}

piątek, 14 lutego 2014

Rimmel, Scandaleyes Rockin' Curves Mascara

Jeszcze świeżutki, najnowszy tusz Rimmela Scandaleyes Rockin' Curves. Pomyślałam, że nie ma co się z nim
pieścić i pokażę jak wygląda na rzęsach. Zwłaszcza, że ta mascara już budzi skrajne emocje... 


Wg. Rimmela: " pozwala unaocznić dzikie fantazje i wykreować rockowe rzęsy godne najbardziej
stylowych gwiazd muzycznej sceny lat 80. Atmosferę tej zimy podgrzeje najgorętszy trend tego
sezonu, czyli styl retro-rock. Maskara Scandaleyes Rockin` Curves marki Rimmel również uległa
jego mrocznej mocy, wyzwalając dzikość w niewinnych, dziewczęcych spojrzeniach.
 Wykreowane za jej pomocą rzęsy zachwycają rockowym charakterem".

 

"Specjalistyczna szczoteczka sprawia, że rzęsy zyskują objętość i stają się wyjątkowo uniesione,
tworząc gęstą, zalotną grzywkę. Pofalowany kształt aplikatora, przypominający złamane serce,
pozwala wywinąć rzęsy i zaokrąglić ich linię. Cienka końcówka zręcznie chwyta te trudno dostępne,
znajdujące się w wewnętrznych kącikach oczu, a unosząca bazowa część szczoteczki nadaje objętości
 i podkręca je. Wystarczy jedno pociągnięcie i bez zbędnych grudek, rzęsy 'grają' w rytmie rocka."


"Pokochasz ją za unikalną szczoteczkę, która jest dopasowana do kształtu oka: cienka końcówka
podkreśla także najmniejsze rzęsy, a wygięta część rockowo je pogrubia, czadowo podkręca i
skandalicznie unosi. Dzięki lekkiej konsystencji aplikacja tuszu jest prosta i przyjemna,
 a Twoje rzęsy w mgnieniu oka są drapieżnie rockowe. Prowokuj wzROCKiem!"

 

 A ja na to: czerwone, duże opakowanie w motyw skóry węża z lekko wypukłą fakturą, dziurka
trochę za duża  ;)  A w środu kolejna wielka szczota, ale takiej jeszcze nie miałam! Z wyglądu
zygzakowata, przypomina chociażby tusz Lancoma Drama. Obsługa tej maszyny jest prosta i nie
należy jej się obawiać. Rzęski unosi od nasady, działa niczym zalotka, w górę zgrabnie wyciąga.
Konsystencja nie jest za rzadka, więc nie trzeba odkładać tuszu aż zgęstnieje,  na rzęsach
szybko zastyga, nie tworzy grudek. Czarny kolor dodaje im głębi.


 Pierwsza warstewka i już widać różnicę! Nie skandalicznie, ale jak najbardziej pozytywnie. Druga
wydobywa to co najlepsze, u mnie jest to długość. Czy podkręca rzęsy? Unosi na pewno! Niestety to
kolejna maskara Rimmela, która skleja nie rozczesuje. Jednak mając tyle rzęs co ja, więcej aniżeli 12,
 nie narzekam ;) Na górnej powiece w ogóle się nie odbija, kruszenia jeszcze nie zauważyłam.
Zmywa się ją bezproblemowo płynem do demakijażu oczu lub dwufazą, nie podrażnia nawet gdy
łzawię. Zapach jak inne maskary.


Pierwsze wrażenie, jak po pierwszej randce ;) Tusz jest rokujący, ale nie chwyta za serce. Z pewnością jeszcze
go sobie poużywam :D Cena ok. 27 zł/12 ml . Dostępny w drogeriach. Tym razem bez oceny.

58 komentarzy:

  1. Wężowe opakowanie średnio przypadło mi do gustu. Jeszcze nie próbowałam nim malować, boję się naciapać tą szczoteczką :-) Ale spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze go nie używałam trochę przeraża mnie ta szczoteczka ale co tam - wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  3. jaka szczota kosmiczna :D przyzwoicie na rzęsiorach wygląda, a będzie pewnie jeszcze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje przy Twoich wyglądają licho :(

      Usuń
  4. ja żałuję, że jej nie kupiłam na promocji w sp : c ale kupię na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię maskar, które sklejają rzęsy. A z tego, co widzę, rzeczywiście to nie pierwszy tusz Rimmela, który daje taki efekt. I mam odpowiedź na pytanie dlaczego nie zaglądam do szafy Rimmela w poszukiwaniu tuszy :P

    OdpowiedzUsuń
  6. intrygująca szczota :D
    zrażona jestem do tej Skandalicznej serii, każdy tusz odbijał mi się pod brwiami po 15minutach już...

    na rzęsach dobrze wygląda, a pewnie za kilka dni będzie jeszcze lepiej ;) albo i nie.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie wiem nie wiem, żeby tak jeszcze dodawała objętości :)

      Usuń
  7. Ja mam zieloną mascarę Scandaleyes i to jakaś porażka. Mało co mi skleja rzesy jak ogromna szczota tego tuszu. Dlatego po inne wersje nawet boję się sięgać...

    OdpowiedzUsuń
  8. Próbowałam sporo maskar z rimmela, 2 się sprawdził, ale większej ilosci nie chcę poznawać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. była jedna taka, którą zaspokajała wszystkie moje potrzeby, niestety wycofana :(

      Usuń
    2. zazwyczaj tak jest, że jak coś nam się sprawdzi to akurat producent wpadnie na pomysł aby wycofać produkt i go "ulepszyć" ;)

      Usuń
  9. kosmiczna szczoteczka.
    Rimmel mi nie pasuje.. zawsze moje rzęsy mimo zalotki po ich tuszach klapią....

    OdpowiedzUsuń
  10. całkiem fajny efekt jak na tak dziwaczną szczotę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Szczoteczka wymiata! Nie miałam jeszcze takiej:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moim zdaniem kiepski efekt, L'Oreal Volume Million Lashes ladniej rozdziela i mniej skleja rzesy:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety efekt mnie nie powalił :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja bym nią sobie oko wybiła ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. opakowanie mi się nie podoba, szczota mi się podoba, lubię takie dziwa :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale fajna szczoteczka ! <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Szczotka jest tak ciekawa, że kupiłabym go dla samego sprawdzenia jak sprawdzi się przy moich oczach :D No i plus za to, że nie musi odleżakować x czasu zanim jest zdatna do użycia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jaka dzika szczoteczka! :D I efekt na oczach całkiem si :)

    OdpowiedzUsuń
  19. szczoteczka zupełnie mnie nie przekonuje. nie lubię takich udziwnień i na pewno bym sobie z nią nie poradziła

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że słabo zagęszcza:(

    OdpowiedzUsuń
  21. Jezu, co za szczota!
    Czego to nie wymyślą ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Oo.. coś nowego. Fajnie wydłuża :)

    OdpowiedzUsuń
  23. jak dla mnie trochę za słaby efekt. Jakoś nie lubię się z tuszami od Rimmela

    OdpowiedzUsuń
  24. Gdzieś widziałam podobną szczoteczkę, Clinique albo Lancome...Efekt mi się bardzo podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak napisałam, Lancome Drama :)

      Usuń
  25. Mam go :) i powiem Ci, że szczoteczka szalenie przypadła mi do gustu. Niestety nie jest to tak dobry tusz jak mój ulubiony z max factor, ale równie porządny no i nie odbija się ani nie osypuje. Moje rzęsy skleja tylko wtedy kiedy maluje je na szybko.

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie ją dzisiaj otworzyłam i na razie przeraża mnie ta szczoteczka ;-) Ale faktycznie efekt jest. Zobaczymy jak będzie jak trochę przyschnie... Fajne ma opakowanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ona nie musi schnąć, konsystencja jest idealna!

      Usuń
  27. Rimmel to nie moja bajka, ale muszę przyznać, że całkiem niezłe wrażenie na mnie zrobił. Widać wyraźne uniesienie rzęs i ładnie je wydłuża. Faktycznie, brak trochę dodatkowej objętości, ale trzeba mu przyznać, że wywiązuje się przyzwoicie ze swojego zadania :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Szkoda ze tak słabo zagęszcza i rozczesuje. Moje rzęsy Zmieniłby "muchowe" nóżki :p

    OdpowiedzUsuń
  29. Widziałam ten tusz, ale ta szczoteczka mnie przeraziła! Cuda na kiju wymyślają... Może jak trafię do dobrą przecenę to się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziwny jakiś. Mam mieszane uczucia i chyba mnie nie przekonuje. Teraz w Shinyboxie dostałam Joko i zobaczymy co z niej będzie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Szczoteczka bardzo oryginalna :)

    OdpowiedzUsuń
  32. No kurcze a ja nei lubie ich tuszy. te szczoty takei za duze dla mnei sa :P

    OdpowiedzUsuń
  33. ojej co za szczoteczka, dziwna:P

    OdpowiedzUsuń
  34. Ale ma dziwaczną szczoteczkę :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Używam innego tuszu od Rimmela od wielu miesięcy i jakoś nie mam zamiaru go zamieniać na nic innego :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Z szczoteczką zaszaleli. Dla mnie niestety za mocno skleja, przy moich słabiznach wyglądało by jakbym miała trzy rzęsy na krzyż.

    OdpowiedzUsuń
  37. dostałam go do testów od super-pharm, ale czeka na swoją kolej, bo mam otwartych już kilka tuszy :P
    Jestem ciekawa jak się u mnie spisze :)

    OdpowiedzUsuń
  38. o jaa, to sklejanie jest fatalne, ale wydłużenie - faktycznie nieprawdopodobne! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Szczota nietypowa, ale ja ją bardzo polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Szczota co najmniej dziwna, ale na rzęsach zauważam całkiem ładny efekt.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!