lava Clay) występuje w składzie dość daleko, o jej właściwościach nie będę
ponownie się rozpisywała. Co ciekawe maseczka zawiera ekstrakt z burszczynu, który barwi
kosmetyk, ale też może skórę. Kwas burszczynowy w nim zawarty działa bakteriobójczo,
antyrodnikowo oraz matuje skórę. Zapach orientalny, lekko słodki. Lubię jak nakładać
wieczorem kiedy odprawiam swoje małe czary-mary. Oczyszcza skórę z zanieczyszczeń, wycisza
cerę, nie ingeruje jednak głęboko. Plus za lekkie nawilżenie i gładką, miłą w dotyku skórę.

 

BioDermic, Maska aloesowa

Maska Aloesowa BioDermic zawierająca czysty sok z Aloe Vera to wyjątkowy produkt 
oczyszczający. Unikalna formuła, będąca połączeniem naturalnych składników, pozwala na głębokie 
i dokładne oczyszczenie skóry twarzy oraz jej nawilżenie. Naturalny sok z Aloe vera, dzięki 
działaniu bakteriobójczemu,wnika głęboko w pory skóry i skutecznie je oczyszcza na długi czas.  
Maska jest wyjątkowo wygodna w użyciu, ma postać tkaniny nasączonej czystym Serum Aloe Vera.
Cena regularna: ok.13 zł/30 ml., dostępna w drogeriach i online

Skład: Aqua, Glycerin, Aloe Barbadensis Gel, Gliceryn, Glyceryl Caprylate/Caprate, Isopropyl 
Palmate, C14-22 Alcohol, Alkyl Glucoside, Allantoin, Niacinamide, Xanthan Gum, Vitamin E, 
2-Phenoxyethyl Alcohol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, 
Isobutylparaben, Fragrance.


Ta maska leży po środku, bardziej oczyszcza niż nawilża. W formie płachty na facjatę, bardzo
wygodna w użyciu, rozmiar jest uniwersalny i dobrze przylega. Nasączona aloesem, już po nałożeniu
 daje uczucie chłodu i odprążenia. Pozwala się zrelaksować czemu towarzyszy miły, rośliny zapach.
Po kwadransie maskę zdejmujemy a resztki pozostawiamy, delikatna powłoczka na skórze ma
konsystencję serum. Maska łagodzi naczynka czy podrażnienia, jednym słowem regeneruje.  Skóra
 jest wygładzona, odżywiona (jakby piła ten soczek) i pełna blasku. Świeżość aloesu, łagodność
alantoiny i kompleks witamin a na końcu parabeny, nie ważne czy to konserwanty, w
dermokosmetyku nie spodziewałam się tego! Maska działa ekspresowo, (można użyć ją na
wielkie wyjście) ale nie długofalowo. Oczyszcza marnie, nawilża wspaniale.


 Yves Rocher, Sebo Végétal

Maska wzbogacona o glinkę, dzięki której dogłębnie odblokowuje pory oraz pochłania nadmiar
sebum. Odświeżająca konsystencja pozostawia uczucie oddychającej, czystej skóry. Do stosowania
w uzupełniającej pielęgnacji tłustej skóry. Stosować 2 razy w tygodniu jako uzupełniająca
pielęgnacja tłustej skóry. Rozprowadź kosmetyk na oczyszczonej twarzy omijając okolice
 oczu, pozostaw na kilka minut, a następnie zmyj obficie letnią wodą.
Cena regularna: 39 zł/75 ml, dostępna w sklepach Yves Rocher i online, teraz w promocji

Skład: Aqua/Water/Eau, Kaolin, Zea Mays (Corn) Starch, Methylpropanediol, Alcohol,
 Stearalkonium Hectorite, Cetyl Alcohol, Centaurea Cyyanus Flower Water, Ceteth-10, 
Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol, Hydroxyethylcellulose, Salicylic Acid, Acrylates/C10-30 Alky 
Acrylate Crosspolymer, Cocamidopropyl Betaine, Parfum Fragrance, Scutellaria Baicalensis Root 
Extract, Tocopheryl Acetate, Sodium Hydroxide, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Tocopherol


Miałam już maskę Yves Rocher Pure System, głęboko oczyszczającą, nie byłam z niej zadowolona.
 Ta jest maską silnie oczyszczającą. Koloru białego, konsystencji pasty, szybko zastyga, ale jest łatwa
w usunięciu, wystarczy zwilżyć chociażby wodą termalną. Przyjemnie odświeża cerę, to zasługa
glinki zwanej kaolin, która absorbuje wydzielanie gruczołów łojowych znajdującą się na powierzchni
 skóry. Matowi, ale używana za często może wysuszyć, alkohol uderza przy otwarciu tuby
Ekstrakty  roślinne również wyczuwalne. Składnikiem aktywnym jest tu puder bajkalski czyli wyciąg
 z korzenia tarczycy (Scutellaria Baicalensis Root Extract), ten ujednolica, matowi i rozjaśnia a
jednocześnieskóra oddycha. Stosuję ją na strefę T, lub rano jak plaster na wągry - świetnie
rozprawia się z czarnymi punktami, nosek jest oczyszczony.
Puder z korzenia Tarczycy Bajkalskiej to silnie oczyszczające źródło, które sprawia, że skórą mieszana/tłusta jest jednolita i idealnie zmatowiona. Uwolniona w ten sposób od nadmiaru sebum skóra, oddycha na nowo. Długotrwale oczyszczona, pozostaje piękna i świeża przez cały dzień. Prawdziwe źródło oczyszczania, puder bajkalski pochodzi z roślinnych upraw i pozyskiwany jest w naturalnym procesie z korzenia tarczycy bajkalskiej.

Więcej na: http://www.zeberka.pl/art/wygraj-warsztaty-z-ekspertami-yves-rocher-28143
Puder z korzenia Tarczycy Bajkalskiej to silnie oczyszczające źródło, które sprawia, że skórą mieszana/tłusta jest jednolita i idealnie zmatowiona. Uwolniona w ten sposób od nadmiaru sebum skóra, oddycha na nowo. Długotrwale oczyszczona, pozostaje piękna i świeża przez cały dzień. Prawdziwe źródło oczyszczania, puder bajkalski pochodzi z roślinnych upraw i pozyskiwany jest w naturalnym procesie z korzenia tarczycy bajkalskiej.

Więcej na: http://www.zeberka.pl/art/wygraj-warsztaty-z-ekspertami-yves-rocher-28143
Używam ją na strefę T a najbardziej lubię jak plasterek na nos. 10 minut i czarne kropki znikają ot tak :)


Porządki wiosenne zaczynam od siebie. Gotowe maski są dobre z doskoku. Chwała im za to, że krzywdy nie robią. 
Jednak wracam do tego co naturalne - glinka Organique nie ma sobie równych - znów kręcę ;)

31 komentarzy:

  1. Właśnie siedzę i przeglądam internet pod kontem pielęgnacji cery trądzikowej, bo normalnie już nic nie działa u mnie. Stara baba a pryszczata! Myślę właśnie o maskach oczyszczających. Przypomniałaś mi o masce algowej organique. zrobię sobie, tylko zmywać jej bardzo nie lubię :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie tylko ja przeżywam teraz ciężkie chwile... Ty z kolei mi przypomniałaś, że maski oczyszczające świetnie wpływają na cerę trądzikową, tych akurat bym nie poleciła, ale Organique jak najbardziej :)

      Usuń
  2. Dla mnie gotowe maseczki są wybawieniem, bo nigdy nie mam czasu na zabawę w mieszanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tam głównie maski gotowe na siebie kładę i nie narzekam. Choć pewnie po kręconych zmieniłabym zdanie :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiła mnie maseczka z Avonu oraz Yves Rocher. Co do glinek z Organique zgadzam się z Tobą w 100%, są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie zainwestowałabym w maskę BioDermic. Moja skóra potrzebuje solidnej porcji nawilżenia. Niestety, jestem uczulona na aloes (Aloe vera):(

    OdpowiedzUsuń
  6. ja muszę się rozejrzeć za tym i maseczkami z Avon bo troszkę o nich słyszę i jestem ich ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tez sie intensywnie maseczkuje:-) glownie nawilzam:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z YR wolę jednak glinki, ale teraz poluję na coś nawilżającego. Do tej serii sebo-coś nie mogę się przekonać. Krem się na mnie rolował, ale robię kolejne podejście - do toniku. Wspomniałaś o Organique, może właśnie tam się kulnę po coś ciekawego... Polecisz coś konkretnego? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z masek miałam tylko avonowe i było okej, ale generalnie - dupy nie urywały... 9choć ja głównie pod kątem nawilżania i odżywiania)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę się skusić na maskę z YR, lubię takie antywągrowe kampanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam turecką Avon i świetnie mi służy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bardzo lubię avonową błotną maseczkę, ale na tą turecką też będę musiała się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja używam tylko gotowych ! nie mam siły na mieszanie, ale podziwiam dziewczyny , które to robią :)
    Tych nie znam :) ja oczyszczającą najbardziej lubię Nuxe i Glam GLow:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubie takei szybkie maski zawsze pomagaja w kryzysie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam tą maskeczkę z Avonu! mój hit :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Musze sprobowac jakas z Avon

    OdpowiedzUsuń
  17. mam z Avonu błotną, wcześniej miałam z kwiatem lotosu ( cudny zapach) i miałam śródziemnomorską, z kwiatem lotosu i błotna są niezłe, ale najbardziej ostatnio lubię te z Tołpy:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam kilka masek z avon,,, lubię je :) Na tą sebio z YR czekam - jutro powinna być u mnie :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam maseczkę turecką z Avonu i bardzo ją lubię:) Ale teraz wypróbuję samą glinkę Rhassoul, która zapewne mocniej oczyszcza.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam tą z Avonu i jestem z niej zadowolona, polubiłam ją i mam ochotę na więcej z PlanetSpa.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak ja uwielbiam maseczki! Na ogół kupuje te w saszetkach, bo choć to nie ekonomiczne, to daje możliwość ciągłego próbowania nowych wersji. Z drugiej strony dobrze by było mieć na stałe na składzie coś dobrego w tubce. Za tą z YR już się rozglądałam i wychodzi na to, że o ile czegoś nie pominęłam, to nie ma jej na angielskiej stronie.
    Maseczki Planet Spa kiedyś bardzo lubiłam i ostatnio znów mnie dalej do nich ciągnie. Dobrze wiedzieć, ze i te nowe wydania są dobre. Płachto-maseczki miałam już z dwóch firm i chyba ta forma mnie jednak nie kupi...

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakiś czas temu kupiłam dwie maseczki Avonu z serii Planet Spa: oczyszczającą i odżywczą. Z jednej i drugiej jestem bardzo zadowolona. Lubię też maseczki w saszetkach - zwłaszcza te z Ziaja i Perfecta. Kto wie, może skuszę się też na glinki.

    OdpowiedzUsuń
  23. Z BioDermic pamietam mialam maske, ale ona byla chyba kolagenowa. Chyba musiala miec baardzo wysokie stezenie tych skladnikow aktywnych, bo juz po 5 minutach moja buzia nie mogla jej zniesc :/

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja zdecydowanie wolę YR :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Avonowa maseczka mnie kusi, zresztą YR także :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Maska algowa wygląda ciekawie, lubię takie nawilżacze :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ta pierwsza maska z Avonu wysusza skórę?

    OdpowiedzUsuń
  28. chciałabym móc kupić tą YR ale mam tyle zapasów ze nie moge : c

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!